Myroxylon balsamum
Gęsta, ciemna żywica pozyskiwana z nacinanej kory środkowoamerykańskiego drzewa, o działaniu przeciwbakteryjnym i gojącym — a zarazem jeden z najsilniejszych alergenów kontaktowych.
Balsam peruwiański nie jest zielem, lecz wysiękiem — gęstym, syropowatym balsamem, który wypływa z nacinanej i przypalanej kory drzewa Myroxylon balsamum var. pereirae. Nazwa myli: surowiec nie pochodzi z Peru, lecz niemal wyłącznie z Salwadoru, skąd był dawniej reeksportowany przez peruwiańskie porty. Ma ciemnobrunatną barwę, waniliowo-cynamonowy zapach i piekący, gorzkawy smak. W lecznictwie ceniony jako środek odkażający, ściągający i przyspieszający ziarninowanie ran, ale współcześnie stosowany ostrożnie — jest tak silnym alergenem kontaktowym, że stanowi jeden ze standardowych alergenów w testach płatkowych. Odmiana var. balsamum daje pokrewny balsam tolutański, łagodniejszy i chętniej wykorzystywany w syropach wykrztuśnych.
Duże drzewo z rodziny bobowatych, osiągające 25–40 m wysokości, o prostym, walcowatym pniu do 1 m średnicy i szeroko rozłożystej, gęstej koronie osadzonej wysoko. Kora gładka, jasnoszara do żółtawej, z licznymi przetchlinkami; po nacięciu wydziela aromatyczny, brunatny balsam. Liście skrętoległe, nieparzystopierzaste, z 5–13 listkami; listki jajowato-lancetowate, zaostrzone, całobrzegie, skórzaste, błyszczące, o pierzastym użyłkowaniu i — cecha diagnostyczna — pod światło widoczne przezroczyste kropki i kreski zbiorników olejkowych w blaszce. Kwiatostan to luźne, wzniesione grono w kątach liści; kwiaty białe, motylkowe, ale o zredukowanej budowie — z jednym dużym płatkiem żagielkowym i czterema zredukowanymi, z dziesięcioma wolnymi pręcikami. Owoc to charakterystyczny, niepękający strąk skrzydlaty (samara) długości 7–11 cm, spłaszczony, jasnobrunatny, z pojedynczym nasieniem osadzonym w zgrubiałej końcówce i szerokim skrzydłem — najpewniejsza cecha rozpoznawcza rodzaju. Korzeń palowy, głęboki, z bocznym systemem powierzchniowym.
Drzewo wilgotnych lasów tropikalnych Ameryki Środkowej i północnej części Ameryki Południowej — od południowego Meksyku przez Gwatemalę, Salwador, Honduras, Nikaraguę i Kostarykę po Kolumbię, Wenezuelę, Peru i Brazylię. Handlowy balsam peruwiański pochodzi praktycznie w całości z tzw. Costa del Bálsamo w Salwadorze, z drzew rosnących na zboczach nadmorskich pasm górskich do ok. 1000 m n.p.m., pozyskiwany metodami rzemieślniczymi przez lokalnych zbieraczy. W Polsce roślina nie występuje i nie może być uprawiana; do kraju trafia wyłącznie gotowy balsam lub jego frakcje (tzw. cinnamein) — przez firmy farmaceutyczne i kosmetyczne, jako surowiec do maści i syropów.
Gatunek ściśle tropikalny, wymaga temperatur bez przymrozków (optimum 22–28 °C), wysokiej wilgotności powietrza i rocznej sumy opadów rzędu 1500–3000 mm z wyraźną porą suchą. Gleba głęboka, przepuszczalna, gliniasto-piaszczysta, próchniczna, o odczynie lekko kwaśnym do obojętnego (pH ok. 5,5–7,0). Zerowa mrozoodporność — nie przetrwa nawet krótkiego spadku poniżej zera, uprawa w Polsce niemożliwa nawet pod osłonami towarowymi. Drzewa nacina się dopiero po kilkunastu–dwudziestu latach wzrostu. W Polsce nie ma czego i gdzie zbierać; zielarz kupuje surowiec gotowy i powinien wymagać od dostawcy deklaracji pochodzenia — na rynku krążą balsamy fałszowane żywicami i olejami obcymi.
balsam — wysięk z nacinanej kory (Balsamum peruvianum), rzadziej kora; nie jest to surowiec zielny, lecz żywicowo-olejkowy
Balsam pozyskuje się z drzew co najmniej kilkunastoletnich, w porze suchej (w Salwadorze mniej więcej od listopada do kwietnia), gdy wysięk jest najobfitszy. Technika: korę bije się i nacina pasami, następnie przypala pochodnią, co wywołuje intensywne wydzielanie balsamu; w nacięcia wciska się szmaty, które nasiąkają wysiękiem, a po kilku dniach wygotowuje się je w wodzie i odbiera opadający na dno ciężki balsam. Z jednego drzewa zbiera się balsam sezonowo przez wiele lat, z przerwami regeneracyjnymi. Kora może być zbierana przy okazji nacinania. To zbiór ciągły, nie jednorazowy — nie ma tu „terminu zbioru” w rozumieniu ziela czy korzenia.
Głównym składnikiem jest tzw. cinnamein — mieszanina estrów: benzoesanu benzylu i cynamonianu benzylu, stanowiąca w dobrym surowcu przeważającą część balsamu. Ponadto wolny kwas cynamonowy i benzoesowy, alkohol benzylowy, wanilina, nerolidol, farnezol, sladkawe seskwiterpeny oraz frakcja żywiczna (rezynotanole, estry kwasu peruwiańskiego). To właśnie estry kwasu cynamonowego i benzoesowego odpowiadają zarówno za działanie przeciwdrobnoustrojowe, jak i za wysoki potencjał uczulający surowca.
Surowiec wyłącznie do stosowania zewnętrznego i wyłącznie w postaci gotowych preparatów aptecznych — maści, past, czopków przeciwhemoroidalnych, past do leczenia odleżyn. Balsamu nie stosuje się w czystej postaci na skórę: jest zbyt drażniący i zbyt silnie uczulający; w preparatach występuje w niewielkim udziale, w bazie maściowej. Nie sporządza się z niego naparów, odwarów ani nalewek — to żywica nierozpuszczalna w wodzie. Do celów wewnętrznych (syropy wykrztuśne) stosuje się wyłącznie gotowe leki, w dawkach ustalonych przez producenta; samodzielne przyjmowanie balsamu doustnie jest niedopuszczalne — może uszkodzić nerki. Przed pierwszym zastosowaniem preparatu z balsamem peruwiańskim wykonać próbę na małym fragmencie skóry i odczekać 48 godzin, bo reakcja uczuleniowa jest opóźniona. Nie stosować na duże powierzchnie ciała ani długotrwale.
Balsam przechowuje się w szczelnie zamkniętych, ciemnych butelkach szklanych, w chłodzie — jest lepki, gęstnieje z czasem i utlenia się na powietrzu (utlenione frakcje uczulają jeszcze silniej). Dobry surowiec jest ciemnobrunatny do prawie czarnego w masie, ale w cienkiej warstwie przezroczysty i czerwonobrunatny, gęsty jak melasa, nie zasycha na twardą masę i ma silny, słodki zapach wanilii z nutą cynamonu i dymu. Balsam rozcieńczony (fałszowany) ma słaby zapach, jest zbyt płynny lub przeciwnie — twardnieje. Fałszerstwa są częste: dodaje się olej rycynowy, kalafonię, terpentynę, benzoesan benzylu syntetyczny. Nie mylić balsamu peruwiańskiego z tolutańskim: peruwiański jest płynny i lepki, tolutański gęstnieje do kruchej, żywicznej masy i jest łagodniejszy — w preparatach na kaszel bezpieczniej sięgać po tolutański. Praktyczna uwaga dla zielarza: balsam peruwiański jest markerem alergii krzyżowej — osoba uczulona na niego reaguje często także na cynamon, wanilię, goździki, skórki cytrusów, benzoesany i pomidory (tzw. dieta bezbalsamowa). Jeśli klient zgłasza taką alergię, wyklucz z mieszanki wszystkie te surowce, nie tylko sam balsam.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.