Securigera varia
Pospolita bylina łąkowa o różowo-białych baldaszkowatych kwiatach, zawierająca glikozydy nasercowe — roślina trująca, bez zastosowania w zielarstwie domowym.
Cieciorka pstra to jedna z najczęściej spotykanych roślin motylkowych polskich muraw i przydroży, łatwa do rozpoznania po pstrokatych, biało-różowych kwiatach zebranych w kulistą główkę. Mimo pospolitości nie jest surowcem zielarskim: zawiera glikozydy kardenolidowe o działaniu naparstnicowym oraz nitrozwiązki, przez co jest trująca dla ludzi i dla koni. W przeszłości badano ją jako potencjalne źródło surowca nasercowego, ale nie weszła do lecznictwa — działanie jest zbyt niestabilne i toksyczne. Zielarz powinien znać ją przede wszystkim po to, żeby jej nie zebrać przez pomyłkę razem z innymi roślinami motylkowymi.
Bylina o wysokości 30–100 cm, o pędach pokładających się lub podnoszących, rzadziej wspinających się po sąsiednich roślinach; tworzy luźne, rozłogowe kępy. Łodyga naga, kanciasta, dęta, silnie rozgałęziona. Liście nieparzystopierzaste, złożone z 7–25 listków, listki podługowate lub eliptyczne, długości 1–2 cm, o brzegu CAŁOBRZEGIM (nie ząbkowanym) i tępym lub wyciętym wierzchołku z drobnym kolcem; brak wąsów czepnych — cecha odróżniająca od wyk. Przylistki drobne, błoniaste. Kwiatostan diagnostyczny: baldaszek (baldaszkowata główka) na długiej szypule wyrastającej z kąta liścia, złożony z 10–20 kwiatów motylkowych rozchodzących się promieniście jak szprychy koła. Kwiaty pstre — żagielek różowy lub liliowy, skrzydełka i łódeczka białe z ciemniejszym, purpurowym wierzchołkiem; stąd nazwa pstra. Kwitnie od czerwca do sierpnia. Owoc bardzo charakterystyczny: wąski, prosty lub lekko zgięty, czterokanciasty strąk długości 3–6 cm, wyraźnie PRZEWĘŻONY między nasionami i rozpadający się w dojrzałości na jednonasienne człony — zwisające pęki takich strąków przypominają pęk kluczy. Organ podziemny: korzeń palowy z rozgałęzionymi rozłogami podziemnymi, dzięki którym roślina rozrasta się i tworzy zwarte płaty.
Gatunek pospolity w całej Polsce, na niżu i w niższych położeniach górskich, najliczniejszy w pasie wyżyn i na terenach o podłożu wapiennym. Rośnie na suchych murawach, ciepłych zboczach, miedzach, nasypach kolejowych, poboczach dróg, na skarpach, w żwirowniach, na ugorach i skrajach zarośli. Chętnie zajmuje siedliska ruderalne i miejsca po robotach ziemnych — bywa celowo wysiewana do umacniania skarp drogowych i kolejowych, skąd rozprzestrzenia się dalej. Preferuje miejsca suche, słoneczne, zasobne w wapń.
Stanowisko słoneczne, ciepłe, suche. Gleba przepuszczalna, uboga do umiarkowanie żyznej, kamienista, piaszczysta lub gliniasta, o odczynie obojętnym do zasadowego (pH 6,5–8,0); wybitnie dobrze rośnie na wapieniach. Roślina sucholubna i światłolubna, całkowicie mrozoodporna w polskich warunkach, wiąże azot atmosferyczny. Jako bobowata poprawia glebę i szybko zadarnia skarpy, ale bywa uciążliwa — rozłogi czynią ją trudną do usunięcia z rabat. Nie zbierać jej w ogóle — a jeśli już z ciekawości oglądasz stanowisko, pamiętaj, że najczęściej rośnie przy drogach i torach, więc jest dodatkowo skażona.
Roślina NIE MA zastosowania leczniczego w polskim zielarstwie. Nie zbiera się z niej żadnego surowca — ani ziela, ani nasion. Wzmianki o Coronillae herba mają charakter wyłącznie historyczno-badawczy (próby pozyskania glikozydów nasercowych), nie praktyczny. Gatunek uprawiany bywa natomiast jako roślina okrywowa do umacniania skarp i jako roślina miododajna.
Nie dotyczy — surowca zielarskiego się nie zbiera. Kwitnienie przypada na czerwiec–sierpień, owocowanie od sierpnia; są to terminy przydatne wyłącznie do oznaczania rośliny w terenie i do jej odróżniania od gatunków użytkowych. Ostrzeżenie praktyczne: strąki dojrzewają w okresie, w którym zbiera się nasiona innych bobowatych, a rozłamane człony strąków łatwo zanieczyszczają zbiory — należy je usuwać.
Glikozydy kardenolidowe (nasercowe) — głównie hyrkanozyd, deglukohyrkanozyd i pokrewne, o profilu działania zbliżonym do glikozydów naparstnicy; ich zawartość waha się zależnie od stanowiska i fazy rozwoju, najwyższa w nasionach i w kwitnącym zielu. Ponadto: nitrozwiązki alifatyczne (3-nitropropionian i jego pochodne — silne inhibitory dehydrogenazy bursztynianowej, odpowiedzialne za neurotoksyczność u koni), flawonoidy, saponiny, kwasy fenolowe, śluzy. Skład jest zmienny i niestandaryzowany — to jeden z powodów, dla których roślina nie weszła do lecznictwa mimo obiecujących badań nad jej glikozydami.
Cieciorka pstra NIE NADAJE SIĘ do samodzielnego stosowania w jakiejkolwiek postaci. Nie sporządza się z niej naparów, odwarów, nalewek ani okładów — zawiera glikozydy nasercowe o działaniu zbliżonym do naparstnicy, których dawki nie da się oszacować domowymi metodami, a przedawkowanie prowadzi do zaburzeń rytmu serca i zgonu. Nie ma jej też w preparatach aptecznych — nie weszła do lecznictwa oficjalnego, więc nie istnieje żadna bezpieczna, standaryzowana forma jej podania. Nasion nie wolno mylić z ciecierzycą jadalną (Cicer arietinum) mimo zbieżnej nazwy potocznej cieciorka. Jedyne godne polecenia zastosowania to: wysiew na skarpy jako rośliny przeciwerozyjnej i utrzymywanie jej jako pożytku dla pszczół.
Zielarz uczy się tej rośliny po to, żeby jej nie zebrać. Klucz do rozpoznania w terenie: baldaszkowaty, promienisty kwiatostan z pstrymi biało-różowymi kwiatami, całobrzegie listki, brak wąsów czepnych i przewężone, czterokanciaste strąki rozpadające się na człony. Najczęstsze pomyłki: (1) z wyką ptasią i innymi wykami — te mają wąsy czepne i kwiaty w jednostronnym gronie, nie w baldaszku; (2) z komonicą zwyczajną — ta ma żółte kwiaty i strąki gładkie, nieprzewężone; (3) z koniczynami — te mają liście trójlistkowe, nie pierzaste; (4) z ciecierzycą przez samą nazwę potoczną. Cieciorka pstra jest szczególnie niebezpieczna przy zbiorze siana z ekstensywnych muraw i przy koszeniu skarp — susz nie traci glikozydów, a siano z jej dużym udziałem truje konie. Jeśli prowadzisz suszarnię lub kupujesz zioła łąkowe z niepewnego źródła, sprawdzaj, czy w surowcu nie ma charakterystycznych członowanych strączków. Roślinę usuwać z zielników przeznaczonych do przerobu; przy pieleniu i wyrywaniu używać rękawic (sok drażni skórę). Nie eksperymentować — brak standaryzacji oznacza, że nawet ta sama roślina z tej samej łąki może mieć skrajnie różną zawartość kardenolidów.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.