Dunaliella salina
Jednokomórkowa zielenica solankowa, przemysłowe źródło naturalnego beta-karotenu — to jej zawdzięczają barwę różowe jeziora solne.
Dunaliella solna to mikroskopijna zielenica żyjąca w wodach o skrajnym zasoleniu — w solniskach, jeziorach solnych i stawach ewaporacyjnych, gdzie prawie nic innego nie przetrwa. W stresie (nadmiar soli i światła) gromadzi ogromne ilości beta-karotenu, który chroni jej aparat fotosyntetyczny i zabarwia całe akweny na pomarańczowo-czerwono; to ona odpowiada za różowe jeziora solne. Dzięki temu jest głównym przemysłowym źródłem naturalnego beta-karotenu — surowca, którego profil izomerów (mieszanina all-trans i 9-cis) różni się od karotenu syntetycznego. Nie jest ziołem leczniczym: to producent barwnika i prowitaminy A, hodowany w Australii, Izraelu, Chinach i USA. W Polsce nie występuje i nie ma tradycji jej stosowania.
Organizm mikroskopowy — pojedyncza komórka o długości ok. 5–25 µm, jajowata, gruszkowata lub owalna, wyraźnie zmieniająca kształt w zależności od zasolenia. Cecha diagnostyczna kluczowa dla rodzaju: komórka nie ma sztywnej ściany komórkowej — otacza ją jedynie elastyczna błona (glikokaliks), dlatego jest plastyczna i kurczliwa; to właśnie pozwala jej przetrwać skrajne zasolenie i to odróżnia ją od chlorelli, która ma grubą, sztywną ścianę celulozową. Na przednim biegunie dwie równej długości wici, którymi aktywnie pływa. W komórce jeden duży, miseczkowaty chloroplast z pirenoidem otoczonym ziarnami skrobi oraz czerwona plamka oczna (stigma). W warunkach stresu (wysokie zasolenie, silne światło, niedobór azotu) w chloroplaście gromadzą się kropelki beta-karotenu, przez co zielona komórka przebarwia się na pomarańczową, ceglastą i wreszcie czerwoną. Brak łodygi, liści, kwiatów, owoców i organów podziemnych. Surowiec handlowy: ciemnopomarańczowy do ceglastoczerwonego proszek lub gęsty, głęboko pomarańczowy olej.
Nie występuje w Polsce. Gatunek ekstremofilny wód hipersalinowych: solniska, jeziora słone i stawy ewaporacyjne o zasoleniu wielokrotnie wyższym od morskiego (do granicy nasycenia solą) — Morze Martwe, Wielkie Jezioro Słone, jeziora Australii Zachodniej, solniska Hiszpanii, Izraela i Chin. To ona odpowiada za różowe i czerwone zabarwienie takich akwenów. Do Polski trafia wyłącznie jako surowiec z hodowli przemysłowej: proszek, ekstrakt olejowy lub gotowy suplement.
Nie uprawia się jej w polskim klimacie — wymaga bardzo wysokiego zasolenia (kilkanaście do kilkudziesięciu procent NaCl), intensywnego, całorocznego nasłonecznienia i wysokiej temperatury. Hodowana jest w otwartych, płytkich stawach solankowych w strefach o silnym słońcu (Australia, Izrael, Chiny, USA) albo w zamkniętych fotobioreaktorach. Paradoks technologiczny: warunki optymalne dla wzrostu biomasy (umiarkowane zasolenie) są odwrotne do warunków wymuszających produkcję beta-karotenu (skrajne zasolenie, silne światło, głód azotowy) — dlatego hodowla prowadzona jest dwuetapowo. Nie ma czego zbierać w naturze i nie ma sensu tego próbować: to surowiec czysto przemysłowy.
wysuszona biomasa komórek lub olejowy ekstrakt karotenoidowy (Dunaliellae extractum), standaryzowany na beta-karoten — wyłącznie z hodowli; surowiec suplementowy, kosmetyczny i barwnikowy
Nie ma sezonu zbioru w rozumieniu roślin lądowych. Biomasę odbiera się w cyklu ciągłym, po fazie „stresowania” hodowli, gdy komórki są maksymalnie wysycone karotenoidami i całkowicie czerwone. Zbiór przez flotację lub wirowanie, potem szybkie suszenie (rozpyłowe lub liofilizacja) albo ekstrakcja karotenoidów do oleju roślinnego. Kluczowe dla jakości: minimalizacja kontaktu z tlenem, światłem i wysoką temperaturą — beta-karoten utlenia się błyskawicznie i surowiec traci wtedy zarówno barwę, jak i wartość. Dla polskiego odbiorcy oznacza to, że o wartości preparatu decyduje data produkcji i sposób pakowania, a nie „termin zbioru”.
Beta-karoten — składnik główny i cały sens tego surowca; w komórkach silnie stresowanych stanowi kilka do kilkunastu procent suchej masy. Istotna jest jego postać: naturalna dunaliella dostarcza mieszaniny izomerów, w tym znaczącej frakcji 9-cis-beta-karotenu obok all-trans — czego nie ma w karotenie syntetycznym, będącym czystym all-trans. Poza tym: inne karotenoidy (alfa-karoten, luteina, zeaksantyna, kryptoksantyna), chlorofile a i b, glicerol (gromadzony w komórce jako osmoprotektant — to on równoważy ciśnienie osmotyczne przy skrajnym zasoleniu), białko o dobrym profilu aminokwasowym, nienasycone kwasy tłuszczowe, sterole, witamina E, składniki mineralne. Zawartość karotenoidów w konkretnej partii zależy wprost od warunków hodowli, dlatego surowiec musi być standaryzowany.
Stosuje się wyłącznie gotowe preparaty standaryzowane na zawartość beta-karotenu, ściśle według dawkowania producenta. Nie robi się z tego naparów, odwarów ani nalewek — surowiec nie ma nic wspólnego z warsztatem naparowym, a karotenoidy w gorącej wodzie po prostu się utleniają. Beta-karoten jest rozpuszczalny w tłuszczach, dlatego preparat przyjmuje się w trakcie posiłku zawierającego tłuszcz — bez tego wchłanianie jest niewielkie. Kuracje prowadzić w cyklach, nie bezterminowo, i nie kumulować z innymi źródłami beta-karotenu ani witaminy A. Nie przekraczać dawki producenta: przy dużych, przewlekłych dawkach pojawia się karotenodermia — pomarańczowożółte zabarwienie skóry (najpierw dłoni i podeszew), nieszkodliwe i ustępujące po odstawieniu, ale będące sygnałem, że dawka jest za duża. W kosmetyce: ekstrakt olejowy w stężeniach zgodnych z recepturą, do preparatów olejowych i kremów.
Surowca nie da się pozyskać ani przetworzyć samodzielnie — kupuje się gotowy preparat i ocenia dostawcę, nie plechę. Dobry proszek: intensywnie pomarańczowy do ceglastoczerwonego, jednolity; ekstrakt olejowy — głęboko pomarańczowy, klarowny. Barwa blada, żółtawa lub brunatna oznacza utleniony karoten i preparat bezwartościowy. Beta-karoten jest skrajnie wrażliwy na tlen, światło i temperaturę: przechowywać w szczelnym, nieprzepuszczającym światła opakowaniu, w chłodzie, kapsułki miękkie najlepiej w lodówce; nie przesypywać do przezroczystych słoików. Przy zakupie sprawdzać: czy podana jest zawartość beta-karotenu na porcję, czy surowiec pochodzi z Dunaliella salina (a nie jest zwykłym karotenem syntetycznym z dopiskiem o algach), oraz czy hodowla jest kontrolowana. Nie mylić z chlorellą ani spiruliną — tamte są zielone i są surowcami białkowo-chlorofilowymi, dunaliella jest pomarańczowa i jest surowcem karotenoidowym; nie zastępują się nawzajem. Nie mylić też z krwistkiem deszczowym (Haematococcus pluvialis), który też jest czerwony, ale dostarcza astaksantyny, nie beta-karotenu. Najczęstszy błąd: traktowanie beta-karotenu jak nieszkodliwej witaminy, którą można brać bez ograniczeń — u palaczy jest to wręcz przeciwwskazane.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.