Trifolium pratense
Łąkowa bylina o purpurowych główkach osadzonych między dwoma liśćmi; najważniejsze polskie źródło izoflawonów, stosowane przy dolegliwościach okresu menopauzy.
Koniczyna łąkowa to najlepiej udokumentowana zielarsko koniczyna polskiej flory i jednocześnie jedna z podstawowych roślin pastewnych naszego rolnictwa. Kwiatostany zawierają izoflawony — genisteinę, daidzeinę, biochaninę A i formononetynę — związki o budowie zbliżonej do estrogenów, wiążące się z receptorami estrogenowymi organizmu. To czyni z niej klasyczny surowiec fitoestrogenny, sięgany po przy uderzeniach gorąca i innych dolegliwościach okresu przekwitania. Poza tym kwiaty mają tradycyjne zastosowanie wykrztuśne i osłaniające, a wyciągi — łagodnie ściągające i przeciwzapalne do użytku zewnętrznego. Surowiec ten ma jednak realny profil hormonalny, więc nie jest ziołem obojętnym: wymaga świadomego stosowania i respektowania przeciwwskazań.
Bylina wysokości 20–60 cm, o pokroju wzniesionym lub podnoszącym się, tworząca kępy z krótkiego kłącza — w przeciwieństwie do koniczyny białej NIE płoży się i nie korzeni w węzłach. Łodyga wzniesiona, obła, wewnątrz pełna, przylegająco owłosiona, ulistniona na całej długości, rozgałęziona. Liście skrętoległe, trójlistkowe, dolne długoogonkowe, górne krótkoogonkowe. Listki eliptyczne do jajowatych, na szczycie zaokrąglone lub tępe, całobrzegie lub bardzo drobno ząbkowane, po obu stronach owłosione, zwykle z jasnym, białawym znakiem w kształcie litery V lub podkowy na wierzchu blaszki. Przylistki duże, jajowate, zakończone szydlastym ostrzem, przyrośnięte do ogonka, wyraźnie unerwione. Kwiatostan: gęsta, kulista lub jajowata główka o średnicy 2–3 cm, SIEDZĄCA bezpośrednio na szczycie pędu, otoczona u nasady dwoma przysadkowymi liśćmi szczytowymi — to najpewniejsza cecha diagnostyczna wobec koniczyny białej, u której główka wznosi się na długiej, bezlistnej szypule. Kwiaty motylkowe, purpurowoczerwone, różowe, rzadko białawe, silnie miodowe w zapachu, o długiej rurce koronowej (dlatego zapylane głównie przez trzmiele, nie pszczoły). Owoc: drobny, jednonasienny strąk ukryty w zaschłym kielichu. Nasiona żółtawe do fioletowawych, sercowate. Korzeń palowy, głęboki (sięga ponad metr), z brodawkami korzeniowymi wiążącymi azot.
Gatunek pospolity w całej Polsce, od nizin po piętro regla górnego. Rośnie na łąkach świeżych, pastwiskach, w murawach, na przydrożach, skrajach lasów, w widnych zaroślach, na nasypach, miedzach i ugorach. Preferuje łąki żyzne i świeże. Bardzo szeroko uprawiana jako roślina pastewna (uprawa polowa na siano i zielonkę) oraz jako roślina poplonowa i wzbogacająca glebę w azot — znaczna część koniczyny w krajobrazie pochodzi z upraw i z ich zdziczenia.
Stanowisko słoneczne, znosi lekki półcień. Gleba żyzna, próchniczna, gliniasta lub gliniasto-piaszczysta, głęboka (roślina ma palowy korzeń), świeża, przepuszczalna, dobrze zaopatrzona w wapń, fosfor i potas; nie wymaga nawożenia azotem, bo wiąże azot atmosferyczny. Odczyn obojętny do lekko kwaśnego (pH ok. 6,0–7,0) — na glebach kwaśnych i zakwaszonych wypada i ustępuje szczawiowi. Wilgotność umiarkowana; dzięki głębokiemu korzeniowi znosi suszę lepiej niż koniczyna biała, ale nie toleruje gleb podmokłych i zastoisk wody. Bylina mrozoodporna w warunkach polskich, choć w uprawie zwykle krótkotrwała (2–3 lata). Nie zbierać z poboczy dróg, z pól uprawnych opryskiwanych i nawożonych, z terenów przemysłowych ani z pastwisk świeżo nawożonych gnojowicą.
kwiat, tj. główki kwiatowe (Trifolii pratensis flos), rzadziej ziele (Trifolii pratensis herba)
Kwiaty (główki) — od maja do września, z kulminacją w czerwcu i lipcu; zbierać W PEŁNI KWITNIENIA, gdy główka jest cała różowo-purpurowa, zwarta i sprężysta, a dolne kwiatki jeszcze nie zbrunatniały. Zbiór w słoneczny dzień, po obeschnięciu rosy, przed południem — wtedy zawartość izoflawonów jest najwyższa, a surowiec najlepiej się suszy. Główki obrywa się ręcznie, zwykle z dwoma liśćmi przykwiatostanowymi (mogą pozostać przy surowcu) lub bez nich. Główki przekwitłe, z brunatniejącym spodem, są surowcem gorszym — pomijać je. Ziele — w początkach kwitnienia (maj–czerwiec), ścinając górne, ulistnione części pędu. Surowiec musi trafić do suszenia natychmiast — kwiaty zbite w koszu zaparzają się i czernieją w kilka godzin. Na siano i zielonkę koniczynę kosi się w fazie pąków i początku kwitnienia, gdy zawartość białka jest najwyższa.
Kwiaty: izoflawony — najważniejsza grupa czynna: biochanina A i formononetyna (formy dominujące w surowcu, w organizmie metabolizowane odpowiednio do genisteiny i daidzeiny), a także genisteina, daidzeina, pratenseina, wraz z ich glikozydami. Ponadto: flawonoidy (pochodne kwercetyny i kemferolu), kumaryny (m.in. kumestrol — również o aktywności fitoestrogennej — oraz medikagol), garbniki, śluzy, saponiny, kwasy fenolowe, olejek eteryczny w śladowej ilości, salicylany, witaminy (C, E, z grupy B), karotenoidy, sole mineralne (wapń, magnez, potas, chrom). W zielu obecne są śladowe ilości glikozydów cyjanogennych. Zawartość izoflawonów jest zdecydowanie najwyższa w kwiatostanach i wyraźnie wyższa niż u koniczyny białej — dlatego surowcem zielarskim jest właśnie ten gatunek.
Napar z kwiatów: 1–2 łyżeczki (ok. 2–4 g) suszonych główek na szklankę wrzątku, parzyć 10–15 minut pod przykryciem (przykrycie jest istotne — chroni związki lotne i śluzy), przecedzić. Pić 2–3 razy dziennie po pół–jednej szklance. W dolegliwościach okresu przekwitania stosuje się kuracyjnie, przez kilka tygodni do kilku miesięcy, oceniając efekt po co najmniej 4–6 tygodniach — działanie fitoestrogenne narasta powoli i nie ma sensu oczekiwać skutku po jednej herbacie. Przy kaszlu — napar pity ciepły, 3 razy dziennie, osłodzony miodem. Nalewka: świeże lub suszone główki zalać alkoholem ok. 40–50%, macerować 2–3 tygodnie, wstrząsając, przecedzić; stosować w małych ilościach (kilkadziesiąt kropli w wodzie) 2 razy dziennie. Gotowe standaryzowane preparaty z wyciągiem z koniczyny czerwonej (kapsułki, tabletki) — stosować ściśle według ulotki i nie łączyć samowolnie z naparem, żeby nie kumulować dawki izoflawonów. Zewnętrznie: mocniejszy napar (2 łyżki suszu na szklankę, parzone 20 minut, dokładnie przecedzone) do okładów na wypryski, trudno gojące się rany, oparzenia i podrażnienia skóry, do przemywania oczu przy zapaleniu spojówek oraz do płukania gardła i jamy ustnej. W mieszankach: z szałwią, chmielem i pluskwicą (menopauza), z prawoślazem i podbiałem (kaszel), z bratkiem i fiołkiem (skóra). Świeże główki są jadalne — jako dodatek do sałatek i do sporządzania syropu.
Kwiaty suszyć NIEZWŁOCZNIE po zbiorze, rozłożone w luźnej, cienkiej warstwie, w cieniu i dobrym przewiewie, w temperaturze do 35–40 °C. Nie przekraczać tego zakresu i nie suszyć na słońcu — wysoka temperatura i światło rozkładają izoflawony, a wolne, duszne suszenie daje surowiec sczerniały, o zapachu siana, praktycznie bezwartościowy. Prawidłowo wysuszona główka zachowuje różowo-purpurową barwę (może przygasnąć, ale nie brunatnieć), jest zwarta, sprężysta w palcach i pachnie słodko, lekko miodowo-sianowo. Surowiec zbrunatniały, sypiący się w pył, o stęchłym zapachu — do wyrzucenia; to najczęstszy błąd początkujących, wynikający z pozostawienia świeżych główek na kupce. Przechowywać w szczelnych, ciemnych naczyniach, do 12 miesięcy; po tym czasie zawartość izoflawonów wyraźnie spada. Rozpoznanie w terenie i odróżnienie od gatunków mylonych: koniczyna łąkowa — pędy WZNIESIONE i owłosione, główka SIEDZĄCA między dwoma liśćmi szczytowymi, kwiaty purpurowoczerwone; koniczyna biała — pędy PŁOŻĄCE korzeniące się w węzłach, główka biała na długiej bezlistnej szypule (i znacznie uboższa w izoflawony, więc pomyłka psuje kurację); koniczyna średnia (T. medium) — bardzo podobna, ale ma listki węższe, lancetowate, bez jasnego znaku lub ze słabym, i główki na krótkich szypułkach; jest zbliżona chemicznie, więc pomyłka jest stosunkowo niegroźna; koniczyna polna (T. arvense) — główki wąskie, walcowate, srebrzysto owłosione, bezużyteczne w tym wskazaniu. Zbierając na izoflawony, celuj w główki w pełni rozwoju z roślin ze słonecznych, nienawożonych łąk — cień i przenawożenie azotem obniżają zawartość związków czynnych.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.