Nardostachys jatamansi
Himalajska bylina o silnie aromatycznym kłączu, w ajurwedzie klasyczny surowiec uspokajający i nasenny, pokrewny naszemu kozłkowi lekarskiemu.
Jatamansi to bylina wysokogórskich hal Himalajów, blisko spokrewniona z naszym kozłkiem lekarskim (obie należą do kozłkowatych) i o podobnym kierunku działania: uspokajającym, nasennym i rozkurczowym. Surowcem jest kłącze z korzeniami, gęsto owłosione zbrunatniałymi włóknami — to ono daje olejek nardowy, jeden z najstarszych znanych aromatów, ten sam „nard” z opisów biblijnych i rzymskich. W medycynie ajurwedyjskiej jatamansi jest sztandarowym środkiem uspokajającym umysł, stosowanym w bezsenności, niepokoju, napięciu nerwowym i bólach głowy. W przeciwieństwie do kozłka lekarskiego surowiec ten jest w Polsce trudno dostępny i drogi, a przede wszystkim — jest gatunkiem zagrożonym wyginięciem w naturze i objętym międzynarodową ochroną handlową (CITES, załącznik II), co powinno wpływać na decyzję o jego stosowaniu.
Bylina wysokości 10–60 cm, o pokroju rozetowym, tworząca zwarte kępy. Liście odziomkowe zebrane w przyziemną rozetę, podłużnie łopatkowate do lancetowatych, długości 5–20 cm, całobrzegie lub z ledwie zaznaczonym, falistym brzegiem, zwężone w skrzydlaty ogonek, o użyłkowaniu równoległym do łukowatego z 3–5 wyraźnymi nerwami wychodzącymi z nasady — to cecha diagnostyczna, bo odróżnia jatamansi od pierzastodzielnych liści kozłka lekarskiego. Liście łodygowe nieliczne, siedzące, mniejsze, naprzeciwległe. Łodyga kwiatowa wzniesiona, obła, krótko gruczołowato owłosiona, zwykle nierozgałęziona. Kwiatostan: zbita, główkowata wierzchotka (baldachogrono ściągnięte w niemal kulistą główkę) na szczycie łodygi, otoczona listkami podsadek; kwiaty drobne, rurkowate, pięciokrotne, barwy różowej, bladoróżowej do purpurowej lub białawej, z wystającymi pręcikami. Owoc — drobna, jajowata niełupka, owłosiona, zwieńczona kielichem. Organ podziemny — najważniejsza cecha rozpoznawcza: krótkie, grube (1–3 cm średnicy), maczugowate kłącze, zwieńczone gęstą „brodą” z ciemnobrunatnych do rudych, sztywnych włókien, czyli pozostałości pochew liściowych z lat poprzednich; z kłącza wyrastają liczne cienkie korzenie. Cały organ podziemny ma bardzo silny, ciężki, ziemisto-drzewny, korzenny zapach — dużo cięższy i bardziej „piżmowy” niż ostry, kwaśny zapach naszego kozłka.
Gatunek endemiczny dla wysokich Himalajów: rośnie w Nepalu, Bhutanie, północnych Indiach (Uttarakhand, Sikkim, Himachal Pradesh), południowo-zachodnich Chinach (Tybet, Junnan) i w Pakistanie, na wysokościach od ok. 3000 do 5000 m n.p.m. Zajmuje wysokogórskie murawy, skaliste zbocza, wilgotne rumowiska, brzegi potoków i szczeliny skalne powyżej granicy lasu. W Polsce nie występuje i nie jest uprawiany. Do kraju trafia wyłącznie jako importowany surowiec suszony lub olejek eteryczny, sprowadzany z Nepalu i Indii — najczęściej przez pośredników handlujących surowcami ajurwedyjskimi. Uwaga: gatunek jest w naturze silnie przetrzebiony masowym wykopywaniem i figuruje w załączniku II konwencji CITES, co oznacza, że legalny handel wymaga zezwoleń; znaczna część surowca w obrocie pochodzi ze zbioru dzikiego, często nielegalnego. Jeśli sięgasz po ten surowiec, wybieraj dostawców z udokumentowanym pochodzeniem lub — co uczciwsze — zastępuj go kozłkiem lekarskim, który działa podobnie, a jest pospolity.
Roślina klimatu wysokogórskiego, chłodnego i wilgotnego: znosi silne mrozy i długą pokrywę śnieżną (mrozoodporność bardzo wysoka), ale nie znosi upałów, suszy i ciepłych nocy — to główny powód, dla którego próby jej uprawy poza górami zawodzą. Stanowisko słoneczne do lekko ocienionego, przewiewne. Gleba szkieletowa, kamienista, przepuszczalna, próchniczna, stale umiarkowanie wilgotna, ale bez stagnującej wody, o odczynie od kwaśnego do obojętnego (pH ok. 5,5–7,0). W Polsce uprawa gruntowa jest praktycznie niewykonalna poza kolekcjami skalnikowymi w chłodnych, górskich rejonach, i tam też surowiec nie osiągnie jakości himalajskiej — o zawartości olejku decyduje stres wysokogórski. Nie kupować surowca ze zbioru dzikiego bez dokumentów CITES: to gatunek zagrożony, a nielegalny zbiór go dobija.
kłącze z korzeniami (Nardostachyos rhizoma et radix), w handlu jako włókniste, ciemnobrunatne „kity”; z niego destyluje się olejek nardowy (Oleum nardi, spikenard oil)
Kłącza z korzeniami wykopuje się jesienią, po zakończeniu wegetacji i zaschnięciu części nadziemnej — w Himalajach przypada to na wrzesień–listopad, gdy roślina zgromadziła najwięcej olejku w organie podziemnym; zbiór wiosenny daje surowiec ubogi i osłabia roślinę. Zbiera się rośliny co najmniej 3–4-letnie. Organ podziemny wykopuje się ostrożnie, otrząsa z ziemi (nie myje intensywnie — woda wypłukuje olejek), obcina część nadziemną, pozostawiając charakterystyczną włóknistą „brodę”, i suszy w cieniu, przy dobrym przewiewie, w temperaturze nieprzekraczającej 35–40 °C, aż korzenie stają się łamliwe. Suszenie na słońcu i w wysokiej temperaturze niszczy olejek eteryczny — to najczęstsza przyczyna słabego surowca. Do destylacji olejku surowiec używa się po podsuszeniu i rozdrobnieniu. W Polsce zbiór własny nie wchodzi w grę; kupujemy surowiec gotowy.
Podstawą działania jest olejek eteryczny (kilka procent surowca), bogaty w seskwiterpeny i seskwiterpenoidy: jatamanson (jatamansol), jatamanson, nardol, nardal, kalaren, kalarenon, waleranon (jatamanson), aristolen, patchoulol, spirojatamol, seszelen, beta-gurjunen, elemol. Obok tego: irydoidy i lignany (nardosinony, nardostachysyny), kumaryny (m.in. jatamansinon, oroselol, angelicyna), flawonoidy, garbniki, żywice, cukry i sole mineralne. Charakterystyczne dla rodzaju kozłkowatych są też kwas walerenowy i pochodne walepotriatów, obecne tu w mniejszej ilości niż u kozłka lekarskiego. Skład olejku różni się wyraźnie zależnie od wysokości n.p.m., terminu zbioru i sposobu suszenia — dlatego surowiec bywa bardzo niejednorodny, a wiarygodne procenty można podać tylko dla konkretnej partii z badaniem.
Odwar z kłącza z korzeniami: ok. 1 łyżeczka rozdrobnionego surowca (1–3 g) na szklankę wody, zagotować i gotować pod przykryciem 5–10 minut, odstawić 10 minut, przecedzić. Pić wieczorem, na 30–60 minut przed snem; przy napięciu nerwowym można podzielić na dwie porcje dziennie. Napar sporządza się rzadziej — surowiec jest twardy i włóknisty, wymaga dłuższego wyciągania. Proszek z kłącza (postać ajurwedyjska): zwyczajowo stosuje się dawki rzędu poniżej grama do kilku gramów na dobę, popijane ciepłą wodą lub mlekiem, wieczorem; nie przekraczaj dawki podanej przez producenta — zawartość olejku w surowcu bywa bardzo różna. Nalewka i wyciągi: wyłącznie według wskazań producenta. Jak u kozłka lekarskiego, działanie w zaburzeniach snu ujawnia się w pełni po kilkunastu dniach regularnego stosowania, nie po pierwszej dawce — nie zwiększaj dawki z niecierpliwości. Kuracje prowadzi się przez 2–6 tygodni, potem robi przerwę. Olejek nardowy: wyłącznie zewnętrznie i po rozcieńczeniu w oleju bazowym (kilka kropli na łyżkę oleju), do masażu skroni, karku i stóp lub do kominka aromaterapeutycznego; nigdy doustnie.
Dobry surowiec to całe, maczugowate kłącza pokryte gęstą, sztywną, ciemnobrunatną „brodą” z włókien, o bardzo silnym, ciężkim, ziemisto-korzennym, lekko piżmowym zapachu wyczuwalnym już po otwarciu opakowania. Zapach słaby lub czysto „drzewny” oznacza surowiec stary, przesuszony w zbyt wysokiej temperaturze albo zwietrzały — jatamansi bez zapachu jest bez wartości, bo cała siła siedzi w olejku. Uwaga na podmiany: pod nazwą „jatamansi” sprzedaje się często Valeriana jatamansi (kozłek indyjski w innym sensie, rodzaj Valeriana) — to inna roślina, o innych liściach (sercowatych, ząbkowanych) i innym składzie; sprawdzaj nazwę łacińską, a nie polską czy sanskrycką. Rozróżnisz też surowiec od kozłka lekarskiego po zapachu: kozłek pachnie ostro, kwaśno i „kocim”, jatamansi ciężko i korzennie. Surowiec jest twardy — rozdrabniaj bezpośrednio przed użyciem, mielenie na zapas wypuszcza olejek. Przechowywać w szczelnym, ciemnym naczyniu, w chłodzie, maksymalnie 1–2 lata; olejek nardowy w ciemnej butelce, szczelnie, w lodówce. Nie susz w suszarce powyżej 40 °C. Mieszanki: dobrze łączy się z melisą, chmielem, męczennicą i lawendą (bezsenność, napięcie), z kozłkiem lekarskim (efekt sumuje się — wtedy zmniejsz dawki obu), z ashwagandhą i brahmi w recepturach ajurwedyjskich. Typowy błąd: kupowanie taniej „jatamansi” niewiadomego pochodzenia — to gatunek chroniony CITES, tani surowiec ze zbioru dzikiego jest podejrzany zarówno etycznie, jak i tożsamościowo. Drugi błąd: prowadzenie kuracji w ciągu dnia i dziwienie się sennością.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.