Borago officinalis
Szorstko owłosiona jednoroczna roślina o gwiaździstych, lazurowych kwiatach i ogórkowym smaku liści; główne znaczenie ma dziś olej z nasion, bogaty w kwas gamma-linolenowy.
Ogórecznik lekarski to stary gatunek uprawny, znany w polskich ogrodach od średniowiecza, ceniony niegdyś jako warzywo liściowe i „zioło radości”. Świeże liście mają wyraźny smak i zapach świeżego ogórka, kwiaty są jadalne i zdobią sałatki oraz napoje. Wartość ziela jako surowca leczniczego uległa jednak przewartościowaniu: ogórecznik należy do ogórecznikowatych i zawiera hepatotoksyczne alkaloidy pirolizydynowe, dlatego wewnętrzne stosowanie naparów z ziela i kwiatów jest dziś odradzane, a w wielu krajach ograniczone przepisami. To, co pozostało i co ma realną wartość, to olej tłoczony z nasion (Oleum boraginis) — jedno z najbogatszych źródeł kwasu gamma-linolenowego (GLA), stosowane w atopowym zapaleniu skóry, egzemie, suchej skórze i w łagodzeniu dolegliwości okresu przedmiesiączkowego. Olej z certyfikowanego, oczyszczonego surowca jest wolny od alkaloidów lub zawiera je w ilościach śladowych.
Roślina jednoroczna o wysokości 30–80 cm, rzadziej do 100 cm; cała — łodyga, liście, kielich, a nawet szypułki — pokryta GĘSTYMI, SZTYWNYMI, ODSTAJĄCYMI, białymi szczecinkami, szorstka w dotyku niczym papier ścierny; to podstawowa cecha rozpoznawcza. Łodyga wzniesiona, gruba, mięsista, obła, w środku pusta, rozgałęziona w górnej części, u nasady często czerwonawa, łatwo się łamie. Liście dolne duże (do 15–20 cm), jajowate do szerokoeliptycznych, zwężone w oskrzydlony ogonek, o brzegu całobrzegim, ale wyraźnie pofalowanym i nieregularnie karbowanym, z zagłębionym, wypukłym od spodu użyłkowaniem siatkowatym; liście górne mniejsze, siedzące, częściowo obejmujące łodygę uszkami. Kwiatostan luźny, wierzchotkowy skrętek, zwisający, o długich, cienkich szypułkach. Kwiat gwiaździsty i wyraźnie zwisający ku dołowi — o pięciu ostro zakończonych, trójkątnie lancetowatych, rozpostartych płatkach barwy intensywnie lazurowo-niebieskiej (pączki i przekwitające kwiaty bywają różowe, więc na jednej roślinie widuje się oba kolory naraz); w centrum charakterystyczny, sterczący, ciemny stożek utworzony ze zbitych, czarnofioletowych pylników, otoczony u nasady pięcioma białymi łuseczkami — ta „czarna szpica” na tle błękitnej gwiazdy jest cechą diagnostyczną nie do pomylenia. Kielich głęboko pięciodzielny, szczeciniasty, o wąskich działkach. Owoc: rozłupnia rozpadająca się na cztery podłużne, brunatnoczarne, chropowate rozłupki (5–8 mm) z wyraźnym białym elajosomem u nasady — roznoszone przez mrówki. Korzeń palowy, wrzecionowaty, kruchy, niezbyt głęboki.
Gatunek obcy naszej florze, pochodzący z basenu Morza Śródziemnego i Azji Mniejszej, w Europie Środkowej rozpowszechniony jako roślina uprawna od średniowiecza. W Polsce nie występuje naturalnie — uprawiany w ogrodach warzywnych, zielnikowych i przydomowych, w gospodarstwach pszczelarskich (znakomita roślina miododajna) oraz polowo, na nasiona do tłoczenia oleju. Jako efemerofit i kenofit często dziczeje: spotykany na przychaciach, ogródkach działkowych, śmietniskach, przy kompostownikach, na przydrożach i ugorach w pobliżu zabudowań, gdzie odnawia się z samosiewu — nie tworzy jednak trwałych, samodzielnych populacji.
Stanowisko słoneczne lub lekko ocienione, osłonięte od silnego wiatru — kruche, wypełnione wodą łodygi łatwo wylegają. Gleba żyzna, próchniczna, przepuszczalna, świeża, umiarkowanie wilgotna, dobrze uprawiona; nie znosi podłoża zbitego i podmokłego. Odczyn obojętny do lekko zasadowego (pH ok. 6,0–7,5). Roślina jednoroczna, wrażliwa na przymrozki — wysiewa się ją wprost do gruntu od kwietnia (a dla ciągłości zbioru co 3–4 tygodnie aż do lipca), w rozstawie ok. 30 × 40 cm; pierwsze silniejsze przymrozki jesienne kończą wegetację. Nie wymaga zabiegu, ale hojnie samosieje się i potrafi się rozpanoszyć — nasiona osypują się przed pełnym dojrzeniem, więc na nasiona zbiera się sukcesywnie. Nie zbierać z przydroży, śmietnisk i miejsc nawożonych gnojowicą — ogórecznik jest rośliną azotolubną i gromadzi azotany, a zdziczałe okazy rosną zwykle właśnie na siedliskach skażonych.
olej z nasion (Oleum boraginis / Borago officinalis oleum) — surowiec o realnym, aktualnym znaczeniu; ziele i kwiat (Boraginis herba et flos) — surowiec historyczny i kulinarny, ze względu na alkaloidy pirolizydynowe nie zaleca się jego stosowania wewnętrznego w kuracjach
Nasiona (najważniejszy surowiec) — od lipca do września, sukcesywnie, gdy rozłupki brunatnieją, ale zanim się osypią; najlepiej ścinać całe, przekwitłe kwiatostany rano, gdy są wilgotne od rosy i mniej osypliwe, i dosuszać je na płótnie, po czym wymłócić. Ze zbioru domowego uzyskuje się nasiona do wysiewu; olej tłoczy się przemysłowo, na zimno, i to jego kupuje się gotowego. Liście (do celów kulinarnych) — od maja do sierpnia, młode, przed zakwitnięciem rośliny, zawsze świeże, w suchy dzień; starsze są twarde, gorzkie i nieprzyjemnie szczeciniaste. Kwiaty (do celów kulinarnych i dekoracyjnych) — od czerwca do września, przez cały okres kwitnienia, zrywane rano, w pełnym rozkwicie, razem z kielichem lub bez, używane od razu na świeżo. Ziele do suszenia — surowiec historyczny; zbierano je w początkach kwitnienia, jednak dziś zbiór do celów leczniczych nie jest zalecany.
Nasiona / olej: bardzo wysoka zawartość kwasu gamma-linolenowego (GLA, omega-6) — jedno z najbogatszych źródeł roślinnych, obok wiesiołka i czarnej porzeczki, przy czym w oleju ogórecznikowym udział GLA jest wyraźnie wyższy niż w oleju z wiesiołka; ponadto kwas linolowy, oleinowy, palmitynowy, stearynowy, kwas erukowy w niewielkiej ilości, fitosterole, tokoferole. Ziele i kwiat: śluzy (znaczna ilość — stąd dawne działanie osłaniające i wykrztuśne), kwasy fenolowe (rozmarynowy, kawowy, chlorogenowy), garbniki, flawonoidy, saponiny, kwas krzemowy, sole potasu i azotany (roślina je kumuluje), witamina C, karotenoidy, antocyjany kwiatu (delfinidyna), olejek eteryczny w śladowych ilościach oraz — kluczowe dla oceny bezpieczeństwa — ALKALOIDY PIROLIZYDYNOWE (m.in. likopsamina, intermedyna, amabilina, supinina i ich N-tlenki), obecne w zielu, kwiecie i w nieoczyszczonym oleju z nasion; nasiona same w sobie zawierają ich niewiele, a rafinacja i oczyszczanie oleju usuwają je do poziomu śladowego lub niewykrywalnego.
Olej z nasion — postać, w której ogórecznik ma dziś sens leczniczy. Kupować wyłącznie olej tłoczony na zimno, z certyfikatem potwierdzającym niską zawartość lub brak alkaloidów pirolizydynowych, w kapsułkach lub ciemnej butelce. Doustnie stosuje się go w kuracjach skórnych i hormonalnych zgodnie z dawkowaniem podanym przez producenta preparatu — kuracja jest długa (efekt na skórę widać zwykle po 6–12 tygodniach), więc nie ma sensu jej przerywać po dwóch tygodniach. Zewnętrznie: kilka kropel wcierać w suchą skórę, zmiany atopowe, skórki wokół paznokci i suche końcówki włosów, albo dodać do bazy kremowej (5–10%). Ziele i kwiat — zastosowanie kulinarne, nie lecznicze: młode liście, drobno posiekane (szczecinki miękną po rozdrobnieniu i po sparzeniu), dodaje się okazjonalnie do sałatek, twarożku, chłodników i sosów, jako namiastkę smaku ogórka; kwiaty zdobią sałatki, napoje i desery, kandyzuje się je w cukrze. Robić to okazjonalnie, a nie codziennie, i nie traktować rośliny jako regularnego warzywa liściowego — właśnie ze względu na alkaloidy pirolizydynowe i wysoką zawartość azotanów. NIE zaleca się picia naparów z ziela ani z kwiatów ogórecznika w kuracjach — ani samodzielnie, ani w mieszankach na kaszel; wykrztuśne i osłaniające działanie śluzów lepiej i bezpieczniej uzyskać z prawoślazu, babki lancetowatej, dziewanny lub porostu islandzkiego. Nie podawać ziela dzieciom, kobietom w ciąży i karmiącym w żadnej postaci.
Ogórecznik to przypadek rośliny, w której warto oddzielić trzy rzeczy: nasiono (wartościowe), zieleninę kulinarną (dopuszczalną okazjonalnie) i „zioło lecznicze” (przestarzałe i ryzykowne). Kto dziś suszy ziele ogórecznika na napary, powiela XIX-wieczne zalecenia sprzed odkrycia alkaloidów pirolizydynowych. Świeżych liści używa się tylko młodych — starsze mają twarde szczecinki, które drażnią jamę ustną. Ziele fatalnie się suszy: jest tak soczyste i mięsiste, że w cieple szybko czernieje, śluzowacieje i pleśnieje; jeśli już ktoś je suszy (do celów zielnikowych), to w cienkiej warstwie, w cieniu, w silnym przewiewie, w temperaturze do 35 °C. Kwiaty tracą przy suszeniu piękny lazur i szarzeją — konserwuje się je raczej przez kandyzowanie lub zamrożenie w kostkach lodu. Nasiona są bardzo osypliwe: zbierać sukcesywnie, przekwitłe pędy ścinać nad płótnem lub zawiązywać w torbę papierową. Olej ogórecznikowy szybko jełczeje (wysoki udział wielonienasyconych) — przechowywać w lodówce, w ciemnym szkle, i zużyć w ciągu kilku miesięcy od otwarcia; olej o zjełczałym, gorzkim zapachu wyrzucić. Roślina to pierwszorzędna miododajna (miód ogórecznikowy, długi okres kwitnienia od czerwca do jesieni) i dobry towarzysz w ogrodzie warzywnym — wabi trzmiele i pszczoły do zapylania dyniowatych i truskawek, a masa liściowa nadaje się na kompost i gnojówkę. Pomyłki: świeże liście ogórecznika bywają mylone z liśćmi żywokostu lekarskiego (Symphytum officinale) — ten ma liście wąsko lancetowate, zbiegające po łodydze skrzydełkami, i kwiaty rurkowato-dzwonkowate, zwisające, fioletowe lub kremowe; oba gatunki i tak zawierają alkaloidy pirolizydynowe, więc pomyłka nie jest neutralna. Nie mylić ogórecznika z farbownikiem lekarskim (Anchusa officinalis), który ma kwiaty ciemnofioletowe, rurkowate, z gardzielą zamkniętą łuskami i nie ma sterczącego czarnego stożka pylników.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.