Polypodium vulgare
Zimozielona paproć skał i pni o słodkim, wyśluzowującym kłączu — jedyna polska paproć o realnym, łagodnym zastosowaniu wykrztuśnym i żółciopędnym.
Paprotka zwyczajna jest wyjątkiem wśród polskich paproci: nie jest ani trująca jak orlica, ani wycofana jak nerecznica, tylko rzeczywiście używana — a jej kłącze bywało w aptekach pod nazwą Polypodii rhizoma. Charakterystyczny jest jego smak: słodki, potem drapiąco-gorzkawy, stąd ludowe nazwy „słodliczka” i „słodkie korzenie”. Roślina rośnie epifitycznie i na skałach, zimuje z zielonymi liśćmi, przez co można ją znaleźć nawet w środku zimy. W zielarstwie jej rola jest skromna, ale konkretna: łagodny środek wykrztuśny, żółciopędny i lekko przeczyszczający, dobry składnik mieszanek na kaszel u osób, które źle znoszą mocniejsze surowce.
Zimozielona bylina paprociowa wysokości 10–40 cm. Liście wyrastają pojedynczo, w dwóch rzędach, wprost z płożącego kłącza — nie tworzą lejka. Blaszka podłużna, skórzasta, sztywna, ciemnozielona i błyszcząca, pierzastodzielna (tylko raz!) — odcinki nie są odcięte od osi do końca, lecz zrośnięte z nią u nasady, przez co blaszka wygląda jak grzebień. Odcinki podłużne, tępo zakończone, całobrzegie lub drobno karbowane, u dołu blaszki nieco krótsze niż w środku — blaszka jest w zarysie równowąsko-podłużna, nie trójkątna. Kupki zarodni (sori) duże, wyraźne, okrągłe, złocistożółte, potem rdzawe, ułożone w dwóch regularnych rzędach po obu stronach nerwu głównego odcinka, całkowicie NAGIE — bez zawijki. To najpewniejsza cecha diagnostyczna: żadna inna pospolita polska paproć nie ma dużych, nagich, złocistych kupek w równych rzędach. Brak kwiatów, kwiatostanu i owoców. Organ podziemny: grube, płożące po powierzchni kłącze, pokryte rdzawymi łuskami i śladami po opadłych liściach, o słodkim smaku i charakterystycznym zapachu.
W Polsce dość pospolita, częstsza w pasie wyżyn, na pogórzu i w górach, rzadsza na niżu i w pasie nadmorskim. Rośnie na zacienionych skałach, blokach piaskowca i granitu, na kamienistych zboczach, murach, w szczelinach skalnych, na omszałych pniach i konarach starych drzew (najczęściej dębów, buków, olsz), na przewróconych pniach i wykrotach, w wąwozach, na skarpach leśnych i w borach na wychodniach. Lubi miejsca zamszone i wilgotne powietrze, ale nie znosi stagnującej wody.
Stanowisko półcieniste i cieniste, o wysokiej wilgotności powietrza. Podłoże płytkie, próchniczne, mszyste, kamieniste lub korowe, bardzo przepuszczalne, stale lekko wilgotne, ale nigdy podtapiane — kłącze płoży się po powierzchni i gnije w mokrej ziemi. Odczyn kwaśny do lekko kwaśnego (pH ok. 4,5–6,0), gatunek raczej unika wapienia. W pełni mrozoodporna, zimuje z zielonymi liśćmi; w ogrodzie doskonała na cieniste skalniaki i murki. NIE zbierać z murów cmentarnych i przydrożnych, z pni w pasie drogowym, ze skał w miastach i z pobliża zakładów przemysłowych; nie wyrywać całych darni ze skał — kłącze regeneruje się latami, a paprotka jest ważnym elementem zbiorowisk naskalnych, w niektórych regionach lokalnie rzadkim.
kłącze (Polypodii rhizoma), rzadziej ziele (Polypodii herba)
Kłącze — wczesną wiosną (marzec–kwiecień, przed rozwojem młodych liści) lub jesienią, od września do października, gdy stare liście jeszcze stoją i pozwalają pewnie rozpoznać gatunek; jesienny zbiór daje surowiec bardziej słodki i pełniejszy. Kłącze wykopuje się (właściwie: wyplątuje z mchu) ostrożnie, pozostawiając większą część darni na miejscu, obcina korzenie i resztki ogonków, myje szybko w zimnej wodzie i osusza. Zbierać wyłącznie z obfitych stanowisk i tylko fragmenty. Ziele (liście) — latem, od lipca do września, gdy blaszki są w pełni wykształcone i widać dojrzałe, złociste kupki zarodni; ścinać nożem, nie wyrywać.
Kłącze: saponiny triterpenowe (m.in. osladyna i pokrewne glikozydy sterydowe — odpowiedzialne za intensywnie słodki smak surowca), floroglucydy i pochodne floroglucyny (w ilości nieporównanie mniejszej niż u nerecznic), garbniki, śluzy, cukry (glukoza, fruktoza, mannitol), kwasy organiczne (jabłkowy, cytrynowy), olejek eteryczny w śladowych ilościach, kwasy tłuszczowe, sole mineralne, gorycze. Liście: flawonoidy (pochodne kemferolu), garbniki, kwasy fenolowe, sole mineralne. Zawartość związków słodkich zmienia się z porą roku i stanowiskiem — jesienne kłącze jest najsłodsze. Nie posługuj się krążącymi w sieci procentami zawartości osladyny; nie są potwierdzone.
Odwar z kłącza: 1 łyżka rozdrobnionego suszonego kłącza na szklankę zimnej wody, doprowadzić do wrzenia i gotować 5 minut pod przykryciem, odstawić na 15 minut, przecedzić. Pić 2–3 razy dziennie po pół szklanki — przy kaszlu z gęstą wydzieliną po jedzeniu, przy leniwym trawieniu i zastoju żółci przed jedzeniem. Napar: 1 łyżeczka rozdrobnionego kłącza na szklankę wrzątku, parzyć 20 minut pod przykryciem — działa łagodniej, dobry dla osób z nadwrażliwym żołądkiem. W mieszankach wykrztuśnych: paprotka najlepiej pracuje w składzie 10–20% mieszanki, jako uzupełnienie surowców śluzowych (prawoślaz, podbiał, dziewanna) i saponinowych (lukrecja, pierwiosnek). Nalewka: kłącze zalane alkoholem 40–45%, macerować 2–3 tygodnie w ciemności, wstrząsając; stosować łyżeczkę 2 razy dziennie w wodzie jako środek wspomagający trawienie. Jako środek przeczyszczający surowiec bywa dawkowany w większych ilościach odwaru — to nie jest zastosowanie dla początkującego, bo grozi mdłościami; przy zaparciach lepiej sięgnąć po surowce o ustalonym dawkowaniu. Nie stosować długotrwale bez przerw.
Suszenie: kłącze umyć szybko (nie moczyć — wypłukują się cukry i saponiny), oczyścić z korzeni i łusek, grubsze fragmenty przekroić wzdłuż, suszyć w cieniu i przewiewie w temperaturze do 40 °C. Dobrze wysuszony surowiec jest lekki, kruchy, brunatnozielonkawy w przełamaniu, ma wyraźnie słodki, a potem drapiący posmak — brak słodyczy oznacza surowiec stary lub źle wysuszony, do wyrzucenia. Przechowywać do 12 miesięcy w szczelnych, ciemnych opakowaniach; kłącze łatwo chłonie wilgoć i pleśnieje. Mieszanki: świetnie łączy się z lukrecją i tymiankiem (kaszel), z mniszkiem i cykorią (żółciopędnie), z prawoślazem (kaszel suchy). Naturalna słodycz kłącza pozwala nią maskować gorycz mieszanek dla dzieci — ale u dzieci stosować wyłącznie po konsultacji. Odróżnianie: paprotkę myli się głównie z podrzeniem żebrowcem (Blechnum spicant) — u podrzenia liście rosną w zwartym lejku, są dwojakie (osobne, wąskie liście zarodnionośne stojące pionowo w środku), a kupki zarodni tworzą ciągłe pasma wzdłuż nerwu, nie okrągłe kropki. Paprotka rośnie w luźnym rzędzie z płożącego kłącza, ma tylko jeden typ liścia i okrągłe, nagie, złociste sori. Od nerecznic odróżnia ją to, że blaszka jest tylko raz pierzasta, a odcinki zrośnięte z osią. Kłącza paprotki nie wolno mylić z kłączem nerecznicy — nerecznicowe jest gorzkie i ściągające, nigdy słodkie; słodki smak to najprostszy test terenowy.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.