Jacobaea vulgaris
Trująca bylina łąk i pastwisk o żółtych koszyczkach — zawiera alkaloidy pirolizydynowe uszkadzające wątrobę; nie nadaje się do stosowania.
Starzec jakubek to pospolita, dwuletnia lub krótkotrwała bylina astrowatych, kwitnąca żółto od lipca (stąd nazwa — od dnia św. Jakuba). Jest rośliną silnie toksyczną: zawiera alkaloidy pirolizydynowe o działaniu hepatotoksycznym, mutagennym i rakotwórczym, kumulujące się w wątrobie. W Europie Zachodniej jest jednym z najczęstszych sprawców zatruć koni i bydła — zwierzęta zjadają go zwłaszcza w sianie, gdzie traci gorzki smak, ale nie traci trujących alkaloidów. Dawne ludowe zastosowania (jako środek na krwawienia i pasożyty) są dziś całkowicie zarzucone i nie wolno ich odtwarzać. W nowoczesnym zielarstwie starzec jakubek to gatunek, który trzeba UMIEĆ ROZPOZNAĆ, żeby go unikać i nie wprowadzić do surowca.
Bylina lub roślina dwuletnia, wysokości 30–100 cm. W pierwszym roku tworzy przyziemną rozetę liści lirowato-pierzastodzielnych, o dużym, zaokrąglonym odcinku szczytowym. Łodyga wzniesiona, sztywna, obła, bruzdowana, w górnej części rozgałęziona, często czerwonawo nabiegła, słabo owłosiona lub naga. Liście łodygowe pierzastodzielne do pierzastosiecznych, o odcinkach nieregularnie ząbkowanych i tępo zakończonych, dolne zwężone w ogonek, górne siedzące, obejmujące łodygę uszkami — spód liścia bywa pajęczynowato owłosiony. Roślina po roztarciu ma nieprzyjemny, ostry zapach. Kwiatostan: gęsty, płaski baldachogron złożony z licznych (kilkunastu do kilkudziesięciu) KOSZYCZKÓW o średnicy 1,5–2,5 cm. Każdy koszyczek ma żółte kwiaty rurkowate w środku i 12–15 wyraźnych, złocistożółtych kwiatów języczkowatych (promienistych) na obwodzie — to kluczowa cecha odróżniająca od starca zwyczajnego, który języczkowatych nie ma. Okrywa koszyczka jednorzędowa, z czarno zakończonymi listkami i drobnymi łuskami u nasady. Owoc — niełupka z puchem kielichowym. Kłącze krótkie, z licznymi korzeniami wiązkowymi.
Gatunek pospolity w całej Polsce, od nizin po niższe położenia górskie. Rośnie na suchych i świeżych łąkach, pastwiskach (zwłaszcza przepasionych i wyjałowionych), miedzach, przydrożach, nasypach kolejowych, wydmach, ugorach, w widnych zaroślach i na skrajach lasów. Silnie rozprzestrzenia się na pastwiskach niedopilnowanych — bydło i konie omijają go na pniu, przez co zyskuje przewagę konkurencyjną.
Stanowisko słoneczne. Gleby piaszczyste do gliniastych, suche i świeże, umiarkowanie żyzne, o odczynie od lekko kwaśnego do zasadowego (pH 5,5–7,5). Roślina w pełni mrozoodporna w Polsce, wybitnie odporna na suszę i wydeptywanie. Uwaga praktyczna odwrotna niż zwykle: gatunku NIE zbieramy w ogóle — a na pastwiskach i łąkach kośnych należy go usuwać z korzeniem (w rękawicach) przed zakwitnięciem, bo raz wysiany utrzymuje się latami. Nie kompostować kwitnących roślin — nasiona dojrzewają nawet po wyrwaniu.
brak — roślina TRUJĄCA, nie jest surowcem zielarskim. Historycznie ziele (Senecionis jacobaeae herba) w lecznictwie ludowym; obecnie wycofane ze stosowania ze względu na hepatotoksyczne alkaloidy pirolizydynowe. Znaczenie praktyczne: gatunek do rozpoznawania i eliminowania z pastwisk, siana i zbiorów zielarskich.
Nie zbierać. Gatunek nie ma zastosowania leczniczego. Jeśli usuwasz go mechanicznie z użytków zielonych: wyrywać z korzeniem przed kwitnieniem (maj–czerwiec) lub w początkach kwitnienia (lipiec), w rękawicach, i wywozić poza teren — nie zostawiać wyrwanych roślin na łące, bo wysychające, pozbawione goryczy pędy stają się dla zwierząt SMACZNIEJSZE, a nadal są trujące.
Alkaloidy pirolizydynowe (PA) — główna grupa toksyn: jakobina, jakonina, jakolina, senecionina, seneciphyllina, integerrimina, erucyfolina i pokrewne, występujące w całej roślinie, w największym stężeniu w kwiatostanach i młodych liściach. Ponadto flawonoidy, gorycze, olejek eteryczny, garbniki, saponiny. Alkaloidy pirolizydynowe nie rozkładają się przy suszeniu, kiszeniu ani gotowaniu — surowiec suszony w sianie jest równie toksyczny jak świeży.
Surowiec NIE NADAJE SIĘ DO SAMODZIELNEGO STOSOWANIA — ani wewnętrznie, ani zewnętrznie na uszkodzoną skórę. Nie ma bezpiecznej dawki naparu, odwaru, nalewki ani soku, dlatego świadomie nie podajemy żadnych proporcji. Gatunek nie występuje w polskim lecznictwie oficjalnym i nie jest składnikiem preparatów aptecznych. Praktyczne zastosowanie ma dziś wyłącznie negatywne: rozpoznawanie go i eliminowanie z pastwisk, siana, sianokiszonki oraz z własnych zbiorów zielarskich. Roślina jest natomiast wartościowa jako pożytek dla owadów — jeśli rośnie z dala od zwierząt gospodarskich i upraw, można ją po prostu zostawić w spokoju.
Najważniejsza umiejętność: nie wziąć jakubka za coś innego. Odróżnienie od żółto kwitnących ziół, z którymi bywa mylony przy zbiorze: (1) DZIURAWIEC ZWYCZAJNY ma kwiaty 5-płatkowe wolnopłatkowe, liście z przeświecającymi „dziurkami” i po roztarciu barwi palce na czerwono — jakubek ma koszyczki i nie barwi; (2) NAWŁOĆ ma koszyczki drobne, zebrane w wiechę, nie w płaski baldachogron; (3) WROTYCZ ma koszyczki bez języczkowatych kwiatów (guziczki), a liście silnie pachną kamforowo; (4) STARZEC ZWYCZAJNY jest niższy, ma koszyczki wąskie, cylindryczne, BEZ kwiatów języczkowatych — i jest tak samo trujący. Zapamiętaj kombinację: płaski baldachogron + koszyczki z 12–15 wyraźnymi żółtymi języczkami + pierzastodzielne, ostro pachnące liście = starzec jakubek. Przy usuwaniu z pastwiska pracuj w rękawicach — alkaloidy wchłaniają się przez uszkodzoną skórę. Nigdy nie susz go razem z innym zielem i nie trzymaj w tej samej suszarni: skażenie surowca zielarskiego alkaloidami pirolizydynowymi jest realnym problemem branży (zanieczyszczenia stwierdzano m.in. w herbatach ziołowych i miodzie). Jeśli w zbiorze łąkowym trafi się choćby jedna łodyga jakubka — cały zbiór do wyrzucenia.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.