Conium maculatum
Śmiertelnie trująca baldaszkowata roślina o czerwono plamkowanej łodydze i mysim zapachu — dziś bez zastosowania w ziołolecznictwie.
Szczwół plamisty to jedna z najbardziej znanych roślin trujących Europy — to nim uśmiercono Sokratesa. Zawiera alkaloidy piperydynowe, z koniiną na czele, które porażają zakończenia nerwowo-mięśniowe i prowadzą do śmierci przez porażenie mięśni oddechowych przy zachowanej świadomości. Dawniej stosowany jako środek przeciwbólowy i przeciwskurczowy w dawkach leczniczych ocierających się o toksyczne; obecnie całkowicie wycofany z lecznictwa poza homeopatią. Zielarz musi znać go wyłącznie po to, by go bezbłędnie rozpoznać i nie pomylić z podobnymi, jadalnymi baldaszkowatymi. Roślina jest w Polsce pospolita i rośnie w miejscach, gdzie zbiera się inne zioła.
Roślina dwuletnia, w drugim roku wysoka na 100–250 cm, o pokroju silnie rozgałęzionym, ażurowym. Łodyga obła, dęta (pusta w środku), naga, sinozielona i oszroniona, z charakterystycznymi czerwonobrunatnymi lub purpurowymi plamkami i podłużnymi bruzdami — to główna cecha diagnostyczna. Liście duże, 2–4-krotnie pierzastosieczne, trójkątne w zarysie, ciemnozielone, nagie i błyszczące, o odcinkach wcinano-ząbkowanych, przypominające liść pietruszki lub marchwi; osadzone na pochwiastych ogonkach. Kwiatostan to baldach złożony o 10–20 promieniach, płaski, z drobnymi białymi kwiatami; pokrywy 3–6, odgięte w dół, a pokrywki jednostronne, ustawione tylko po zewnętrznej stronie baldaszków — kolejna cecha rozpoznawcza. Owoc: rozłupnia rozpadająca się na dwie jajowate, ściśnięte bocznie rozłupki z pięcioma wyraźnymi, falisto karbowanymi żeberkami. Korzeń palowy, wrzecionowaty, biały, niezbyt gruby. Cała roślina roztarta w palcach wydziela odrażający, mysi zapach (uryna myszy).
W Polsce gatunek pospolity na niżu i w niższych położeniach górskich, rzadszy w górach. Rośnie na siedliskach ruderalnych i azotolubnych: przy płotach, na przychaciach, gruzowiskach, wysypiskach, śmietniskach, nasypach kolejowych, przy oborach i gnojowniach, na brzegach rowów, w wilgotnych zaroślach nadrzecznych i w zaniedbanych ogrodach. Często rośnie w bezpośrednim sąsiedztwie miejsc, gdzie zbiera się pokrzywę, bez czarny czy podagrycznik — stąd realne ryzyko pomyłki przy zbiorze.
Nie uprawia się go celowo. Preferuje stanowiska słoneczne i półcieniste, gleby żyzne, gliniaste i próchniczne, świeże do wilgotnych, silnie zasobne w azot, o odczynie obojętnym do zasadowego (pH ok. 6,5–8,0). Całkowicie mrozoodporny, zimuje w postaci rozety liściowej. Rośliny nie zbieramy nigdzie i nigdy — sam kontakt ze świeżym sokiem może wywołać podrażnienie, a przypadkowe wrzucenie jednego liścia do koszyka z zielem niszczy cały zbiór. Zbierając baldaszkowate (kminek, podagrycznik, arcydzięgiel, kolendrę) zawsze sprawdzaj łodygę pod kątem plamek i zapach po roztarciu.
Brak surowca zielarskiego. Roślina nie ma współczesnego zastosowania leczniczego — dawniej opisywana jako ziele (Conii herba) i owoc (Conii fructus), dziś wyłącznie surowiec do wyrobu preparatów homeopatycznych i przedmiot toksykologii. Nie wolno jej zbierać ani przerabiać samodzielnie.
Nie zbierać. Roślina kwitnie od czerwca do sierpnia, owocuje od sierpnia; w tym okresie jest najłatwiej rozpoznawalna po baldachach i dojrzewających rozłupkach. Jedyny sensowny „zbiór” to usuwanie rośliny z terenów zbioru ziół oraz z pastwisk — zawsze w rękawicach, bez cięcia w upał (wydzielanie alkaloidów), rośliny nie kompostować i nie dawać zwierzętom.
Alkaloidy piperydynowe — koniina (główny i najsilniej trujący), N-metylokoniina, koniceina (γ-konicejna), konhydryna i pseudokonhydryna. Najwyższa zawartość alkaloidów w niedojrzałych owocach, następnie w kwiatach, liściach i łodydze; korzeń jest uboższy, ale również trujący. Zawartość alkaloidów zmienia się z pogodą, porą dnia i fazą rozwoju, co było główną przyczyną zatruć przy dawnym stosowaniu leczniczym. Ponadto olejek eteryczny odpowiadający za mysi zapach oraz flawonoidy i kwasy fenolowe bez znaczenia praktycznego. Koniina jest lotna — zatrucie możliwe także drogą wziewną przy przerabianiu dużych ilości świeżej rośliny w zamkniętym pomieszczeniu.
Surowiec NIE NADAJE SIĘ do samodzielnego stosowania w jakiejkolwiek postaci — ani napar, ani odwar, ani nalewka, ani maść. Nie istnieje bezpieczna domowa dawka szczwołu i nie podaje się jej. Jedyne dopuszczalne preparaty to skrajnie rozcieńczone środki homeopatyczne (Conium maculatum) wydawane przez apteki oraz ewentualne surowce farmaceutyczne w kontrolowanej produkcji. Praktyczne „zastosowanie” tej rośliny dla zielarza sprowadza się do bezbłędnego rozpoznania jej w terenie i trzymania się od niej z daleka. Przy podejrzeniu spożycia — natychmiast wezwać pogotowie (112), nie prowokować wymiotów u osoby z zaburzeniami świadomości, zabezpieczyć resztki rośliny do identyfikacji.
Rozpoznanie i odróżnienie od gatunków mylonych to jedyna wiedza warsztatowa, jaka się tu liczy. Szczwół vs. pietruszka zwyczajna: pietruszka pachnie pietruszką, ma zieloną łodygę bez plamek i mniejsze liście; szczwół ma sinozieloną, plamkowaną łodygę i mysi zapach. Szczwół vs. kminek i marchew: te mają owłosione lub bruzdowane, niepokryte plamkami łodygi i przyjemny zapach. Szczwół vs. podagrycznik: podagrycznik ma liście potrójnie trójdzielne, bruzdowaną łodygę, jest niski (do 100 cm) i nie ma plamek. Szczwół vs. arcydzięgiel: arcydzięgiel ma potężną, często czerwonawą, ale jednolicie zabarwioną łodygę, wielkie rozdęte pochwy liściowe i silny, korzenny aromat. Uwaga na młode rozety pierwszoroczne — bardzo łudząco przypominają pietruszkę i to one najczęściej powodują zatrucia. Rośliny nie brać gołymi rękami, nie suszyć w suszarni z innymi ziołami, nie przechowywać w tym samym pomieszczeniu — lotna koniina i możliwość zanieczyszczenia surowca. Nie kompostować; usuwać wraz z korzeniem, workować i utylizować.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.