Ulmus minor
Drzewo łęgów i zadrzewień śródpolnych o gładkich, asymetrycznych liściach i korkowych listwach na pędach; kora ma śluzy i garbniki, lecz znaczenie lecznicze znikome.
Wiąz polny to najbardziej „nizinny” z naszych trzech wiązów — drzewo łęgów nadrzecznych, grądów, miedz i śródpolnych zadrzewień, dawniej pospolite w krajobrazie rolniczym, dziś przetrzebione przez holenderską chorobę wiązów i częściej spotykane w postaci odrostów korzeniowych niż dorodnych drzew. Jego charakterystyczną cechą są korkowe listwy narastające na młodych pędach, nadające gałązkom skrzydlaty wygląd. W zielarstwie ma znaczenie marginalne: kora zawiera śluzy i garbniki i była ludowo używana jako środek osłaniający i ściągający, ale nie jest surowcem współczesnej fitoterapii. Właściwym, handlowym surowcem śluzowym z rodzaju Ulmus jest kora wiązu czerwonego (Ulmus rubra, slippery elm) — gatunku amerykańskiego, którego nasze wiązy nie zastępują.
Drzewo dorastające do 25–30 m, o pniu prostym i węższej, jajowatej lub wydłużonej, nieco nieregularnej koronie z cienkimi, wzniesionymi konarami; często rośnie w postaci krzewiastych odrostów korzeniowych, którymi obficie się rozmnaża — to cecha odróżniająca go od wiązu górskiego, który odrostów nie wypuszcza. Kora pnia wcześnie i głęboko podłużnie spękana, ciemnoszara do brunatnej, tworząca wyraźną, drobnokratkowaną siatkę spękań. Pędy cienkie, błyszczące, brunatne, NAGIE lub bardzo skąpo owłosione, u wielu okazów pokryte podłużnymi LISTWAMI KORKOWYMI, które nadają gałązce wygląd oskrzydlonej — najbardziej charakterystyczna, choć nie zawsze obecna, cecha gatunku. Pąki drobne, jajowate, ostro zakończone, brunatne, nagie lub słabo owłosione. Liście skrętoległe, dwustronnie ułożone, mniejsze niż u wiązu górskiego — 4–9 cm długości, eliptyczne do jajowato-lancetowatych, zaostrzone pojedynczym wierzchołkiem (nie trójwierzchołkowe), o brzegu podwójnie piłkowanym; nasada wyraźnie ASYMETRYCZNA, ale osadzona na dobrze widocznym, kilkumilimetrowym (5–12 mm) OGONKU, którego wysunięta połowa blaszki nie zasłania. Blaszka z wierzchu gładka lub tylko lekko szorstka, ciemnozielona i BŁYSZCZĄCA (nie chropowata jak u wiązu górskiego), od spodu jaśniejsza, z kępkami włosków w kątach nerwów; 7–12 par prostych nerwów bocznych. Kwiaty drobne, bezpłatkowe, obupłciowe, czerwonawe od pylników, w gęstych, prawie siedzących pęczkach na bezlistnych pędach; kwitną w marcu–kwietniu PRZED rozwojem liści, wiatropylne. Owoc — skrzydlak: spłaszczony orzeszek w błoniastym, odwrotnie jajowatym skrzydełku długości 1,5–2 cm; nasionko przesunięte jest ku SZCZYTOWI skrzydełka i niemal dotyka szczytowego wcięcia — kluczowa cecha odróżniająca od wiązu górskiego, gdzie leży pośrodku. Owoce dojrzewają w maju–czerwcu. System korzeniowy płaski, silnie rozgałęziony, obficie wypuszczający odrosty.
Rodzimy na niżu i w niższych położeniach całej Polski, najczęstszy w dolinach rzek i w krajobrazie rolniczym; w górach praktycznie nieobecny (znacznie poniżej pułapu wiązu górskiego). Rośnie w łęgach wiązowo-jesionowych i wiązowo-dębowych, w grądach, w zaroślach nadrzecznych, na starych wałach, miedzach, w zadrzewieniach śródpolnych, przy drogach i na skarpach. Gatunek ciepłolubny, znoszący okresowe zalewanie i letnią suszę. Wskutek holenderskiej choroby wiązów dorodne drzewa są dziś rzadkie — częściej spotyka się młode odrosty korzeniowe, które giną, zanim zdążą wyrosnąć w drzewo.
Stanowisko słoneczne do lekko półcienistego — bardziej światłożądny niż wiąz górski. Gleba żyzna, głęboka, gliniasta lub mady rzeczne, świeża do wilgotnej, zasobna w wapń i związki mineralne, dobrze znosząca okresowe zalewanie; odczyn obojętny do zasadowego (pH 6,0–7,8). Toleruje suszę, upał, zagęszczenie gleby i miejskie warunki lepiej niż wiąz górski, dlatego bywał sadzony przy drogach. Pełna mrozoodporność w warunkach polskich. Główne zagrożenie: holenderska choroba wiązów (Ophiostoma novo-ulmi przenoszona przez ogłodki) — nie sadzić w monokulturze i nie przenosić drewna ani kory z drzew porażonych. Nie zbierać kory z żywych, stojących drzew — obrączkowanie je zabija, a gatunek jest w regresie. Nie zbierać przy drogach, w miastach i przy polach opryskiwanych.
kora / łyko (Ulmi cortex) — surowiec o znaczeniu wyłącznie historycznym i ludowym (śluzy, garbniki), nieużywany we współczesnej fitoterapii. Właściwym surowcem śluzowym z rodzaju Ulmus jest kora wiązu czerwonego (Ulmus rubra). Młode liście i skrzydlaki wiązu polnego mają wartość paszową i jadalną, nie leczniczą
Kora (surowiec historyczny, niezalecany) — dawniej pozyskiwana wiosną, w kwietniu–maju, w okresie ruszania soków, gdy łyko samo odchodzi od drewna; zdejmowano ją z gałęzi i pni drzew ŚCIĘTYCH, nie z drzew stojących. Dziś: nie zbierać. Ewentualny surowiec pozyskiwać wyłącznie z gałęzi drzew wywróconych, planowo ściętych lub z odrostów przy pielęgnacji zadrzewień — nigdy z drzew wykazujących objawy choroby (więdnąca, żółknąca korona, brunatne pierścienie w przekroju gałęzi). Młode liście — kwiecień–maj, jako zielenina paszowa i jadalna. Skrzydlaki — maj–czerwiec, gdy jeszcze zielone i miękkie; dojrzałe brunatne twardnieją i tracą walory smakowe.
Kora i łyko: śluzy (składnik odpowiadający za działanie osłaniające), garbniki katechinowe i galusowe, fitosterole, kwasy fenolowe, żywice, flawonoidy, sole mineralne. Liście: śluzy, garbniki, flawonoidy, karotenoidy, witamina C, białko. Skrzydlaki: białko, tłuszcze. Zawartości procentowe dla wiązu polnego nie są wiarygodnie oznaczone w literaturze fitochemicznej — nie przenoś na niego danych dotyczących wiązu czerwonego (Ulmus rubra), którego kora jest znacznie bogatsza w śluzy i to ona, a nie nasze rodzime wiązy, stanowi surowiec handlowy.
W praktyce nie stosuj wiązu polnego jako surowca leczniczego — nie ma ku temu powodu, a drzewo jest w regresie. Jeżeli szukasz surowca ŚLUZOWEGO, sięgnij po korzeń prawoślazu, siemię lniane lub liść babki lancetowatej; jeśli konkretnie chodzi o wiąz — po korę wiązu czerwonego (Ulmus rubra), dostępną w handlu, i to ona jest surowcem właściwym. Jeżeli szukasz surowca ŚCIĄGAJĄCEGO — kora dębu lub kłącze pięciornika. Historyczny sposób użycia, podany wyłącznie informacyjnie: odwar zewnętrzny — ok. 1–2 łyżki rozdrobnionej kory na szklankę wody, gotować kilka minut, ostudzić i stosować w formie okładów lub przemywań na podrażnioną skórę. Wewnętrznie nie zalecamy — brak danych o bezpieczeństwie i dawkowaniu, a garbniki w większych stężeniach drażnią żołądek. Realne, uczciwe zastosowanie tego drzewa jest jadalne i paszowe: młode, zielone skrzydlaki (maj) mają orzechowo-groszkowy smak i nadają się do sałatek i zup, a młode liście były cenioną paszą liściastą dla bydła.
Rozpoznawanie i rozróżnianie wiązów — trzy pewne testy. (1) Liść: u wiązu polnego blaszka jest gładka i błyszcząca, mniejsza, a ogonek dobrze widoczny (5–12 mm); u wiązu górskiego (U. glabra) liść jest duży, wybitnie SZORSTKI jak papier ścierny, a ogonek tak krótki, że zasłania go wysunięta połówka nasady. (2) Pęd: listwy korkowe na młodych gałązkach występują u wiązu polnego (choć nie u każdego osobnika) i nigdy u górskiego. (3) Skrzydlak: u wiązu polnego nasionko jest przesunięte ku szczytowemu wcięciu i prawie go dotyka, u górskiego leży dokładnie pośrodku skrzydełka. Wiąz szypułkowy (U. laevis) rozpoznasz po skrzydlakach na długich szypułkach i orzęsionych brzegach skrzydełka. Uwaga o holenderskiej chorobie wiązów: nie przenoś kory ani drewna z drzew chorych — roznosisz zarodniki i chrząszcze-ogłodki, które je przenoszą; drzewa z więdnącą, żółknącą koroną i brunatnym pierścieniem w przekroju gałęzi zostaw w spokoju. Suszenie kory (jeśli już): rozdrobnić na wąskie paski OD RAZU po zdjęciu — łyko po wyschnięciu twardnieje jak sznur i nie da się go pociąć; suszyć w cieniu i przewiewie, do 40 °C; przechowywać w szczelnych naczyniach do 2 lat, kora jest surowcem trwałym. Dobry surowiec: łyko sprężyste, jasnobrunatne, po namoczeniu śluzowate i słodkawe, z ściągającym posmakiem; kora sczerniała, spleśniała lub z sinym nalotem grzybni nadaje się tylko do wyrzucenia. Uwaga etyczna: wiąz polny masowo zamiera i praktycznie zniknął z krajobrazu jako dorodne drzewo — obdzieranie go z kory dla surowca o marginalnej wartości jest bezsensowne. Rozpoznaj, oceń, zostaw.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.