Hydrolat
Hydrolat lawendowy to wodny destylat otrzymywany przez destylację z parą wodną świeżych lub podsuszonych kwiatostanów lawendy wąskolistnej. W przeciwieństwie do naparu zawiera wyłącznie lotne, rozpuszczalne w wodzie frakcje olejku — głównie linalol i octan linalilu — bez garbników i barwników, dzięki czemu jest klarowny, trwały i nie podrażnia. Działa łagodząco, przeciwzapalnie i lekko antyseptycznie, stąd sięga się po niego przy cerze wrażliwej, zaczerwienionej, po opalaniu i po goleniu. Lawenda jest tu surowcem pierwszego wyboru, bo daje wysoką wydajność olejku, a jej hydrolat ma wyjątkowo szeroki margines bezpieczeństwa — nadaje się nawet dla skóry atopowej.
Zewnętrznie. Na cerę wrażliwą i zaczerwienioną: spryskiwać oczyszczoną twarz 1–2 razy dziennie i wklepywać opuszkami, nie wycierać. Jako tonik po myciu: nasączyć płatek i przetrzeć twarz przed nałożeniem kremu (hydrolat na wilgotną skórę zwiększa wchłanianie kremu). Po opalaniu i przy podrażnieniach: kompres z gazy nasączonej zimnym hydrolatem, 10–15 minut, 2–3 razy dziennie. Po goleniu: spryskać skórę bezpośrednio po zabiegu. Do prasowania i odświeżania pościeli: rozcieńczyć 1:1 wodą. Doustnie hydrolatów domowej produkcji nie stosujemy — brak kontroli mikrobiologicznej.
Przechowywać w ciemnym szkle, w lodówce (4–8 °C), butelki napełnione po korek. Hydrolat nie zawiera konserwantów i jest wodą — to idealna pożywka dla bakterii i pleśni. Sygnałem zepsucia jest zmętnienie, kłaczki, śluzowate nitki lub kwaśno-stęchły zapach; taki hydrolat wylewamy, nie ratujemy. Do codziennego użycia przelej porcję 100 ml do atomizera i trzymaj w łazience nie dłużej niż 3–4 tygodnie, resztę zostaw w lodówce. Nie dolewaj świeżego hydrolatu do napoczętej butelki.
6–12 miesięcy w lodówce w ciemnej butelce; po otwarciu 4–6 tygodni
Najczęstszy błąd to destylowanie w wodzie zamiast parą — surowiec gotuje się, a hydrolat wychodzi z nutą gotowanego szpinaku. Drugi błąd to zbyt szybka destylacja: jeśli destylat leci strumieniem, przykręć palnik. Nie zbieraj więcej niż 1 l destylatu z 300 g surowca — końcowe frakcje to woda, która obniża stężenie i skraca trwałość całej partii. Do destylacji używaj wyłącznie wody destylowanej: sole i chlor z kranówki przechodzą do produktu i psują zapach. Lawendę wąskolistną (Lavandula angustifolia) możesz zastąpić lawendynem (Lavandula x intermedia) — daje więcej destylatu, ale jest ostrzejszy, bardziej kamforowy i mniej nadaje się dla cery wrażliwej. Sygnał, że wyszło: klarowny płyn, delikatnie mlecznie opalizujący pod światło, o miękkim kwiatowo-ziołowym zapachu bez nuty gotowanego. Jeśli hydrolat pachnie sianem lub tytoniem, surowiec był przesuszony. Sprzęt (kolba, chłodnica, butelki) musi być wyparzony wrzątkiem i wysuszony — 90% zepsutych hydrolatów to skutek brudnych naczyń, nie złej destylacji.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.