Hydrolat
Hydrolat z melisy to destylat z ziela melisy lekarskiej zebranego tuż przed kwitnieniem. Melisa jest surowcem skrajnie ubogim w olejek — wydajność sięga zaledwie 0,05–0,1%, dlatego jej olejek eteryczny jest jednym z najdroższych na świecie, a hydrolat to najrozsądniejszy sposób, by w domu wykorzystać jej lotne składniki: cytral, citronelal i geraniol. Destylat działa łagodnie ściągająco, przeciwzapalnie i przeciwwirusowo, a przy tym wyraźnie odświeża i wygładza skórę szarą, zmęczoną, pozbawioną blasku. Sięga się po niego przy cerze mieszanej, przy skłonności do opryszczki oraz jako mgiełka relaksacyjna wieczorem — zapach melisy działa uspokajająco.
Zewnętrznie. Cera zmęczona, szara, mieszana: przetrzeć twarz płatkiem nasączonym hydrolatem rano i wieczorem po umyciu, przed kremem; nakładać krem na jeszcze wilgotną skórę. Mgiełka odświeżająca w ciągu dnia: spryskać twarz z odległości 20 cm, z zamkniętymi oczami, doraźnie. Opryszczka wargowa: przykładać gazik nasączony hydrolatem do zmiany na 5 minut, 3–4 razy dziennie, od pierwszego uczucia mrowienia — melisa działa przeciwwirusowo na HSV-1 i najlepiej sprawdza się w fazie przed wykwitem. Mgiełka relaksacyjna: spryskać poduszkę i kark wieczorem. Skóra głowy przy łojotoku: wetrzeć 20–30 ml po umyciu, nie spłukiwać, 2 razy w tygodniu. Kuracja twarzowa ciągła: 4–6 tygodni, potem 2 tygodnie przerwy. Doustnie nie stosować — domowy hydrolat nie ma zapewnionej czystości mikrobiologicznej; na uspokojenie pij zwykły napar z melisy.
Ciemne szkło, lodówka (4–8 °C), butelka pełna po korek, z dala od światła. Hydrolat melisowy jest wyjątkowo nietrwały zapachowo — cytral utlenia się szybko i po kilku tygodniach w cieple destylat traci cytrynową nutę, robiąc się mdły i trawiasty. To nie znaczy jeszcze, że jest zepsuty, ale działanie i przyjemność użycia znikają. Objawy właściwego zepsucia: zmętnienie, kłaczki, śluzowaty osad, kwaśny zapach — wylewamy. Rozlewaj na małe porcje 100 ml, żeby nie otwierać całości. Nie trzymaj w plastiku ani w przezroczystej butelce na parapecie.
4–6 miesięcy w lodówce bez konserwantu (po otwarciu 3–4 tygodnie); do 12 miesięcy z dodatkiem alkoholu
Melisa to najtrudniejszy z popularnych hydrolatów, bo wydajność olejku ma śladową — przygotuj się na to, że z 500 g świeżego ziela dostaniesz destylat pachnący delikatnie, a nie intensywnie. Kto oczekuje mocnego cytrynowego zapachu, będzie rozczarowany i to jest normalne. Trzy rzeczy decydują o wyniku: świeżość surowca (przerób tego samego dnia), niska temperatura destylacji (spokojne bulgotanie, nie wrzenie) i krótki odbiór (max 800 ml). Największy błąd to destylowanie melisy suszonej sklepowej — susz przetrzymany rok nie ma już cytralu i destylat wyjdzie bezzapachowy. Nie zastępuj melisy melisą 'z torebki ekspresowej' ani miodownikiem melisowatym (Melittis melissophyllum) — to inna roślina o innym zapachu (kumarynowym). Sensowna zamiana, jeśli nie masz melisy: hydrolat z werbeny cytrynowej lub z trawy cytrynowej — inne zioło, ale zbliżony profil cytralowy i znacznie wyższa wydajność. Jak poznać, że wyszło: klarowny, bezbarwny płyn o delikatnym, świeżo-cytrynowym, lekko miodowym zapachu; jeśli pachnie sianem albo skoszoną trawą, surowiec był po kwitnieniu lub przetrzymany.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.