Krem
Krem dla skóry dojrzałej, z widocznymi zmarszczkami mimicznymi i utratą jędrności. Bazuje na dwóch różach o zupełnie różnych rolach: olejek eteryczny z róży damasceńskiej (Rosa damascena, otrzymywany przez destylację z parą wodną — na 1 kg olejku potrzeba ok. 3–4 ton płatków, stąd cena) działa regenerująco i przeciwzapalnie na skórę oraz stanowi klasyczny surowiec kosmetyczny w pielęgnacji cery dojrzałej, natomiast olej z nasion dzikiej róży (Rosa canina, tłoczony na zimno) jest tłustym nośnikiem bogatym w kwas linolowy, alfa-linolenowy i naturalne trans-retinoidy, które wspierają odnowę naskórka. Do tego bakuchiol — roślinna alternatywa dla retinolu, łagodniejsza i dopuszczalna także rano — oraz niacynamid poprawiający barierę i koloryt. To krem uniwersalny: na dzień i na noc.
WYŁĄCZNIE ZEWNĘTRZNIE, na twarz, szyję i dekolt. Porcja wielkości ziarnka grochu na całą twarz, na oczyszczoną, lekko wilgotną skórę. Rozprowadzaj opuszkami od środka twarzy na zewnątrz i ku górze, delikatnie wklepując, nie rozciągając skóry. Stosuj 1–2 razy dziennie: wieczorem obowiązkowo, rano opcjonalnie. Jeśli stosujesz rano — używaj filtra przeciwsłonecznego SPF 30–50; bakuchiol nie jest fotouczulający jak retinol, ale sama pielęgnacja anti-age bez ochrony przed UV jest bezcelowa, bo to promieniowanie UV odpowiada za większość zmian starzeniowych skóry. Nie nakładaj na powieki. Kuracja: stosuj ciągle; poprawa nawilżenia po 2 tygodniach, wygładzenie drobnych zmarszczek i poprawa jędrności po 8–12 tygodniach regularnego stosowania. Przed pierwszym użyciem próba uczuleniowa na przedramieniu, odczyt po 24 i po 48 godzinach (olejek różany jest częstym alergenem kontaktowym). Nie stosować u dzieci i młodzieży.
Opakowanie airless lub z pompką, ciemne szkło, w lodówce (4–8 °C) lub w chłodnej, ciemnej szafce. Olej z Rosa canina ma wysoką zawartość kwasów wielonienasyconych i jest jednym z szybciej jełczejących olejów kosmetycznych — dlatego witamina E jest tu obowiązkowa, a lodówka mocno zalecana. Objawy zepsucia: ostry, kredkowo-farbowy zapach, żółknięcie, wyciek oleju, plamki. Zjełczały krem może podrażniać skórę i nasilać stres oksydacyjny — dokładnie odwrotnie niż zamierzono. Wyrzuć bez próby ratowania.
2–3 miesiące z konserwantem, w lodówce; olej z dzikiej róży jełczeje szybko, po 3 miesiącach krem traci wartość niezależnie od stanu mikrobiologicznego
Uwaga na fałszywki: prawdziwy olejek eteryczny z róży damasceńskiej kosztuje kilkaset złotych za kilka mililitrów; wszystko, co jest tańsze i sprzedawane jako olejek różany w 10 ml, to prawie na pewno mieszanka geraniolu i olejku z geranium albo olejek rozcieńczony w oleju nośnikowym. Jeśli budżet nie pozwala — użyj samego hydrolatu różanego i pomiń olejek; skuteczność kremu spoczywa i tak na oleju z dzikiej róży, bakucholu i niacynamidzie. Nie myl oleju z NASION dzikiej róży (rosehip seed oil, tłoczony, tłusty, do fazy olejowej) z olejkiem eterycznym z płatków róży (destylowany, lotny, do fazy schłodzonej, dawkowany w kroplach) — to dwa zupełnie różne surowce i pomylenie ich zrujnuje krem. Bakuchiol wrzucony do gorącej fazy jest stabilny termicznie, ale dodany na sucho do chłodnej emulsji zbryli się w białe grudki — zawsze rozpuść go najpierw w niewielkiej ilości oleju. Olej z dzikiej róży kupuj tylko tłoczony na zimno, w ciemnej butelce, o barwie od złotej po pomarańczową; jasny, bezbarwny olej to rafinat pozbawiony karotenoidów i trans-retinoidów. Krem barwi się lekko na brzoskwiniowo — to normalne i pochodzi z karotenoidów. Dobrze zrobiony krem wsiąka w ok. 60 sekund i nie zostawia lepkiego filmu. Jeśli po kilku tygodniach pojawia się zaczerwienienie i pieczenie, przyczyną jest zwykle olejek eteryczny — odstaw i zrób wersję bez niego.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.