Nalewka
Tak zwana receptura tybetańska to najbardziej znany w Polsce sposób podawania czosnku w formie skoncentrowanego wyciągu alkoholowego, stosowany przy miażdżycy, sztywności naczyń i podwyższonym ciśnieniu. Jej istotą nie jest egzotyczne pochodzenie (legenda o klasztorze jest właśnie legendą), lecz sam schemat: bardzo mocny wyciąg podawany kroplowo, w narastających i malejących dawkach, przez 11 dni. Czosnek pospolity dostarcza allicyny i ajoenów, które hamują agregację płytek, obniżają LDL i rozluźniają mięśniówkę naczyń. Kuracja jest krótka, ale intensywna — i właśnie dlatego wymaga trzymania się schematu dawek co do kropli oraz świadomości interakcji z lekami rozrzedzającymi krew.
Kuracja trwa 11 dni i ma sztywny schemat kropli — podawanych 3 razy dziennie w 50–100 ml mleka lub wody, zawsze na 15–20 minut przed posiłkiem (śniadanie, obiad, kolacja). Faza narastająca: dzień 1 — 1, 2, 3 krople; dzień 2 — 4, 5, 6; dzień 3 — 7, 8, 9; dzień 4 — 10, 11, 12; dzień 5 — 13, 14, 15. Faza malejąca: dzień 6 — 15, 14, 13; dzień 7 — 12, 11, 10; dzień 8 — 9, 8, 7; dzień 9 — 6, 5, 4; dzień 10 — 3, 2, 1. Dzień 11 i ewentualne kolejne dni do wyczerpania preparatu: po 25 kropli 3 razy dziennie. Po zakończeniu kuracji obowiązkowa przerwa minimum 3 lata przed jej powtórzeniem — tak stanowi klasyczna receptura i nie ma podstaw, by kurację skracać ani powtarzać częściej. Wyłącznie dla dorosłych.
Przechowuj wyłącznie w lodówce (4–8 °C), w szczelnie zamkniętej butelce z ciemnego szkła. Ciepło i światło niszczą allicynę i ajoeny — butelka zostawiona na parapecie traci wartość w kilka tygodni. Butelka musi być szczelna, bo lotne związki siarkowe uciekają. Trzymaj z dala od żywności — jej zapach przechodzi na wszystko w lodówce. Preparat, który stracił ostry czosnkowy zapach, jest już bezwartościowy, nawet jeśli wygląda dobrze.
6 miesięcy w lodówce, w ciemnej butelce; po tym czasie ajoeny się rozkładają i preparat traci moc
Najczęstszy błąd, który psuje całą kurację: zblendowanie czosnku w blenderze i natychmiastowe zalanie spirytusem. Metal i nagrzanie zabijają allinazę, a bez 10-minutowej przerwy nie powstanie allicyna — dostajesz wyciąg pachnący czosnkiem, ale ubogi w substancję czynną. Rozgniataj w moździerzu i odczekaj. Drugi błąd: maceracja w temperaturze pokojowej zamiast w lodówce — dostaniesz preparat o innym, słabszym profilu. Trzeci: dolewanie wody do spirytusu — receptura wymaga 95%, bo tylko tak mocny alkohol wyciąga ajoeny z gęstej papki. Krople licz zakraplaczem trzymanym pionowo; kropla z pipety trzymanej pod kątem jest o połowę mniejsza. Popijaj mlekiem, nie wodą, jeśli masz wrażliwy żołądek — tłuszcz mleka łagodzi drażnienie. Czosnkowy oddech i zapach potu w trakcie kuracji są nieuniknione; nie da się ich obejść i nie znaczą, że coś jest nie tak. Dobry wyciąg jest bursztynowo-żółty, gęstawy, o powalającym zapachu. Jeśli po 3 miesiącach w lodówce zapach jest już tylko delikatny, preparat stracił moc — zrób nowy.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.