Nalewka
Krwawnik pospolity jest w zielarstwie kobiecym surowcem o podwójnym, pozornie sprzecznym działaniu: rozkurcza mięśniówkę gładką macicy (achilleina, flawonoidy, apigenina), a jednocześnie działa ściągająco i przeciwkrwotocznie dzięki garbnikom — dlatego sprawdza się tam, gdzie bolesnej miesiączce towarzyszy obfite krwawienie. Azuleny olejku eterycznego (chamazulen) tłumią stan zapalny, a gorycze poprawiają trawienie, które w pierwszych dniach cyklu często siada. Substancje czynne krwawnika rozkładają się na dwie frakcje: wodną (flawonoidy, garbniki) i niepolarną (olejek, azuleny) — obie wyciąga alkohol o średnim stężeniu, i dlatego preparat robi się jako nalewkę, a nie napar. To lek doraźny i cykliczny, nie codzienny.
Dorosłe kobiety. Doraźnie przy bólu miesiączkowym: 30 kropli (ok. 1,5 ml) nalewki w 100 ml letniej wody, 3 razy dziennie, po jedzeniu, przez pierwsze 2–3 dni krwawienia. Przy bólach napadowych można powtórzyć dawkę 30 kropli po 2 godzinach, nie przekraczając 120 kropli (ok. 6 ml) na dobę. Zapobiegawczo, przy nawracających bolesnych i obfitych miesiączkach: 20–30 kropli 2 razy dziennie, zaczynając 3–5 dni PRZED spodziewanym krwawieniem i kontynuując do jego 3. dnia — schemat cykliczny, powtarzany przez 3 kolejne cykle, potem ocena efektu. Nie stosować w sposób ciągły przez cały cykl i przez wiele miesięcy bez przerwy: maksymalnie 3–4 miesiące cyklicznego stosowania, potem miesiąc przerwy. Nie stosować u dziewcząt poniżej 16. roku życia (preparat alkoholowy) — u nastolatek z bolesnymi miesiączkami stosuj napar z krwawnika (1 łyżka ziela na szklankę wrzątku, 2 razy dziennie), a nie nalewkę. Nie stosować u mężczyzn w tym wskazaniu. Zewnętrznie: 1 łyżka nalewki na 1 litr ciepłej wody do okładu na podbrzusze — jako uzupełnienie, nie zamiennik dawki doustnej.
Ciemna butelka szklana z zakraplaczem, szczelnie zamknięta, w chłodnym miejscu poniżej 20 °C, z dala od światła. Światło rozkłada chamazulen — nalewka trzymana w jasnej butelce traci zielononiebieskawą nutę i po kilku miesiącach zostaje z niej sam gorzki wyciąg garbnikowy. Alkohol paruje przez nieszczelną zakrętkę: gdy stężenie spadnie poniżej ok. 20%, preparat przestaje być konserwowany i może zapleśnieć. Nie przelewaj do plastiku i nie trzymaj w kuchni nad kuchenką (ciepło i światło to dwa najgorsze wrogowie tej nalewki). Przechowuj poza zasięgiem dzieci — to preparat na alkoholu 50%.
24 miesiące w ciemnej, szczelnie zamkniętej butelce; po 2 latach nalewka jest nadal bezpieczna, ale traci olejek i słabnie jej działanie rozkurczowe
Najczęstszy błąd to zalanie krwawnika spirytusem 96%. Wychodzi wtedy piękna, pachnąca nalewka olejkowa — i praktycznie bez garbników, czyli bez komponentu przeciwkrwotocznego, który jest połową sensu tego preparatu. 50% to stężenie dobrane celowo. Drugi błąd to zbieranie samych kwiatów albo, przeciwnie, całych zdrewniałych łodyg: surowcem jest kwitnący szczyt pędu z liśćmi, ok. 20–25 cm od góry. Trzeci — puszyste ziele wypływa na powierzchnię i to, co wystaje ponad alkohol, pleśnieje; dociśnij je czymś ciężkim i wyparzonym. Sygnał, że nalewka wyszła: intensywnie gorzki, korzenny smak z wyraźnym ściągnięciem i oliwkowozielona barwa; przy bardzo dobrym surowcu widać niebieskawy refleks od azulenów. Sygnał, że nie wyszła: słomkowy kolor i wodnisty smak — surowiec był stary albo przesuszony w zbyt wysokiej temperaturze. Krwawnik suszy się w cieniu, w temperaturze do 35 °C; powyżej 40 °C olejek ulatnia się i zostaje sianowaty balast. Jeśli sam krwawnik nie wystarcza, zielarsko łączy się go z rumiankiem (silniejszy rozkurcz) lub melisą (napięcie i drażliwość) — ale nie mieszaj tego w jednej butelce, tylko dawkuj nalewki osobno, żeby wiedzieć, co działa. Doustną dawkę warto wesprzeć ciepłym okładem na podbrzusze — ciepło i rozkurcz działają synergicznie i to najprostsza rzecz, którą większość osób pomija.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.