Napar
Napar z liścia rozmarynu to klasyczny środek zielarski przy bólach głowy o podłożu naczyniowym i przy migrenie poprzedzonej sennością, spadkiem ciśnienia i mgłą umysłową. Rozmaryn zawiera kwas rozmarynowy i karnozowy, olejek eteryczny z 1,8-cyneolem i kamforą oraz diterpeny — łącznie działa przeciwzapalnie, rozkurczowo na naczynia mózgowe i lekko pobudzająco na krążenie mózgowe. W praktyce sprawdza się tam, gdzie ból głowy narasta przy niskim ciśnieniu, po nieprzespanej nocy lub przy przemęczeniu. Nie jest to lek doraźny działający w pięć minut — działa najlepiej wypity przy pierwszych zwiastunach napadu i stosowany kuracyjnie. W kategorii ziół uspokajających rozmaryn zajmuje miejsce szczególne: nie usypia, ale przerywa napięciowe błędne koło bólu i bezsenności.
Doraźnie: 1 szklanka naparu przy pierwszych objawach zwiastunowych migreny lub na początku bólu głowy; w razie potrzeby powtórzyć po 3–4 godzinach. Kuracyjnie (przy nawracających bólach głowy z niskim ciśnieniem): 1 szklanka 2 razy dziennie — rano na czczo i wczesnym popołudniem, przez 2–3 tygodnie, po czym 1–2 tygodnie przerwy. Nie pić po godzinie 17:00 — rozmaryn działa pobudzająco i może utrudnić zasypianie. Maksymalnie 3 szklanki (ok. 6 g suszu) na dobę.
Napar przygotowuj świeżo na każdą porcję. Nadmiar przechowuj maksymalnie 12 godzin w lodówce w szczelnie zamkniętym słoiku — po tym czasie olejek eteryczny się ulatnia, a napar zaczyna fermentować i traci działanie. Suszony liść trzymaj w szczelnym słoiku z ciemnego szkła lub w puszce, w suchym i chłodnym miejscu (do 20 °C), z dala od światła. Rozmaryn przechowywany w papierowej torebce lub w przezroczystym słoiku na parapecie traci olejek w ciągu kilku miesięcy — poznasz to po tym, że roztarty liść przestaje intensywnie pachnieć.
napar zużyć w ciągu 12 godzin (przechowywany w lodówce, w zamkniętym naczyniu); suchy surowiec zachowuje pełnię olejku przez 12 miesięcy
Najczęstszy błąd: parzenie bez przykrycia. Cały sens naparu z rozmarynu tkwi w olejku eterycznym — bez pokrywki wypijesz letnią, gorzkawą wodę. Drugi błąd: gotowanie liścia. Rozmarynu nie gotuje się, bo wysoka temperatura utrzymywana dłużej niż chwilę rozkłada cyneol; to napar, nie odwar. Dobry surowiec jest szarozielony od góry i biało owłosiony od spodu, sztywny i igiełkowaty, a po roztarciu pachnie żywicznie i lekko kamforowo — susz brązowy, kruszący się w pył i bezwonny nadaje się tylko do wyrzucenia. Napar powinien być klarowny, złocistozielony i wyraźnie gorzkawo-żywiczny w smaku; smak wodnisty oznacza za mało surowca lub zwietrzały liść. Jeśli gorycz jest nie do przełknięcia, dodaj do parzenia szczyptę melisy lub mięty — obniżą cierpkość, nie osłabiając działania. Rozmaryn świeży możesz zastąpić suszonym w proporcji 3:1 (3 łyżeczki świeżych igiełek zamiast 1 łyżeczki suszu). Przy migrenie warto połączyć napar z zimnym okładem na kark i ciemnym, cichym pomieszczeniem — sam napar rzadko przerywa pełny napad, natomiast konsekwentnie zmniejsza ich częstotliwość.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.