Napar
Napar z liścia szałwii lekarskiej to najstarszy i najlepiej udokumentowany krajowy sposób na uderzenia gorąca i nocne poty w okresie okołomenopauzalnym. Szałwia działa antyhydrotycznie, czyli hamuje wydzielanie potu przez gruczoły ekrynowe — efekt pojawia się po kilkudziesięciu minutach i utrzymuje się kilka godzin, a przy regularnym stosowaniu narasta w ciągu 2–4 tygodni. Odpowiadają za to olejek eteryczny (tujon, cyneol, kamfora), garbniki i kwas rozmarynowy. Napar nie działa hormonalnie — nie podnosi estrogenów, więc nie zastępuje HTZ, ale u wielu kobiet zmniejsza liczbę i intensywność napadów na tyle, że wystarcza. Tujon jest jednak neurotoksyczny w większych dawkach, dlatego to zioło stosuje się w ściśle określonej dawce i przez ściśle określony czas.
Dorosłe kobiety: 1 filiżanka (200 ml) naparu 2–3 razy dziennie, między posiłkami. Przy dominujących nocnych potach: 1 porcja rano i 1 porcja (najlepiej zimnego maceratu) 1–2 godziny przed snem. Maksymalna dobowa dawka suszu: 4–6 g (czyli 3 płaskie łyżeczki) — NIE PRZEKRACZAJ jej, dawka nie skaluje się z efektem. Kuracja: 4 tygodnie, maksymalnie 6 tygodni, następnie co najmniej 2 tygodnie przerwy. Pierwsze zmniejszenie liczby napadów widać zwykle po 5–10 dniach, pełny efekt po 3–4 tygodniach. Nie stosować przewlekle „na stałe” — długotrwałe przyjmowanie tujonu jest niebezpieczne. Dzieci: nie stosować doustnie. Do płukania gardła (inne zastosowanie tego samego surowca) można używać mocniejszego naparu, ale nie połykać.
Susz przechowuj w szczelnym słoju z ciemnego szkła, w suchym miejscu, w temperaturze do 20 °C, bez dostępu światła i z dala od źródeł ciepła — olejek eteryczny szałwii ulatnia się z papierowych i płóciennych woreczków w kilka miesięcy. Liść nie może być kruszony na zapas: rozdrabniaj bezpośrednio przed parzeniem. Susz, który przestał pachnieć po roztarciu w palcach, jest bezużyteczny — nadaje się najwyżej do kuchni. Gotowy napar trzymaj w lodówce, w zakręconym słoiku; napar stojący w cieple ciemnieje i fermentuje.
Gotowy napar — wypić w ciągu 12 godzin, przechowywany w lodówce w szczelnym naczyniu. Suszony liść szałwii — 12 miesięcy; po tym czasie olejek eteryczny wyraźnie się ulatnia i napar przestaje działać przeciwpotnie
Najczęstszy błąd to parzenie szałwii bez przykrycia — w kubku zostają wtedy głównie garbniki, napar jest gorzki i nie robi nic z potami. Drugi błąd to zwiększanie dawki, gdy „nie działa po dwóch dniach”: szałwia potrzebuje 1–2 tygodni regularności, a zwiększanie dawki daje tylko przedawkowanie tujonu. Trzeci błąd to używanie liścia szałwii kupionego jako przyprawa kuchenna, przechowywanego rok w otwartej torebce — taki susz nie ma już olejku. Dobry susz po roztarciu w palcach zostawia wyraźny, korzenno-kamforowy zapach, a liść jest srebrzystozielony i miękko owłosiony, nie brązowy. Wersja zimna (macerat) jest łagodniejsza dla żołądka i lepiej tolerowana wieczorem — jeśli gorący napar wywołuje u ciebie zgagę, przerzuć się na nią. Jeżeli gorycz jest nie do przełknięcia, dodaj 2–3 listki melisy lub szczyptę mięty pieprzowej, ale nie osładzaj dużą ilością cukru. Znak, że napar jest dobrze zrobiony: po 30–60 minutach czujesz wyraźną suchość w ustach i mniej się pocisz — to normalne działanie antyhydrotyczne, nie objaw uboczny. Szałwia lekarska (Salvia officinalis) to nie to samo, co szałwia łąkowa (Salvia pratensis) — łąkowa jest znacznie uboższa w olejek i do tego celu się nie nadaje.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.