Napar
Szyszki chmielu (właściwie żeńskie kwiatostany) to jeden z najlepiej udokumentowanych krajowych surowców nasennych. Za działanie odpowiadają gorzkie żywice — humulon i lupulon — oraz produkt ich rozkładu, 2-metylo-3-buten-2-ol, który powstaje w trakcie przechowywania surowca i działa depresyjnie na ośrodkowy układ nerwowy. Chmiel skraca czas zasypiania i pogłębia sen, nie dając rano zamroczenia typowego dla leków nasennych. Napar jest wyraźnie gorzki — to normalne i jest wskaźnikiem, że surowiec jest wartościowy.
Dorośli: 1 szklanka (250 ml) ciepłego naparu raz dziennie, 30–60 minut przed snem. Przy silnym napięciu w ciągu dnia można dodać drugą porcję po południu, ale wtedy licz się z sennością — nie pij przed prowadzeniem pojazdów ani obsługą maszyn. Kuracja: 2–4 tygodnie, potem 1–2 tygodnie przerwy; chmiel nie uzależnia, ale przy przewlekłej bezsenności samo zioło nie rozwiąże przyczyny. Efekt pojawia się zwykle po kilku–kilkunastu dniach regularnego stosowania, nie po pierwszej szklance. Dzieci: nie stosować poniżej 12. roku życia. Młodzież 12–18 lat: pół szklanki (120 ml) przed snem, doraźnie, maks. 2 tygodnie.
Szyszki chmielu są wyjątkowo nietrwałe — utleniają się pod wpływem powietrza, światła i ciepła. Przechowuj je w szczelnym, ciemnym słoiku, najlepiej w lodówce (2–8 °C) lub zamrażarce; w temperaturze pokojowej tracą aktywność w kilka miesięcy. Prawidłowy susz jest zielonożółty, aromatyczny, żywiczny. Zbrązowiały surowiec o zapachu zjełczałego sera lub starego masła (utleniony humulon do kwasu izowalerianowego) nadaje się już tylko do wyrzucenia — nie zadziała. Napar przygotowuj świeżo na każdy wieczór; przechowywany traci olejek i gorzknieje.
Napar: pić na świeżo, tego samego wieczoru. Suszone szyszki: 9–12 miesięcy, po roku surowiec traci moc i pachnie serem.
Największy błąd to używanie starego surowca. Chmiel zbrązowiały i pachnący jak stary ser jest bezużyteczny — kupuj susz z datą zbioru, nie tylko z datą przydatności. Paradoksalnie, świeżo zebrany chmiel jest słabszy nasennie niż leżakowany 2–3 miesiące, bo 2-metylo-3-buten-2-ol powstaje dopiero podczas przechowywania — to jedyne zioło, w którym pewne „starzenie” działa na korzyść, ale granica przebiega w okolicy roku. Gorycz jest nieunikniona; miód lipowy tłumi ją najlepiej, cukier nie. Nie „poprawiaj” naparu piwem — dawka chmielu w piwie jest znikoma, a alkohol rozbija architekturę snu. Chmiel dobrze łączy się z kozłkiem lekarskim i melisą (patrz mieszanka nasenna) — sam bywa za słaby przy nasilonej bezsenności. Jeśli po tygodniu picia nie widzisz różnicy, sprawdź najpierw surowiec (roztrzyj szyszkę w palcach — powinna zostawić żółty, lepki i intensywnie pachnący pyłek lupuliny), a dopiero potem zwiększaj dawkę. Zamiast naparu można zrobić poduszkę chmielową (50 g suszu w bawełnianym woreczku pod poszewkę) — działa łagodniej, ale bez przeciwwskazań doustnych.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.