Proszek
Sproszkowany liść pokrzywy zwyczajnej to najprostszy sposób na codzienne, drobne dawki surowca bogatego w żelazo, krzemionkę, chlorofil, potas i witaminę K. W odróżnieniu od naparu proszek zjadasz w całości, razem z błonnikiem i mineralnym popiołem rośliny — dlatego dostarcza więcej krzemu i wapnia niż wyciąg wodny. Sprawdza się w kuracjach oczyszczających i remineralizujących: przy łamliwych paznokciach, wypadaniu włosów, wiosennym zmęczeniu i leniwym metabolizmie. Posypuje się nim gotowe, nieogrzewane już potrawy, bo wysoka temperatura niszczy chlorofil i witaminy.
Dorośli: 1 płaska łyżeczka (ok. 2 g) 1–2 razy dziennie, wsypywana do gotowej, lekko przestudzonej potrawy — zupy, sałatki, jajecznicy, twarogu, koktajlu, hummusu. Nie gotuj z proszkiem, dodawaj go po zdjęciu z ognia. Kuracja remineralizująca: 2 g dziennie przez 4–6 tygodni, potem 2 tygodnie przerwy. Dzieci powyżej 6 lat: pół łyżeczki (1 g) dziennie. Pij w ciągu dnia co najmniej 1,5–2 litry wody — pokrzywa działa moczopędnie i bez odpowiedniego nawodnienia kuracja nie ma sensu.
Trzymaj w małych, szczelnie zamkniętych słoikach z ciemnego szkła, z dala od kuchenki i okna. Proszek ma ogromną powierzchnię i chłonie wilgoć oraz zapachy szybciej niż cały susz — otwarty słoik w wilgotnej kuchni zbryla się w kilka tygodni. Zbrylony i pachnący stęchlizną proszek nadaje się już tylko do kompostu. Nie przechowuj w lodówce (kondensacja pary). Do dużych zapasów dorzuć saszetkę żelu krzemionkowego spożywczego.
9–12 miesięcy w szczelnym, ciemnym słoiku
Najczęstszy błąd to suszenie w słońcu lub w piekarniku powyżej 50 °C — proszek wychodzi wtedy siano-brązowy zamiast intensywnie zielonego i traci większość chlorofilu. Drugi błąd to mielenie niedosuszonego surowca: wilgotny liść klei się do noży i po kilku dniach pleśnieje w słoiku. Jeśli po zmieleniu proszek zbija się w grudki, susz był za wilgotny — dosusz go rozsypany cienką warstwą przez 2 godziny w 35 °C i zmiel ponownie. Zamiast pokrzywy zwyczajnej możesz użyć pokrzywy żegawki, ale ma ostrzejszy smak i zbiera się jej znacznie mniej. Dobry proszek pachnie zieloną herbatą i świeżo skoszoną trawą; zapach siana albo stęchlizny oznacza surowiec do wyrzucenia.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.