Syrop
Syrop malinowy to najbardziej znany polski domowy preparat napotny — sposób, który działa, bo owoc maliny zawiera kwasy organiczne i salicylany roślinne pobudzające wydzielanie potu i ułatwiające oddawanie ciepła. Do malin dodajemy kwiat lipy, klasyczny surowiec napotny (Tiliae flos), który wzmacnia to działanie i dodatkowo osłania podrażnione gardło dzięki zawartości śluzów. Syrop przygotowujemy metodą osmotyczną, czyli na cukrze i bez gotowania — dłuższe gotowanie niszczy witaminę C i lotne związki aromatyczne, a syrop robi się mdły. To preparat, który mogą stosować także dzieci, w odróżnieniu od nalewki malinowej.
Dorośli: 2 łyżki (30 ml) rozpuszczone w szklance gorącej wody (maks. 60 °C), wypić wieczorem i położyć się pod ciepłą kołdrę, aby wywołać poty; 2–3 razy dziennie w czasie infekcji, do 5 dni. Dzieci 3–6 lat: 1 łyżeczka (5 ml) 2–3 razy dziennie w letniej wodzie. Dzieci 7–12 lat: 1 łyżka (15 ml) 2–3 razy dziennie. Młodzież powyżej 12 lat: jak dorośli. Po kuracji napotnej trzeba uzupełnić płyny — wypić dodatkowo co najmniej 500 ml wody lub słabego naparu — i zmienić przepoconą bieliznę. Syropu nie rozpuszczaj we wrzątku: witamina C rozkłada się powyżej 60 °C, a śluzy z lipy tracą właściwości osłaniające.
Zamknięte butelki przechowuj w spiżarni lub piwnicy (10–18 °C), z dala od światła — słońce w kilka tygodni zamienia rubinowy syrop w brunatny i degraduje witaminę C. Po otwarciu trzymaj wyłącznie w lodówce. Objawy zepsucia: pienienie, wypychanie zakrętki, kwaśno-drożdżowy zapach, kożuch pleśni — taki syrop wyrzuć w całości, nie zbieraj samej pleśni. Nabieraj wyłącznie czystą łyżką.
12 miesięcy w zamkniętej butelce w ciemnym, chłodnym miejscu; po otwarciu — 6 tygodni w lodówce
Najczęstszy błąd to gotowanie syropu — długie wrzenie daje ciemny, karmelowy płyn bez aromatu maliny i bez witaminy C. Krótkie podgrzanie do 80 °C wystarcza do utrwalenia. Drugi błąd to płukanie malin: mokry owoc rozcieńcza syrop i sprzyja fermentacji. Jeśli po dobie na cukrze soku wyszło mało, to znak, że maliny były niedojrzałe albo za zimne — przestaw słój w cieplejsze miejsce (ok. 22 °C) i odczekaj kolejną dobę. Nie odciskaj owoców przez gęste płótno całą siłą — pękające nasiona oddają gorzkie garbniki. Kwiat lipy zbieraj razem z przysadką (podsadką) — to ta jasnozielona łuska przy kwiatostanie, w niej jest istotna część śluzów; sam kwiat bez przysadki to surowiec niepełnowartościowy. Zamiast lipy można użyć kwiatu czarnego bzu (także napotny), ale trzeba go wtedy dokładnie zaparzyć, bo świeży zawiera drażniące związki. Udany syrop jest gęsty, klarowny, intensywnie rubinowy, pachnie świeżą maliną i lekko lipowym miodem; brązowa barwa i posmak karmelu to dowód przegrzania.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.