Fucus vesiculosus
Brunatnica o widlastej plesze z parzystymi pęcherzami pławnymi, najpopularniejszy w Europie surowiec jodowy i składnik mieszanek odchudzających.
Morszczyn pęcherzykowaty to najczęściej stosowana w europejskim zielarstwie brunatnica i jednocześnie surowiec najczęściej nadużywany. Bogaty w jod, alginiany i fukoidan, przez dziesięciolecia trafiał do mieszanek „na tarczycę”, „na przemianę materii” i „na odchudzanie”, często bez jakiejkolwiek kontroli dawki jodu. Historycznie to właśnie z morszczynu wyodrębniono jod (Courtois, 1811), a wyciągi z niego były pierwszym lekiem na wole endemiczne. Dla zielarza kluczowa jest świadomość, że siła tego surowca tkwi w pierwiastku o wąskim oknie bezpieczeństwa — między niedoborem a przedawkowaniem jest niewiele.
Brunatnica o plesze taśmowatej, spłaszczonej, skórzastej, długości zwykle 20–90 cm. Plecha rozgałęzia się widlasto (dychotomicznie), tworząc regularnie rozwidlone „gałązki” szerokości 1–2 cm, o brzegu gładkim (nie ząbkowanym!). Przez środek każdej gałązki biegnie wyraźne, wypukłe żebro środkowe — cecha diagnostyczna rodzaju Fucus. Po obu stronach żebra, parami i symetrycznie, osadzone są kuliste lub jajowate, wypełnione gazem pęcherze pławne średnicy 5–10 mm, dzięki którym plecha unosi się w toni — to cecha odróżniająca ten gatunek od morszczynu piłkowanego (brak pęcherzy, brzeg ząbkowany). Końce gałązek w okresie rozrodczym są zgrubiałe, wzdęte, brodawkowane i galaretowate — to receptakle z konceptaklami, czyli komorami rozrodczymi. U nasady krótki trzonek i tarczkowaty chwytnik przytwierdzający plechę do kamienia. Barwa oliwkowozielona do brunatnej, po wysuszeniu czarnobrunatna. Brak korzeni, łodygi, liści, kwiatów i owoców — to glon.
Występuje w Polsce, ale rzadko i w formie zubożałej. Rośnie w chłodnych wodach Atlantyku Północnego, Morza Północnego i Bałtyku, na twardym podłożu w strefie pływów i tuż pod nią. W polskiej strefie Bałtyku populacje morszczynu drastycznie się załamały w drugiej połowie XX wieku wskutek eutrofizacji i zamulenia dna — dziś spotyka się go głównie w rejonie Zatoki Puckiej i przy skalistym dnie u wybrzeży, w formie karłowatej, często pozbawionej pęcherzy z powodu niskiego zasolenia. Bałtycki morszczyn nie jest surowcem handlowym i nie należy go zbierać. Surowiec zielarski pochodzi z importu: Norwegii, Islandii, Irlandii, Bretanii i Wysp Brytyjskich, ze zbioru dzikiego w rejonach objętych limitami.
Nieuprawiany w Polsce. Wymaga wody morskiej o zasoleniu powyżej ok. 8–10 promili (w Bałtyku granica jego występowania), twardego podłoża, ruchu wody i dobrego naświetlenia w strefie pływów. Nie toleruje eutrofizacji, zamulenia dna i zarastania glonami nitkowatymi. Nie zbieraj morszczynu z polskiego wybrzeża: bałtyckie populacje są w regresie, ekologicznie kluczowe (siedlisko tarła ryb) i chemicznie obciążone spływem z lądu. Nie pozyskuj surowca z okolic portów, ujść rzek i wód przemysłowych — brunatnice kumulują arsen, kadm, ołów i rtęć w stopniu wielokrotnie przewyższającym stężenie w wodzie. Kupując susz, żądaj deklarowanej zawartości jodu i wyniku badania na metale ciężkie.
wysuszona plecha (Fuci vesiculosi thallus)
Zbiór dzikich populacji w krajach eksportujących prowadzi się od późnej wiosny do wczesnej jesieni (maj–wrzesień), gdy plecha jest w pełni wyrośnięta; niektóre źródła preferują zbiór przed pełnym wykształceniem receptakli, bo surowiec jest wtedy mniej śluzowaty. Ścina się plechę powyżej chwytnika, zostawiając go na skale — dzięki temu glon odrasta. Surowiec płucze się w słodkiej wodzie, by usunąć sól, piasek i epifity, i suszy w cieniu i przewiewie lub w suszarni w temperaturze do 40–50 °C. Dla polskiego zielarza etap zbioru jest teoretyczny — pracuje na gotowym suszu, dlatego decydująca jest data produkcji, identyfikowalność partii i deklaracja zawartości jodu, a nie miesiąc zbioru.
Jod — w wysokim i bardzo zmiennym stężeniu, w formie jodków i połączeń jodoorganicznych; zawartość różni się kilkukrotnie między partiami i to główny problem tego surowca. Polisacharydy: kwas alginowy i alginiany, fukoidan (siarczanowany fukan), laminaryna, celuloza. Mannitol. Polifenole brunatnic: florotaniny (fukole, floroetole) — związki o działaniu przeciwutleniającym i hamującym enzymy trawienne. Barwniki: fukoksantyna, chlorofile a i c, karotenoidy. Sole mineralne: potas, sód, magnez, wapń, żelazo, cynk, selen, brom. Śluzy. Naturalne zanieczyszczenia kumulowane z wody: arsen (głównie formy organiczne), kadm, ołów, rtęć.
Uwaga podstawowa: nie ma bezpiecznego, uniwersalnego przepisu na napar z morszczynu, bo nie znasz zawartości jodu w swojej partii. Tradycyjne zalecenia (łyżeczka suszu na szklankę wrzątku, 10–15 minut pod przykryciem, raz dziennie) pochodzą z czasów, gdy nie badano jodu w surowcu, i potrafią dostarczyć jego wielokrotność dobowego zapotrzebowania. Do stosowania doustnego wybieraj wyłącznie preparaty apteczne standaryzowane na jod, z deklarowaną zawartością w porcji, i trzymaj się dawkowania z ulotki. Kuracji nie prowadź dłużej niż kilka tygodni bez kontroli TSH; przy tarczycy autoimmunologicznej nie prowadź jej wcale bez zgody lekarza. Zewnętrznie surowiec jest bezpieczniejszy i tu sprawdza się dobrze: 3–4 łyżki sproszkowanej plechy zalać ciepłą wodą do konsystencji papki, nałożyć jako okład na 20 minut (wspomagająco przy cellulicie, na skórę suchą i zmęczoną); garść suszu w płóciennym woreczku do ciepłej kąpieli (15–20 minut). W kosmetyce stosowany także jako składnik masek i wyciągów.
Susz przechowuj szczelnie, w ciemnym i suchym miejscu — plecha jest silnie higroskopijna, po zawilgoceniu zbryla się, pleśnieje i nabiera rybnego zapachu. Termin ważności traktuj krótko: 12 miesięcy dla plechy w kawałkach, mniej dla proszku. Dobry surowiec jest ciemnooliwkowy do czarnobrunatnego, sprężysty, o czystym morskim zapachu i wyraźnie widocznych pęcherzach; surowiec rudy, kruszący się w pył, o zapachu stęchłym lub amoniakalnym jest stary lub przemoczony. Rozpoznanie gatunku po suszu: szukaj żebra środkowego i parzystych pęcherzy — morszczyn piłkowany (Fucus serratus) nie ma pęcherzy i ma ząbkowany brzeg, listownice (Laminaria, Saccharina) mają jednolitą, taśmowatą blaszkę bez żebra i bez pęcherzy, a Ascophyllum nodosum ma pojedyncze, duże pęcherze wbudowane w oś i nie ma żebra środkowego. Najważniejsza zasada warsztatowa: nigdy nie łącz w jednej mieszance morszczynu z kelpem, kombu ani innym surowcem jodowym — kumulacja jodu jest wtedy nie do oszacowania. Nie przenoś dawkowania z jednej partii na drugą. Traktuj morszczyn jak surowiec silnie działający, bo taki jest — mimo że rośnie w morzu i nie ma alkaloidów.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.