Kapiel
Waleriana to potoczna nazwa kozłka lekarskiego (Valeriana officinalis) — surowcem jest korzeń z kłączem, a nie ziele. Za działanie uspokajające odpowiadają walepotriaty i kwas walerenowy, które nasilają przekaźnictwo GABA-ergiczne, czyli hamują nadmierne pobudzenie ośrodkowego układu nerwowego. Kąpiel walerianowa to zabieg z klasycznej polskiej balneologii: stosowano ją przy nerwicy wegetatywnej, napięciu mięśniowym na tle stresu, kołataniach serca bez podłoża kardiologicznego i tzw. niepokoju ruchowym. W przeciwieństwie do naparu pitego doustnie, kąpiel działa też przez rozluźnienie mięśni w ciepłej wodzie i przez wyciszający rytuał — to zabieg wieczorny, nie doraźny środek na atak paniki.
Do stosowania wyłącznie zewnętrznego. Jedna kąpiel: 15–20 minut, woda 37–38 °C, wieczorem, na 30–60 minut przed snem. Kuracja: 2–3 kąpiele tygodniowo przez 3–4 tygodnie, potem co najmniej 2 tygodnie przerwy. Przy silnym napięciu w okresie przeciążenia można stosować codziennie, ale nie dłużej niż 10 dni z rzędu. Nie stosować przed prowadzeniem pojazdu i przed pracą wymagającą koncentracji — kozłek upośledza czas reakcji, także po zabiegu przezskórnym. Nie łączyć w tym samym dniu z alkoholem, benzodiazepinami, barbituranami ani lekami nasennymi bez konsultacji z lekarzem: działanie sedatywne się sumuje. Osoby z niskim ciśnieniem: kąpiel skróć do 10 minut i wychodź powoli — gorąca woda plus działanie kozłka może dać zawroty głowy i zasłabnięcie przy wstawaniu.
Korzeń kozłka trzymaj w szczelnym słoiku z ciemnego szkła, w suchym i chłodnym miejscu — ale osobno od innych ziół i od żywności, bo jego zapach (kwas izowalerianowy, ten sam, który odpowiada za woń spoconych stóp) przenika do wszystkiego w pobliżu. Zapach jest normalny i jest oznaką dobrego surowca; korzeń bez zapachu to korzeń martwy. Nie przechowuj kozłka w plastikowym woreczku — wchłania wilgoć i pleśnieje. Gotowego wyciągu nie zostawiaj w cieple na noc: w ciepłym, cukrowym środowisku odwaru bardzo szybko rusza fermentacja, a kwaśny, spieniony płyn nadaje się tylko do wylania. UWAGA: zapach waleriany silnie przyciąga koty — trzymaj słoik poza ich zasięgiem, potrafią rozbić naczynie.
Wyciąg: tego samego dnia, maksymalnie 48 godzin w lodówce. Suszony korzeń kozłka: 12 miesięcy w szczelnym słoiku.
Największy błąd to zalanie korzenia wrzątkiem od razu. Kozłek to twardy surowiec podziemny — trzeba go najpierw namoczyć w zimnej wodzie, a potem krótko przegotować; samo zalanie wrzątkiem na 10 minut daje wodę o zapachu kozłka i o niemal zerowej zawartości substancji czynnych. Drugi błąd: mielenie korzenia na pył. Zmielony korzeń przechodzi przez gazę, osadza się w wannie i po zabiegu zostawia brunatny osad w kanalizacji, a lotne składniki i tak wywietrzą z pyłu w ciągu tygodni. Rozdrabniaj do wielkości grochu, tuż przed użyciem. Trzeci: kąpiel w wodzie 40 °C i wyżej — zamiast wyciszenia dostajesz kołatanie serca i uderzenie krwi do głowy, dokładnie objawy, które chcesz zlikwidować. Jak poznać, że wyciąg wyszedł: jest ciemnobrązowy, prawie nieprzejrzysty, o intensywnym, nieprzyjemnie ostrym zapachu. Ten zapach zostaje w łazience na kilka godzin — otwórz okno. Jeśli nie znosisz zapachu waleriany, zwiększ udział lawendy do 40 g, ale nie rezygnuj z kozłka, bo to on jest tu czynnikiem czynnym. Zamienniki: serdecznik można zastąpić chmielem (30 g szyszek, dodawanych na końcu, bez gotowania) albo passiflorą (20 g ziela). Melisę — miodownikiem melisowatym. Nie zastępuj samego kozłka niczym — bez niego to inna kąpiel.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.