Masc
Podstawowa maść gojąca domowej apteczki zielarskiej — na otarcia, zadrapania, popękane dłonie, odparzenia, pieluszkowe zapalenie skóry, drobne oparzenia po wygojeniu naskórka i podrażnienia po goleniu. Nagietek lekarski (Calendula officinalis) zawiera estry faradiolu (triterpeny o działaniu przeciwzapalnym porównywalnym z indometacyną w modelach doświadczalnych), flawonoidy, karotenoidy i olejek eteryczny; substancje te przyspieszają ziarninowanie, pobudzają angiogenezę w ranie i działają przeciwbakteryjnie. Są rozpuszczalne w tłuszczach, więc jedynym sensownym sposobem ich wydobycia jest macerat olejowy — sam susz wmieszany w wazelinę nie zrobi nic. Baza jest całkowicie bezwodna (olej plus wosk), dzięki czemu maść nie wymaga konserwantu i trzyma się rok.
WYŁĄCZNIE ZEWNĘTRZNIE. Nie stosować doustnie — nagietek doustnie ma inne przeciwwskazania, a maść zawiera wosk i lanolinę. Nakładaj cienką warstwą na czystą, osuszoną skórę 2–3 razy dziennie. Otarcia i zadrapania: po przemyciu rany, na ZAGOJONE lub czyste, niesączące uszkodzenie — nie wsmarowuj maści w świeżą, otwartą, brudną ranę, bo tłuszcz zamyka ją hermetycznie. Popękane dłonie i pięty: gruba warstwa na noc, pod bawełnianą rękawiczkę lub skarpetkę, przez 7–10 nocy. Odparzenia i pieluszkowe zapalenie skóry u niemowląt (wersja BEZ olejku lawendowego i BEZ lanoliny): cienka warstwa przy każdej zmianie pieluszki; przed pierwszym użyciem u dziecka zrób próbę na małym fragmencie skóry uda i obserwuj 24 godziny. Podrażnienia po goleniu: cienka warstwa bezpośrednio po. Bez limitu czasu stosowania — nagietek zewnętrznie można stosować przewlekle. Przy oparzeniach: dopiero po zamknięciu naskórka, nigdy na świeże oparzenie z pęcherzami. Jeśli po 7 dniach zmiana skórna nie ustępuje albo się nasila (zaczerwienienie, ból, wysięk, gorączka) — odstaw i idź do lekarza; to prawdopodobnie zakażenie, a maść je zamyka pod tłuszczem.
Ciemne miejsce, temperatura pokojowa do 22 °C, słoiczek szczelnie zakręcony. Nie trzymaj maści w łazience — wilgoć i wahania temperatury skracają jej życie. Nie nabieraj palcem prosto ze słoika: używaj czystej łopatki lub patyczka, bo palec wprowadza bakterie i to on, a nie czas, zwykle psuje maść. Koniec przydatności rozpoznasz po zapachu: zjełczały olej pachnie starą farbą olejną, kredkami świecowymi i drapie w gardle. Zjełczałej maści nie wolno używać — utlenione tłuszcze same z siebie podrażniają skórę, czyli robią dokładnie to, czemu maść ma zapobiegać.
12 miesięcy w zamkniętym słoiczku (baza jest bezwodna, więc bakterie nie mają w czym rosnąć; witamina E hamuje jełczenie tłuszczu). Po otwarciu — 6 miesięcy. Na oliwie extra virgin maść trzyma się nieco krócej niż na oleju rafinowanym, ale jest bogatsza w polifenole.
Błąd numer jeden: macerat ze świeżych, mokrych kwiatów. Woda z płatków zostaje w oleju, opada na dno i po dwóch tygodniach macerat pleśnieje od spodu — nagietek na macerat musi być suchy albo co najmniej podwiędnięty 24 godziny. Błąd numer dwa: przegrzanie oleju w wersji na ciepło. Powyżej 60 °C karotenoidy i triterpeny się rozkładają, a macerat wychodzi blady i słaby — trzymaj kąpiel wodną na 40–50 °C i sprawdzaj termometrem, nie na oko. Błąd numer trzy: pominięcie testu na zimnym talerzyku i rozlanie maści, która po zastygnięciu okazuje się twarda jak świeca — poprawka polega wtedy na przetopieniu całości, co kosztuje kolejne kilkadziesiąt minut i część substancji czynnych. Błąd numer cztery: zakręcenie ciepłych słoiczków — para skrapla się pod wieczkiem, kropla wody spada na maść i tam wyrasta pleśń. Surowiec: zbieraj CAŁE koszyczki (nie same płatki języczkowe) w pełni kwitnienia, w słoneczne południe, przed zawiązaniem nasion — faradiol i jego estry są skoncentrowane zarówno w płatkach, jak i w dnie kwiatostanowym. Susz w cieniu i przewiewie, w temperaturze do 40 °C; wyższa zniszczy karotenoidy. Susz starszy niż 12 miesięcy daje blady macerat i słabą maść. Zamienniki: brak lanoliny — dodaj 10 g masła shea; brak wosku pszczelego — 20 g candelilla lub 30 g wosku sojowego (uwaga: sojowy jest miękki, konsystencja wyjdzie luźniejsza). Dla wersji mocniej gojącej dorzuć do maceratu 10 g suszonego ziela krwawnika. Sprawdź, czy wyszło: maść jest złocista do pomarańczowej (nie biała ani nie żółtozielona), gładka, bez grudek, rozsmarowuje się palcem bez oporu i wchłania w skórę w 1–2 minuty, nie zostawiając tłustej warstwy. Biała maść to znak, że macerat się nie udał.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.