Masc
Żywokost lekarski (Symphytum officinale) to najsilniejszy krajowy surowiec regeneracyjny na aparat ruchu — jego korzeń zawiera do 1% alantoiny, która pobudza podziały komórkowe i przyspiesza odbudowę tkanki łącznej, chrząstki i kości (stąd ludowe nazwy: kostywał, kosztywał, „zrastacz”). Do tego dochodzą śluzy (do 30%), garbniki, kwas rozmarynowy i krzemionka. Maść żywokostowa sprawdza się przy bólach stawów z podłożem zwyrodnieniowym i przeciążeniowym, przy stłuczeniach, naciągnięciach mięśni, zapaleniu ścięgien i po zdjęciu gipsu. UWAGA — jest to preparat WYŁĄCZNIE ZEWNĘTRZNY: żywokost zawiera alkaloidy pirolizydynowe (symfityna, likopsamina) o udokumentowanym działaniu hepatotoksycznym i rakotwórczym, więc doustnie nie stosuje się go w ogóle. Do składu dokładamy kwiat kasztanowca (escyna — uszczelnia naczynia i zmniejsza obrzęk) oraz olejek rozmarynowy jako czynnik przekrwienny, poprawiający wchłanianie alantoiny.
WYŁĄCZNIE ZEWNĘTRZNIE. Preparatu z żywokostu NIE WOLNO stosować doustnie w żadnej postaci i w żadnej dawce — z powodu alkaloidów pirolizydynowych nie podaje się dawek wewnętrznych i nie istnieje bezpieczna dawka doustna. Sposób użycia: 1–2 g maści (porcja wielkości orzecha laskowego) wetrzeć w bolesny staw lub mięsień 2–3 razy dziennie, masując przez 2–3 minuty do wchłonięcia. Stosować na skórę CZYSTĄ, SUCHĄ i NIEUSZKODZONĄ. Łączna powierzchnia aplikacji nie powinna przekraczać obszaru dwóch dłoni. Po wtarciu umyj ręce. Na noc można założyć opatrunek okluzyjny (gaza + folia) na maksymalnie 8 godzin. Kuracja: maksymalnie 4–6 tygodni w ciągu roku — to limit wynikający z ryzyka kumulacji alkaloidów pirolizydynowych wchłanianych przez skórę, a nie z braku skuteczności. Po tym okresie zrób co najmniej 2-miesięczną przerwę. Nie stosować dłużej niż 10 dni bez przerwy na tej samej okolicy przy dużej powierzchni. Dzieci: NIE stosować u dzieci poniżej 12 lat. Młodzież 12–18 lat: wyłącznie doraźnie, do 10 dni, na małej powierzchni.
Słoiczki z ciemnego szkła, szczelnie zamknięte, w temperaturze 10–20 °C, z dala od światła i ciepła. Trzymaj POZA ZASIĘGIEM DZIECI i nigdy nie przechowuj razem z maściami czy preparatami do stosowania wewnętrznego — pomyłka przy tym surowcu jest kosztowna. Nabieraj czystą szpatułką. Zjełczały olej (ostry, drapiący zapach) dyskwalifikuje maść — utlenione tłuszcze same podrażniają skórę. Maść, w której pojawiły się plamki pleśni albo kropelki wody, wyrzuć w całości; nie da się jej uratować przez zebranie wierzchniej warstwy.
12 miesięcy w ciemnym, chłodnym miejscu
Najczęstszy błąd: użycie świeżego korzenia do maceratu olejowego. Żywokost jest mięsisty i wodnisty — woda pod warstwą oleju zawsze skończy się pleśnią, a nierzadko botulizmem. Świeży korzeń nadaje się wyłącznie na okłady z papki. Drugi błąd: przekonanie, że skoro to „naturalne”, to można maścią smarować bez umiaru — właśnie przy tym surowcu limit dawki i czasu jest istotą przepisu. Trzeci błąd: nakładanie na otarcia i zadrapania „bo szybciej się zagoi” — to najgorsze możliwe zastosowanie, bo maksymalizuje wchłanianie alkaloidów. Jak poznać, że wyszło: dobra maść jest brunatnozielona do ciemnobrązowej (od garbników korzenia), pachnie ziemiście z wyraźną nutą rozmarynu i chłodzącą mięty, jest gęsta, ale rozpuszcza się w cieple dłoni; po wtarciu daje uczucie ciepła (rozmaryn), po chwili przechodzące w chłód (mentol). Czym zastąpić: kwiat kasztanowca można zastąpić kasztanami (nasionami) — 25 g, startych na tarce; albo zielem arniki (10 g, ale wtedy uwaga na alergie astrowate). Lanolinę można pominąć — maść będzie odrobinę wolniej się wchłaniać. Olejek rozmarynowy zamiennie: olejek eukaliptusowy albo z sosny. Wskazówka zbieracza: korzeń żywokostu kopie się jesienią (październik–listopad) albo bardzo wczesną wiosną, z roślin co najmniej dwuletnich; jest gruby, czarny z zewnątrz, biały i śliski w przekroju, i strasznie trudno go pokroić po wysuszeniu — potnij go NA ŚWIEŻO na plasterki 3–5 mm i dopiero potem susz w 40 °C, bo wysuszony w całości robi się twardy jak róg. Nie zbieraj żywokostu z brzegów rowów melioracyjnych i pól — kumuluje azotany.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.