Nalewka
Nalewka z kory cynamonowca cejlońskiego to wyciąg spirytusowy wspomagający wrażliwość tkanek na insulinę. Za działanie odpowiadają polifenole typu A (procyjanidyny), które nasilają sygnał receptora insulinowego i ułatwiają wychwyt glukozy przez komórki, oraz aldehyd cynamonowy, poprawiający profil lipidowy i działający przeciwzapalnie. Świadomie używamy cynamonu CEJLOŃSKIEGO, a nie kasji (cynamonowca wonnego, tego z supermarketu): kasja zawiera nawet kilkaset razy więcej kumaryny, która przy dłuższym stosowaniu jest hepatotoksyczna, a nalewka to preparat brany codziennie przez tygodnie. Polifenole i olejek dobrze przechodzą do alkoholu 40–50%, dlatego postać spirytusowa jest tu wygodniejsza i mocniejsza od naparu.
Doustnie: 1 łyżeczka (ok. 5 ml) rozcieńczona w pół szklanki letniej wody, 2 razy dziennie, 15 minut przed śniadaniem i przed obiadem. Maksymalnie 10 ml nalewki na dobę — cynamon to surowiec, którego więcej NIE znaczy lepiej. Kurację prowadzić 6 tygodni, potem obowiązkowa przerwa 2–3 tygodnie. Nigdy nie przyjmować nalewki nierozcieńczonej: nierozcieńczony wyciąg z kory drażni błonę śluzową jamy ustnej i przełyku. Nie stosować na czczo przy pustym żołądku, jeśli masz skłonność do zgagi. W trakcie kuracji mierz glukozę częściej niż zwykle, szczególnie w pierwszych dwóch tygodniach i szczególnie jeśli przyjmujesz leki przeciwcukrzycowe.
Butelka z ciemnego szkła, temperatura pokojowa, z dala od światła i ciepła. Olejek cynamonowy jest lotny i wrażliwy na światło — w jasnej butelce nalewka szybko traci aromat i część działania. Zakrętkę dokręcać po każdym użyciu: ubytek alkoholu obniża stężenie preparatu. Naturalny osad na dnie po miesiącach jest normalny, odlewać znad osadu. Nie trzymać w kuchni obok kuchenki, gdzie temperatura skacze.
3 lata w ciemnej, szczelnie zamkniętej butelce
Najważniejszy wybór to surowiec: cynamon cejloński poznasz po tym, że laska jest zwinięta z wielu cienkich, kruchych warstw jak cygaro i łamie się w palcach, ma barwę jasnobrązową i delikatny, słodkawy aromat. Kasja jest gruba, twarda jak deska, ciemnoczerwonobrązowa, zwinięta z jednej grubej warstwy i ostra w zapachu — tanie „laski cynamonu” z marketu to prawie zawsze kasja. Drugi błąd to mielenie kory przed maceracją: pył wychodzi w postaci mułu, którego nie da się przesączyć, a nalewka pozostaje mętna. Trzeci błąd to przedawkowanie „bo zdrowe” — cynamon w nadmiarze drażni żołądek i obciąża wątrobę. Alkohol powyżej 60% wyciąga więcej olejku, ale mniej procyjanidyn, które są tu ważniejsze — dlatego 40–50%. Gotowa nalewka ma barwę mahoniową do ciemnobursztynowej, intensywny korzenny zapach i piekąco-słodki, ściągający smak. Nalewka pomaga tylko w połączeniu z ograniczeniem cukrów prostych i regularnym ruchem — traktuj ją jako dodatek do kuracji, nie jako kurację.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.