Nalewka
Głóg (Crataegus monogyna i C. laevigata) to najważniejsze europejskie zioło sercowe — surowiec o najlepiej udokumentowanym działaniu wspomagającym pracę serca w łagodnej niewydolności i przy sercu starczym. Za działanie odpowiadają procyjanidyny oligomeryczne i flawonoidy (hiperozyd, witeksyna, rutyna): rozszerzają naczynia wieńcowe, poprawiają ukrwienie i odżywienie mięśnia sercowego, zwiększają siłę skurczu, a jednocześnie łagodnie obniżają ciśnienie i uspokajają. Ta nalewka łączy oba surowce: kwiatostan z liściem (bogatszy we flawonoidy, działa mocniej na naczynia i uspokajająco) oraz owoc (bogatszy w procyjanidyny i pektyny, działa bardziej wzmacniająco). Głóg działa powoli — to preparat na miesiące, nie na jeden wieczór; kto oczekuje efektu po trzech dniach, będzie rozczarowany.
Dorośli: 30–40 kropli (ok. 1,5–2 ml) w pół szklanki letniej wody, 3 razy dziennie, po posiłkach. Nie przekraczaj 6 ml na dobę. Kuracja: MINIMUM 6–8 tygodni bez przerwy, optymalnie 3 miesiące — działanie głogu na mięsień sercowy narasta stopniowo, pierwsze efekty (lepsza tolerancja wysiłku, mniej kołatań, spokojniejsze tętno) pojawiają się zwykle po 3–4 tygodniach, a pełne po 6–8 tygodniach. Nie oceniaj skuteczności wcześniej niż po 6 tygodniach i nie zwiększaj dawki, żeby przyspieszyć efekt — dostaniesz senność i spadek ciśnienia, nie szybsze działanie. Po 3 miesiącach zrób 2–4 tygodnie przerwy. Wieczorną dawkę przyjmij nie później niż 2 godziny przed snem. Dzieciom nie podawać — preparat alkoholowy i brak ustalonego dawkowania pediatrycznego.
Ciemna butelka szklana, szczelnie zamknięta, w chłodnym i ciemnym miejscu (10–20 °C). Nalewka głogowa po zlaniu nadal wytrąca osad pektynowo-barwnikowy — to normalne; przed użyciem lekko wstrząśnij albo zlej ponownie znad osadu. Światło rozkłada procyjanidyny i nalewka z rubinowej robi się brunatna, tracąc moc. Nie przechowuj w plastiku. Zmętnienie z kwaśnym, fermentacyjnym zapachem albo kożuch na powierzchni oznaczają zbyt niskie stężenie alkoholu (mokry słój, niedosuszone owoce) — taki preparat wyrzuć.
3 lata w ciemnej, szczelnie zamkniętej butelce
Błąd numer jeden: zalanie alkoholem całych, nienaruszonych owoców. Nalewka wychodzi wtedy blada, słodkawa i praktycznie pozbawiona procyjanidyn — trzeba rozgnieść skórkę. Błąd numer dwa: użycie spirytusu 70–95%. Kluczowe składniki głogu potrzebują wody, a mocny alkohol wytrąca pektyny i daje wyciąg uboższy; 40–50% to optimum. Błąd numer trzy: zbiór kwiatostanu w złym momencie. Głóg zbiera się w bardzo wąskim oknie — gdy część kwiatów jest jeszcze w pąku, a część dopiero się otwiera. Przekwitnięty, brunatniejący kwiat po wysuszeniu ma odrażający, rybny zapach (trimetyloamina) i nie nadaje się do niczego. Owoc zbieraj po pierwszych przymrozkach — jest wtedy najbogatszy, ale nie zwlekaj do przemarznięcia i zgnicia. Do preparatów nadają się oba krajowe gatunki: głóg jednoszyjkowy (Crataegus monogyna) i dwuszyjkowy (C. laevigata) — można je mieszać. Nie zbieraj z krzewów przy ruchliwych drogach. Udana nalewka ma barwę ciemnoczerwoną do rubinowo-brązowej, zapach lekko kwiatowy z owocową nutą i smak cierpki, lekko słodkawy, z wyraźnym ściągnięciem (garbniki). Blada, jasnoróżowa nalewka to znak, że owoce nie zostały rozgniecione albo maceracja była za krótka. Głóg naturalnie łączy się z serdecznikiem (nerwica serca) i jemiołą (nadciśnienie), ale przy każdym z tych połączeń zachowaj proporcję 1 część surowca na 5 części alkoholu. Cierpliwość jest tu składnikiem przepisu — głóg nagradza regularność, nie dawkę.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.