Nalewka z owoców rokitnika na wzmocnienie

Nalewka z owoców rokitnika na wzmocnienie

Nalewka

Rokitnik zwyczajny to krzew z wydm nadmorskich i nasypów, którego pomarańczowe owoce są jednym z najgęstszych odżywczo surowców w polskim zielarstwie: 200–900 mg witaminy C na 100 g (więcej niż czarna porzeczka), do 3 % oleju bogatego w kwasy omega-3, omega-6, omega-9 i rzadki omega-7 (kwas palmitoleinowy), karotenoidy, witamina E, flawonoidy i fitosterole. Ta mieszanka — witamina C rozpuszczalna w wodzie plus witaminy A i E rozpuszczalne w tłuszczu i alkoholu — sprawia, że nalewka rokitnikowa robiona jest na alkoholu 40–45 %: woda wyciąga kwas askorbinowy, etanol karotenoidy i tokoferole. Preparat na okres jesienno-zimowy, po chorobie, przy przewlekłym zmęczeniu i wyczerpaniu. Smak: agresywnie kwaśny, ostry, z żywiczno-tłustą nutą — bez miodu mało kto go wypije.

Metryczka

  • Typ: Nalewka
  • Kategoria: Odporność
  • Trudność: średni
  • Czas przygotowania: 1 godzina pracy + 12 godzin mrożenia + 6 tygodni maceracji + 4 tygodnie dojrzewania
  • Wydajność: ok. 1,1 litra nalewki o mocy ok. 33 %
  • Sezon: owoc rokitnika zwyczajnego: koniec sierpnia – październik, po pełnym wybarwieniu na intensywnie pomarańczowo, gdy owoc jest jeszcze jędrny; można zbierać do pierwszych mrozów, a nawet po nich (zmrożony owoc jest łagodniejszy w smaku i łatwiejszy do strzepnięcia, ale traci część witaminy C). Zbiór w rękawicach — cierń rokitnika łatwo się łamie w skórze. Nalewkę nastawiaj we wrześniu lub październiku: po 6 tygodniach maceracji i 4 tygodniach dojrzewania będzie gotowa na przełom roku, czyli w szczycie sezonu infekcyjnego

Składniki

  • 500 g świeżych owoców rokitnika zwyczajnego (albo 200 g suszonych, rozdrobnionych)
  • 1 litr wódki czystej 40 % (albo 420 ml spirytusu 96 % + 580 ml wody przegotowanej i wystudzonej)
  • 200 g miodu wielokwiatowego, gryczanego lub lipowego (dodawany na końcu, do zimnego wyciągu)
  • opcjonalnie: 1 laska cynamonu cejlońskiego (ok. 5 cm) — łagodzi kwasowość i ostry profil rokitnika
  • sprzęt: słój 2 l, gaza, gęste sitko, butelki z ciemnego szkła

Przygotowanie

  1. Owoce rokitnika (jeżeli świeże) przebierz — odrzuć zgniecione, spleśniałe i te z resztkami gałązek. Opłucz zimną wodą i ODSĄCZ DO SUCHA na sicie przez 30 minut. Woda pozostawiona na owocach obniża moc alkoholu i skraca trwałość.
  2. Świeże owoce włóż na noc do zamrażalnika. Mróz rozrywa ściany komórkowe i po rozmrożeniu owoce oddają sok bez wyciskania — bez tego zabiegu z twardej, elastycznej skórki rokitnika nie wydobędziesz połowy zawartości. Susz zamiast tego rozgnieć w moździerzu.
  3. Rozmroź owoce w temperaturze pokojowej, razem z sokiem, który z nich wypłynie. Sok wlej do słoja — to najcenniejsza frakcja.
  4. Jeżeli robisz alkohol ze spirytusu: odmierz 420 ml spirytusu 96 % i dopełnij 580 ml przegotowanej, wystudzonej wody. Wynik to ok. 40 %. Moc jest krytyczna: powyżej 50 % witamina C nie przejdzie do wyciągu, poniżej 35 % nalewka sfermentuje.
  5. Wsyp owoce z sokiem do wyparzonego, suchego słoja, dołóż laskę cynamonu (jeśli używasz) i zalej 1 litrem alkoholu 40 %. Surowiec musi być przykryty co najmniej 3 cm słupem płynu.
  6. Zakręć i odstaw w ciemne, chłodne miejsce (15–20 °C) na 6 tygodni. Wstrząsaj co 2–3 dni. NIE wystawiaj na słońce: karotenoidy i witamina C są światłoczułe, a nalewka zblaknie z pomarańczowej do słomkowej.
  7. Po 6 tygodniach odcedź przez gęste sitko wyłożone podwójną gazą, mocno wyciskając owoce. Płyn będzie mętny i wyraźnie tłusty na powierzchni — to olej rokitnikowy, składnik najcenniejszy, nie odrzucaj go.
  8. Do przecedzonego, zimnego wyciągu dodaj 200 g miodu. Mieszaj do rozpuszczenia w temperaturze pokojowej — nigdy nie podgrzewaj. Rokitnik bez miodu jest tak kwaśny, że nie da się go pić.
  9. Odstaw na 4 tygodnie do dojrzewania w ciemnym, chłodnym miejscu. Nalewka złagodnieje, a osad opadnie.
  10. Ostrożnie zlej znad osadu (dekantacja) do butelek z ciemnego szkła, napełniając je pod korek. Nie filtruj przez filtr papierowy — zatrzyma on olej rokitnikowy, o który tu chodzi.
  11. Gotowa nalewka jest intensywnie pomarańczowa do bursztynowej, lekko opalizująca, o kwaskowo-słodkim smaku z charakterystyczną, tłustawą nutą i zapachem przypominającym ananas z żywicą.

Dawkowanie

Dorośli: 1 łyżka (15 ml) raz dziennie, po posiłku — najlepiej po posiłku zawierającym tłuszcz, bo karotenoidy i witamina E z rokitnika wchłaniają się tylko w jego obecności. W okresie wzmożonych zachorowań i przy rekonwalescencji: 1 łyżka 2 razy dziennie, po śniadaniu i po obiedzie. Dzienne maksimum: 30 ml (2 łyżki), co odpowiada ok. 10 ml czystego etanolu. Kuracja: 4–6 tygodni, potem 2 tygodnie przerwy; można powtórzyć 2–3 razy w sezonie jesienno-zimowym. Nie stosować na czczo — kwaśna i alkoholowa nalewka drażni pusty żołądek. Ostatnia dawka najpóźniej 3 godziny przed snem. NIE STOSOWAĆ U DZIECI ANI MŁODZIEŻY PONIŻEJ 18. ROKU ŻYCIA — to preparat alkoholowy; dzieciom podaje się sok, syrop lub przecier z rokitnika. Kobiety w ciąży i karmiące piersią: nie stosować.

Przechowywanie

Butelki z ciemnego szkła, wypełnione pod korek (im mniej powietrza, tym wolniej jełczeje olej i utlenia się witamina C), w chłodnym (10–18 °C), ciemnym miejscu — piwnica, spiżarnia, szafka. Absolutnie nie na świetle: karotenoidy blakną, a nalewka z pomarańczowej robi się brudnożółta. Nie w lodówce na stałe — miód i olej wytrącają się i mętnieją; przed podaniem wystarczy przetrzeć butelkę. Osad i tłusty film na powierzchni to normalne zachowanie oleju rokitnikowego, nie oznaka zepsucia — lekko obróć butelką przed nalaniem. Sygnał alarmowy to zapach zjełczały, farbowy albo „stary olej”: wtedy nalewka jest do wylania, bo utlenione tłuszcze są szkodliwe. Nalewka silnie barwi na pomarańczowo szkło, korki i ubrania.

Trwałość

24 miesiące w ciemnej butelce; olej rokitnikowy z czasem jełczeje, więc po 2 latach nalewka nabiera stęchłego posmaku — najlepsza w pierwszym roku

Wskazówki

Zbiór rokitnika to osobna udręka: krzew jest gęsto ciernisty, a owoce są tak miękkie, że pękają w palcach. Sprawdzony sposób to ścięcie całych owocujących gałązek, zamrożenie ich na 12 godzin i strzepnięcie zmrożonych owoców na płachtę — schodzą wtedy same, twarde jak groch. To zresztą jedyny sposób, żeby zebrać kilogram w rozsądnym czasie. Największy błąd nalewki rokitnikowej to spirytus 70 %: witamina C, dla której głównie się go robi, wymaga wody i przy takim stężeniu praktycznie nie przechodzi do wyciągu. 40–45 % i koniec dyskusji. Drugi błąd to filtrowanie gotowej nalewki przez filtr do kawy — papier zatrzyma olej rokitnikowy, czyli frakcję z witaminą E, omega-7 i karotenoidami; zamiast filtrować, zdekantuj znad osadu. Trzeci to pominięcie mrożenia surowca: bez tego owoc oddaje ułamek zawartości i po sześciu tygodniach masz bladą, wodnistą nalewkę. Czwarty to podgrzewanie z miodem — miód rozpuszcza się na zimno, wystarczy cierpliwie mieszać. Miodu nie żałuj: rokitnik bez niego ma pH cytryny i pije się go jak ocet. Cynamon cejloński można zastąpić laską wanilii albo 3 goździkami — łagodzą ostrą, żywiczną nutę. Rokitnik można w połowie zastąpić owocem dzikiej róży (mniej oleju, więcej witaminy C, łagodniejszy smak). Że wyszło, poznasz po kolorze i po powierzchni: prawidłowa nalewka jest głęboko pomarańczowa, a na jej powierzchni po odstaniu tworzy się cienki, złocisty film olejowy. Blada, przezroczysta i bez filmu olejowego znaczy, że surowiec był suchy, stary albo alkohol za mocny.

Przeciwwskazania

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.

Zaloguj się, aby dodać komentarz.