Napar
Korzeń prawoślazu lekarskiego (Althaeae radix) zawiera 10–20% śluzów — polisacharydów, które w kontakcie z wodą tworzą lepki koloid powlekający błonę śluzową gardła i krtani. Śluz osadza się na podrażnionym nabłonku i mechanicznie osłania zakończenia nerwowe, przez co tłumi odruch kaszlowy i zmniejsza ból przy przełykaniu. Kluczowa jest technika: śluzy są wrażliwe na wysoką temperaturę i degradują się we wrzątku, a jednocześnie korzeń zawiera skrobię, która w gorącej wodzie kleikuje i psuje konsystencję. Dlatego prawoślazu nie zalewa się wrzątkiem — robi się z niego macerat na zimno, który dopiero przed wypiciem lekko się podgrzewa. To najprostszy i najskuteczniejszy preparat przy suchym, drapiącym kaszlu i zdartym gardle.
Dorośli: 200–250 ml letniego maceratu 3–4 razy dziennie, między posiłkami. Ostatnią porcję wypij tuż przed snem, jeśli kaszel nasila się w nocy. Kuracja przy ostrym podrażnieniu gardła: 5–10 dni. Dzieci: 3–6 lat — 50 ml 3 razy dziennie; 6–12 lat — 100 ml 3 razy dziennie; powyżej 12 lat — dawka jak dla dorosłych. Uwaga na kolejność przyjmowania leków: prawoślaz powleka śluzówkę i może spowolnić wchłanianie innych preparatów doustnych — zachowaj co najmniej 1 godzinę odstępu między maceratem a lekami.
Gotowy macerat trzymaj w lodówce w zamkniętym naczyniu, maksymalnie dobę. Śluzy roślinne są doskonałą pożywką dla bakterii i pleśni — macerat zostawiony na blacie zaczyna kwaśnieć już po kilku godzinach, robi się ciągnący i mętny. Suchy korzeń przechowuj w szczelnym słoju, w ciemności, do 12 miesięcy; wilgoć powoduje, że śluz się aktywuje i surowiec zbryla, a potem pleśnieje.
24 godziny w lodówce — po tym czasie śluz fermentuje i traci właściwości
Najczęstszy błąd to zalanie korzenia wrzątkiem — otrzymasz wtedy mętny, kleisty kisiel skrobiowy zamiast czystego, ciągnącego śluzu; taki napar nie powleka gardła. Poprawnie zrobiony macerat jest lekko opalizujący, śliski w dotyku i ciągnie się za łyżką jak rzadkie białko jaja — to najlepszy test, że wyszło. Jeśli macerat jest wodnisty, surowiec był zbyt gruby albo za stary (śluzy z czasem tracą zdolność pęcznienia) — wydłuż maceracje do 2 godzin i mocniej odciśnij. Korzeń prawoślazu można zastąpić korzeniem ślazu dzikiego (Malva sylvestris) w tej samej proporcji, choć zawartość śluzu jest niższa; kwiat ślazu dzikiego działa podobnie i barwi napar na fioletowo. Nie dosładzaj gorącego maceratu miodem — powyżej 40 °C tracisz enzymy miodu, a przy okazji łatwo przegrzać śluz. Do wzmocnienia działania osłaniającego dorzuć 1 łyżeczkę porostu islandzkiego, ale wtedy zalej całość i maceruj razem — plechę też robi się na zimno.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.