Napar
Kwiat jasnoty białej (Lamii albi flos) to klasyczny surowiec polskiego zielarstwa kobiecego — stosowany od pokoleń przy upławach, stanach zapalnych dróg rodnych i bolesnych, obfitych miesiączkach. Jego siłą są śluzy (powlekają i łagodzą podrażnione błony śluzowe), garbniki (ściągają i wysuszają nadmierne wydzieliny), flawonoidy oraz saponiny o działaniu przeciwzapalnym i lekko przeciwdrobnoustrojowym. Napar działa dwutorowo: pity wewnętrznie zmniejsza wydzielanie i wycisza stan zapalny, a użyty zewnętrznie do nasiadówki lub przemywania działa miejscowo ściągająco. To surowiec łagodny — nie hormonalny, nie drażniący — dlatego nadaje się do dłuższych kuracji tam, gdzie mocniejsze zioła byłyby przesadą. Zbiera się wyłącznie same białe korony kwiatowe, bez zielonych kielichów, bo to w nich siedzi najwięcej śluzu.
Doustnie, dorośli: 1 filiżanka (250 ml) naparu 2–3 razy dziennie, między posiłkami. Przy nasilonych upławach można zacząć od 3 filiżanek dziennie przez pierwsze 7–10 dni, potem zejść do 2. Kuracja: 3–4 tygodnie, następnie 1–2 tygodnie przerwy. Przy obfitych miesiączkach: pić przez 3–4 dni przed spodziewaną miesiączką i w jej trakcie. Zewnętrznie: nasiadówka lub przemywanie zewnętrznych narządów płciowych letnim naparem (37–38 °C) raz dziennie, wieczorem, przez 7–10 dni. NIE stosuj naparu do irygacji (płukania wnętrza pochwy) bez zalecenia lekarza — irygacje niszczą fizjologiczną florę bakteryjną i mogą pogorszyć problem. Młodzież od 12. roku życia: 1 filiżanka dziennie, maksymalnie 2 tygodnie. Dzieci poniżej 12 lat — nie stosować.
Suszony kwiat trzymaj w szczelnym słoju z ciemnego szkła, w suchym miejscu, w temperaturze do 20 °C, bez dostępu światła. Jasnota to jeden z tych surowców, które najszybciej tracą wygląd i moc: pod wpływem światła i wilgoci korony żółkną, a potem brązowieją. Surowiec zbrylony, wilgotny w dotyku albo pachnący stęchlizną wyrzuć — śluzy są doskonałą pożywką dla pleśni. Gotowy napar przechowuj wyłącznie w lodówce, w szczelnym naczyniu; nie zostawiaj go na noc na blacie.
Gotowy napar: do 12 godzin w lodówce, potem traci wartość i zaczyna fermentować. Suszony kwiat: 12 miesięcy — po tym czasie białe korony brązowieją i surowiec jest bezwartościowy.
Największy błąd to zbiór całych kwiatów z kielichami — zielony kielich jest twardy, gorzki i praktycznie pozbawiony śluzu; koronę wyciąga się z kielicha delikatnym pociągnięciem, kwiat po kwiacie. To żmudne, ale 100 g dobrego surowca to godziny pracy i stąd wysoka cena jasnoty w sklepach zielarskich. Drugi błąd to suszenie w zbyt wysokiej temperaturze — powyżej 35 °C korony brązowieją; susz w cieniu, w cienkiej warstwie, w przewiewie. Dobrze wysuszony kwiat pozostaje kremowobiały, jest lekki, kruchy i pachnie miodowo. Napar wychodzi jasnożółty do słomkowego, lekko śluzowaty w ustach, o łagodnym, ledwie wyczuwalnym ściągającym posmaku — jeśli jest ciemnobrunatny i mocno cierpki, przeparzyłeś albo surowiec jest stary. Jasnota świetnie łączy się z krwawnikiem (przy obfitych miesiączkach), przywrotnikiem (przy problemach z cyklem) i nagietkiem (przy stanach zapalnych). Jeśli nie masz jasnoty, przy upławach można zastąpić ją korą dębu do zastosowania zewnętrznego — ale kora dębu jest znacznie ostrzejsza i wysusza, więc nie nadaje się do dłuższego stosowania. Nie myl jasnoty białej z pokrzywą — jasnota nie parzy (stąd „głucha pokrzywa”), a jej łodyga jest wyraźnie czterokanciasta.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.