Napar
Kwiat wiązówki błotnej to najbliższy roślinny odpowiednik aspiryny — zawiera glikozydy salicylowe (spireinę, monotropitynę), z których w organizmie powstaje kwas salicylowy o działaniu przeciwgorączkowym, przeciwzapalnym i przeciwbólowym. W przeciwieństwie do czystego kwasu acetylosalicylowego wiązówka zawiera także garbniki i śluzy, które osłaniają śluzówkę żołądka, dzięki czemu jest znacznie lepiej tolerowana. Napar działa napotnie: obniża gorączkę przez wzmożone pocenie, dlatego pije się go gorący, w łóżku, i po wypiciu trzeba pozostać w cieple. To najskuteczniejszy roślinny środek na gorączkę infekcyjną dostępny w polskim zielarstwie — pod bezwzględnym warunkiem, że pacjent nie ma nadwrażliwości na salicylany.
Przy gorączce: 1 szklanka gorącego naparu 3–4 razy dziennie, między posiłkami lub po jedzeniu, przez czas trwania gorączki, maksymalnie 5–7 dni. Ostatnia porcja wieczorem, w łóżku. Przy bólach reumatycznych i stanach zapalnych stawów: 1 szklanka 2–3 razy dziennie przez 2–3 tygodnie, potem tydzień przerwy. Nie pić na czczo i nie przekraczać 4 szklanek dziennie. Dzieci: bezwzględnie NIE podawać dzieciom i młodzieży do 16. roku życia w przebiegu infekcji wirusowych (grypa, ospa wietrzna, przeziębienie) — salicylany mogą wywołać zespół Reye'a, rzadkie, ale często śmiertelne uszkodzenie mózgu i wątroby. To nie jest ostrożnościowa formułka, tylko twardy zakaz. Osobom dorosłym z gorączką utrzymującą się powyżej 3 dni, gorączką ponad 39,5 °C, z dusznością lub sztywnością karku — nie próbować leczenia ziołowego, tylko zgłosić się do lekarza.
Suszony kwiat: szczelny słoik z ciemnego szkła lub puszka, w suchym, chłodnym i ciemnym miejscu. Kwiat wiązówki jest bardzo delikatny i higroskopijny — wilgoć powoduje szybkie brunatnienie i pleśnienie, a światło rozkłada glikozydy salicylowe. Nie ubijaj surowca w słoiku, bo kwiatostany się kruszą i tracą pyłek, w którym jest sporo substancji czynnych. Gotowego naparu nie przechowuj i nie odgrzewaj — traci wtedy działanie napotne, a pozostają same garbniki.
Napar wypić natychmiast po zaparzeniu — przechowywany traci lotne składniki i działanie napotne. Suszony kwiat: 12 miesięcy w szczelnym, ciemnym opakowaniu; po roku surowiec brunatnieje i traci zapach.
Najczęstszy błąd: zalanie kwiatu wrzątkiem prosto z gwizdka i parzenie bez przykrycia. Traci się wtedy zarówno lotny aldehyd salicylowy (charakterystyczny migdałowy zapach), jak i część działania. Drugi błąd: gotowanie wiązówki — nigdy nie rób z niej odwaru, to niszczy glikozydy. Trzeci: parzenie dłużej niż 15 minut; wychodzi napar cierpki od garbników, drażniący dla żołądka. Napar udany jest jasnozłocisty, klarowny, o wyraźnie migdałowo-miodowym zapachu i lekko cierpkim, słodkawym smaku. Napar brunatny i bezwonny = zły surowiec albo przegrzana woda. Zbierając wiązówkę samodzielnie, ścinaj same baldachogrona w pełni kwitnienia, w słoneczny dzień po obeschnięciu rosy, i susz cienką warstwą w cieniu, w temperaturze do 35 °C — kwiat suszony na słońcu lub w zbyt wysokiej temperaturze brunatnieje i staje się bezwartościowy. Wiązówkę można zastąpić korą wierzby (wierzba-biala) — działa podobnie i dłużej, ale jest znacznie bardziej drażniąca dla żołądka i wymaga odwaru. Do wzmocnienia efektu napotnego dodaj do porcji 1 łyżkę kwiatu lipy lub kwiatu czarnego bzu — same nie obniżają gorączki, ale nasilają pocenie.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.