Napar
Zielona herbata (niefermentowany liść herbaty chińskiej) zawiera katechiny, przede wszystkim EGCG, oraz kofeinę — te dwa składniki razem podnoszą termogenezę i utlenianie tłuszczów, a katechiny dodatkowo hamują lipazę trzustkową, przez co część tłuszczu z posiłku nie zostaje wchłonięta. Mięta pieprzowa jest tu nie tylko dla smaku: mentol i olejek miętowy działają rozkurczowo i żółciopędnie, poprawiając trawienie tłuszczów i ograniczając uczucie ciężkości. Napar wspiera redukcję masy ciała wyłącznie jako dodatek do deficytu kalorycznego — sam z siebie nie odchudza. Kluczowa jest technika parzenia: zielonej herbaty NIE zalewa się wrzątkiem, bo wyparzone katechiny robią się gorzkie, a napar traci wartość.
Dorośli: 250 ml naparu 2–3 razy dziennie, 30 minut PO posiłku (wtedy katechiny hamują lipazę pracującą nad zjedzonym tłuszczem). Ostatnią porcję wypij najpóźniej o 16:00 — zielona herbata zawiera kofeinę i późniejsze picie zaburza sen. Maksymalnie 3 szklanki dziennie, co odpowiada ok. 60–90 mg kofeiny. Kuracja: 6–8 tygodni, potem 2 tygodnie przerwy. Nie pij na czczo — katechiny na pusty żołądek drażnią błonę śluzową i mogą wywołać nudności.
Naparu nie przechowuje się — po kilku godzinach ciemnieje, robi się cierpki i traci większość katechin. Suszony liść zielonej herbaty trzymaj w szczelnej, nieprzezroczystej puszce, z dala od kawy, przypraw i wilgoci (chłonie zapachy), maksymalnie 12 miesięcy; po roku napar jest już tylko cierpki i pozbawiony aromatu. Suszona mięta w słoiku z ciemnego szkła, do 12 miesięcy — mięta wystawiona na światło traci olejek i przestaje pachnieć.
napar pić świeży, do 2 godzin od zaparzenia; po tym czasie katechiny się utleniają
Najczęstszy błąd to zalanie zielonej herbaty wrzątkiem — napar wychodzi wtedy gorzki i szarozielony zamiast jasnozielonożółtego, a katechiny częściowo się rozkładają. Drugi błąd: trzymanie liścia w wodzie przez cały czas picia — po 5 minutach z liścia idą już tylko garbniki. Trzeci: dosładzanie i mleko, które kasują sens preparatu. Nie licz też na to, że napar sam zredukuje masę ciała — bez deficytu kalorycznego efekt jest zerowy. Miętę pieprzową można zastąpić miętą zieloną (łagodniejsza, mniej mentolu) lub miętą polną; z dobrej mięty po roztarciu w palcach bije wyraźny, chłodny zapach — jeśli nie pachnie, jest już bezwartościowa. Dobrze zaparzony napar jest klarowny, jasnożółtozielony, o trawiasto-orzechowym zapachu i lekko ściągającym, ale NIE gorzkim smaku. Ten sam liść można zalać drugi raz (o 5 °C cieplejszą wodą, o minutę dłużej), ale trzeci napar jest już pusty.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.