Napar
Owoc dzikiej róży (róży dzikiej, Rosa canina) to najzasobniejsze w witaminę C krajowe źródło roślinne — 250–800 mg kwasu askorbinowego na 100 g świeżych owoców, wielokrotnie więcej niż cytrusy. Kwasowi askorbinowemu towarzyszą flawonoidy, karotenoidy, garbniki i pektyny, a naturalny kompleks bioflawonoidów poprawia jego stabilność i przyswajanie. Cała trudność tego przepisu polega na tym, że witamina C jest wrażliwa na wysoką temperaturę, tlen i jony metali — długie gotowanie w garnku ze stali potrafi zniszczyć jej większość. Ten sposób przygotowania łączy krótką ekstrakcję na gorąco z długim naciąganiem pod przykryciem, żeby wyciągnąć maksimum przy minimalnych stratach.
Dorośli: 1–2 szklanki (225–450 ml) naparu dziennie, w sezonie infekcyjnym lub w okresie rekonwalescencji. Pij przy posiłku lub po nim — witamina C z róży poprawia przyswajanie żelaza niehemowego z posiłków roślinnych. Można pić długotrwale, przez cały sezon jesienno-zimowy; nie wymaga przerw. Dzieci 3–6 lat: 60–100 ml dziennie, rozcieńczone i dosłodzone. Dzieci 7–12 lat: 100–200 ml dziennie. Kobiety w ciąży i karmiące: napar z owocu róży jest jednym z nielicznych preparatów ziołowych uznawanych za bezpieczny w tym okresie — 1 szklanka dziennie, przy braku indywidualnych przeciwwskazań. Nie jest to preparat interwencyjny w czasie infekcji — działa profilaktycznie i wspierająco, przez regularne, codzienne picie.
Napar: w zamkniętej butelce lub słoiku, w lodówce, maksymalnie 24 godziny; przechowywany w otwartym naczyniu lub na świetle traci witaminę C w ciągu kilku godzin. Nie podgrzewaj ponownie do wrzenia. Suszone owoce: w szczelnym, ciemnym słoiku, w suchym miejscu — róża jest bardzo higroskopijna, przy wilgotności powyżej 12% szybko pleśnieje i zbryla się; sprawdzaj co miesiąc, czy nie ma białego nalotu i stęchłego zapachu. Owoce, które z pomarańczowoczerwonych zrobiły się brunatne i matowe, straciły większość witaminy C.
napar zużyć w ciągu 24 godzin (lodówka); po dobie zawartość witaminy C spada o kilkadziesiąt procent. Suszone owoce: do 12 miesięcy
Największy błąd: gotowanie owoców róży przez 20–30 minut „żeby wyszło mocniejsze”. Wychodzi mocniejsze w barwie i garbnikach, ale witaminy C zostaje w tym niewiele — to główny sens tego przepisu. Drugi błąd: parzenie całych, nierozdrobnionych owoców — dostajesz zabarwioną wodę. Trzeci błąd: pominięcie filtracji przez gazę; włoski z wnętrza owocu potrafią wywołać uporczywy kaszel i podrażnienie przełyku. Do własnego zbioru: owoce zbieraj po pierwszych przymrozkach lub tuż przed nimi — przemrożone są słodsze, ale mają mniej witaminy C, więc jeśli zależy ci na kwasie askorbinowym, zbieraj we wrześniu/październiku, gdy owoc jest już czerwony, ale jeszcze twardy. Susz w temperaturze DO 50 °C — powyżej witamina C rozkłada się w suszu; owoce przekrój na pół, wybierz nasiona z włoskami (żmudne, ale daje surowiec najwyższej klasy) albo susz w całości i filtruj później. Susz koniecznie szybko: powoli schnące owoce czernieją i pleśnieją. Owoc dzikiej róży możesz zastąpić owocem rokitnika (podobna zawartość witaminy C, dodatkowo kwasy tłuszczowe) lub owocem róży pomarszczonej (Rosa rugosa — bardzo mięsisty, świetny surowiec). Do wersji na wzmocnienie dodaj łyżeczkę suszonej aronii — dopełni flawonoidowo. Dobrze zrobiony napar jest przejrzysty, intensywnie pomarańczowy i wyraźnie kwaskowy; napar mętny i bez kwasowości oznacza przegrzany lub stary surowiec.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.