Plukanka
Odwar z suchych łupin cebuli to ludowy sposób na przykrycie pierwszej siwizny ciepłym, złocisto-rudym tonem. Barwnikiem jest kwercetyna i inne flawonoidy zgromadzone w zewnętrznych, brązowych łuskach — te same, które nadają kolor pisankom gotowanym w cebulniku. Barwienie jest powierzchowne: pigment osadza się na łusce włosa i buduje się z każdym kolejnym zabiegiem, dlatego nie ma tu efektu na jedno użycie i nie ma ryzyka nieodwracalnej pomyłki. Dodatek rumianku łagodzi ton i zapobiega zbyt rudemu odcieniowi. Preparat najlepiej sprawdza się na włosach jasnych i szpakowatych; na włosie całkowicie białym daje wyraźny miodowy nalot, na ciemnych — ledwo widoczny refleks.
Tylko zewnętrznie, na włosy i skórę głowy. Aby zbudować kolor, stosuj 2–3 razy w tygodniu przez pierwsze 2–3 tygodnie; widoczne przyciemnienie i ocieplenie siwych pasm pojawia się zwykle po 4–8 zabiegach. Potem przejdź na podtrzymanie: raz na 7–10 dni. Czas kontaktu 30–45 minut na zabieg; wydłużanie ponad godzinę nie pogłębia już koloru w istotny sposób. Nie łącz w jednym zabiegu z chemiczną farbą ani z henną. Preparat nie jest przeznaczony do picia.
Przechowywać w lodówce, w szklanej butelce z zakrętką (plastik trwale się od odwaru zabarwia), i podgrzewać porcję przed użyciem. Odwar z łupin jest bogaty w cukry i szybko fermentuje: kwaśny, drożdżowy zapach, piana na powierzchni albo kożuszek pleśni oznaczają, że trzeba go wylać — użyty daje nierówny, szarawy kolor i drażni skórę głowy. Suche łupiny przechowuj w papierowej torbie lub kartonie w suchym miejscu (nie w foliowym worku, bo zapleśnieją) — trzymają się latami, o ile są zupełnie suche.
3 doby w lodówce w szczelnej butelce; poza lodówką 24 godziny
Największy błąd to za mało surowca — dwie garście łupin na 700 ml to minimum; z trzech cebul zrobisz jedynie zabarwioną wodę. Drugi błąd to parzenie zamiast gotowania: barwnik z papierowych łusek uwalnia się dopiero po 30 minutach wrzenia. Odwar farbuje wszystko, czego dotknie — wanna, fugi, jasne ręczniki i paznokcie; pracuj w rękawiczkach i użyj ciemnego ręcznika. Zawsze zrób próbę na jednym schowanym pasemku, zanim potraktujesz całą głowę: odcień zależy od porowatości włosa i bywa mocniejszy, niż się spodziewasz. Jeśli efekt wychodzi za rudy, dołóż przy następnym zabiegu 2 łyżki rumianku i skróć czas kontaktu do 20 minut; jeśli za słaby — nie spłukuj wcale i wysusz włosy na słońcu. Dobry odwar ma kolor mocnej herbaty i przy odciskaniu łupin lekko klei się na palcach. Efekt widać najpierw na pojedynczych siwych włosach przy skroniach — nabierają miodowego tonu i przestają odcinać się od reszty.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.