Plukanka
Korzeń prawoślazu zawiera 5–10% śluzów (głównie galaktouronorhamnanów i arabinogalaktanów), które w zimnej wodzie tworzą gęsty, powlekający koloid. Naniesiony na wysuszoną błonę śluzową gardła utrzymuje się na niej kilkadziesiąt minut, odtwarzając brakującą warstwę ochronną i przerywając odruch drapania i suchego kaszlu. To płukanka dla osób, którym gardło wysycha z powodu suchego powietrza, oddychania przez usta, przewlekłego zapalenia zanikowego gardła, pracy głosem, palenia, leków przeciwhistaminowych i innych o działaniu antycholinergicznym oraz po radioterapii okolicy głowy i szyi. Kluczem jest maceracja NA ZIMNO — gorąca woda niszczy śluzy prawoślazu i wyciąga skrobię, przez co płukanka traci działanie.
Do płukania gardła; płyn można bezpiecznie połknąć. Dorośli: 50 ml letniego maceratu, płukanie przez 30–40 sekund, 3–5 razy dziennie, zawsze przed snem i po każdym dłuższym mówieniu; kurację prowadzić przez 1–3 tygodnie, można powtarzać. Dzieci powyżej 6 lat: połowa objętości (25–30 ml), 3 razy dziennie, pod nadzorem dorosłego. Dzieci 1–6 lat: nie płuczą — zamiast tego podawaj macerat do wypicia, 1 łyżeczka 3–4 razy dziennie. Ciężarne i karmiące: mogą stosować bez ograniczeń, prawoślaz działa wyłącznie miejscowo i nie wchłania się. Miodu nie podawać dzieciom poniżej 1. roku życia.
Trzymaj w wyparzonym, zakręconym słoiku w lodówce, maksymalnie 1 dobę. Macerat śluzowy to prawie czysty roztwór cukrów złożonych — w temperaturze pokojowej fermentuje w ciągu kilku godzin (bąbelki, kwaśny zapach, utrata ciągliwości) i wtedy nadaje się tylko do wylania. Nie próbuj go konserwować gotowaniem, bo zniszczysz śluzy. Suszony korzeń prawoślazu przechowuj w szczelnym słoiku, w suchym i ciemnym miejscu, do 2 lat — jest bardzo higroskopijny, wilgotny pleśnieje i traci wartość.
24 godziny w lodówce; najlepszy w ciągu 12 godzin
Błąd numer jeden to zalanie prawoślazu wrzątkiem — dostaniesz mętny, skrobiowy kleik zamiast ciągnącego się śluzu i płukanka nie zadziała. Cała siła tego przepisu tkwi w maceracji na zimno. Błąd numer dwa to sproszkowany korzeń: proszek uwalnia mnóstwo skrobi i nie da się go przecedzić — używaj krajanego lub grubo rozdrobnionego surowca. Dobrze zrobiony macerat przy przelewaniu ciągnie się w nitkę i wyraźnie oblepia ściankę szklanki; jeśli spływa jak woda, korzeń był stary albo maceracja za krótka. Prawoślaz można zastąpić ślazem dzikim, kwiatem malwy czarnej albo siemieniem lnianym (podobne śluzy, słabsze). Nie mieszaj tej płukanki z preparatami ściągającymi (kora dębu, szałwia) — garbniki wytrącają śluzy i oba działania się znoszą; jeśli potrzebujesz obu, stosuj je w odstępie co najmniej godziny. Efekt czujesz od razu: gardło przestaje drapać na kilkadziesiąt minut.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.