Plukanka
Rozmaryn jest w kosmetyce ziołowej klasycznym surowcem do włosów tłustych: garbniki i kwas rozmarynowy działają ściągająco na ujścia gruczołów łojowych, a olejek eteryczny (z cyneolem i kamforą) pobudza mikrokrążenie skóry głowy i ma działanie przeciwbakteryjne. Szałwia dorzucona do naparu wnosi dodatkowe garbniki i tujon o działaniu antyseptycznym oraz — co ważne przy tłustych włosach — hamuje nadmierne wydzielanie potu i łoju. Ocet w finiszu obniża pH i zamyka łuski, przez co włosy wolniej opadają i wolniej się brudzą. Płukanka nie wysusza, tylko reguluje: przy tłustej skórze głowy zbyt agresywne odtłuszczanie powoduje efekt odbicia i jeszcze silniejszy łojotok.
Wyłącznie do stosowania zewnętrznego, na skórę głowy i włosy. Stosuj po każdym myciu, 2–3 razy w tygodniu, przez 6–8 tygodni. Przy bardzo silnym łojotoku możesz w pierwszych 2 tygodniach stosować co drugi dzień, także bez mycia szamponem — sam napar wtarty w skórę głowy i pozostawiony do wyschnięcia. Efekt (wolniejsze przetłuszczanie, mniej świecąca skóra głowy) pojawia się zwykle po 3–4 tygodniach. Potem przejdź na 1 raz w tygodniu jako podtrzymanie. Nie pij tego naparu — to receptura kosmetyczna, a stężenie olejku rozmarynowego nie jest przeznaczone do stosowania wewnętrznego.
Napar bez konserwantu trzymaj w lodówce w wyparzonej butelce ze szkła nie dłużej niż 3 dni. W temperaturze pokojowej fermentuje w ciągu doby — najpierw mętnieje, potem robi się śluzowaty. Taki płyn wylej: nakładanie zanieczyszczonego mikrobiologicznie naparu na skórę głowy z aktywnym łojotokiem to prosta droga do zapalenia mieszków włosowych. Przed użyciem ogrzej porcję do temperatury pokojowej. Suszony rozmaryn i szałwię przechowuj w szczelnych, ciemnych słojach — oba surowce szybko tracą olejek, po roku płukanka jest już tylko lekko garbnikowa i pachnie sianem.
3 dni w lodówce, w szczelnie zamkniętej butelce
Najczęstszy błąd to parzenie bez przykrycia — traci się wtedy olejek eteryczny i zostaje sam garbnikowy wywar o połowicznym działaniu. Drugi błąd to gorąca płukanka: temperatura powyżej 40 °C rozszerza naczynia i pobudza gruczoły łojowe. Trzeci: nakładanie odżywki na skórę głowy, co skutecznie unieważnia całą kurację. Rozmaryn lekko przyciemnia włosy i podkreśla ciemny odcień — brunetkom to służy, blondynkom po kilkunastu płukaniach może dać ciepły, matowy nalot; w takim wypadku zamień rozmaryn na rumianek lub skróć parzenie do 10 minut. Zamiast szałwii można użyć liścia brzozy albo skrzypu polnego (wtedy skrzyp trzeba gotować 20 minut osobno i dopiero potem zalać nim rozmaryn). Płukanka wyszła dobrze, jeśli ma barwę mocnej herbaty, wyraźnie żywiczny zapach i po wyschnięciu włosy nie kleją się przy nasadzie następnego dnia. Jeśli po kilku tygodniach włosy tłuszczą się szybciej, a nie wolniej — jesteś przesadnie odtłuszcza; ogranicz się do 1 płukanki tygodniowo.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.