Plukanka
Skrzyp polny to najbogatsze w krzemionkę zioło polskiej flory — zawiera jej 5–8% suchej masy, w tym część w formie rozpuszczalnego kwasu ortokrzemowego, który jest budulcem keratyny i wzmacnia łodygę włosa. Kluczowa jest tu forma przygotowania: krzemionka nie przechodzi do wody przy zwykłym zaparzeniu, dlatego skrzyp trzeba GOTOWAĆ, i to długo. Pokrzywa dodana do odwaru wnosi żelazo, krzem i garbniki, poprawia ukrwienie skóry głowy i od pokoleń jest w Polsce ziołem pierwszego wyboru przy wypadaniu włosów. Płukanka nie zatrzyma łysienia hormonalnego, ale realnie zmniejsza łamliwość i wypadanie osłabionych włosów po chorobie, porodzie czy diecie.
Do stosowania wyłącznie zewnętrznego — ta receptura jest płukanką kosmetyczną, nie preparatem do picia. Stosuj po każdym myciu włosów, czyli 2–3 razy w tygodniu, przez 8–12 tygodni. Pierwsze efekty (mniej włosów na szczotce, sztywniejsza łodyga) widać po 4–6 tygodniach — to czas potrzebny na odrost. Po 3 miesiącach zrób miesiąc przerwy. Nie ma potrzeby ani sensu stosowania częściej niż co drugi dzień.
Odwar bez konserwantu jest doskonałą pożywką dla bakterii — w temperaturze pokojowej mętnieje w ciągu doby. Przelej po ostudzeniu do wyparzonej butelki, zakręć i trzymaj w lodówce maksymalnie 3 dni; przed użyciem ogrzej porcję do temperatury letniej w kąpieli wodnej (nie w mikrofalówce, bo nierówno nagrzewa). Odwar, który zmętniał, ma kożuszek albo kwaśno pachnie, wylej — na skórze głowy taki płyn może wywołać podrażnienie mieszków. Suchy surowiec przechowuj w papierowej torbie lub szczelnym słoju, w ciemności, do 12 miesięcy.
3 dni w lodówce, w szczelnej butelce
Najczęstszy błąd: zaparzanie skrzypu zamiast gotowania. Krzemionka jest praktycznie nierozpuszczalna w krótkim naparze — bez 20–30 minut gotowania (a najlepiej po wcześniejszym namoczeniu na zimno) robisz płukankę bez czynnika, dla którego ją robisz. Drugi błąd to niedokładne odcedzenie — okruchy skrzypu zaplątane w suchych włosach są nie do wyczesania. Zamiast pokrzywy można użyć liścia brzozy (podobne działanie na skórę głowy) lub korzenia łopianu (wtedy dorzuć go do skrzypu i gotuj razem). Płukanka wyszła dobrze, jeśli ma barwę słabej herbaty, jest klarowna i lekko trawiasto pachnie; mętny, śluzowaty płyn oznacza, że zaczęła fermentować. Odwar nie barwi włosów, ale przy bardzo jasnych blondach po wielu tygodniach może dawać nikły ciepły odcień — wtedy skróć gotowanie do 20 minut. Do włosów bardzo suchych dodaj do gotowej płukanki łyżeczkę gliceryny.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.