Plukanka
Świetlik od stuleci nosi w polskiej tradycji miano zioła ocznego — zawiera irydoidy (aukubinę, katalpol), garbniki i flawonoidy, które działają ściągająco, przeciwzapalnie i lekko odkażająco na spojówkę. Napar z dodatkiem chabru bławatka i rumianku stosuje się do przemywania oczu przy zapaleniu spojówek, zapaleniu brzegów powiek, uczuciu piasku pod powiekami i przy oczach przemęczonych pracą przy ekranie. Kluczem nie jest tu sam surowiec, lecz technika: płyn podawany na oko musi być bezwzględnie czysty, izotoniczny i letni, a każde oko przemywa się osobną porcją i osobnym gazikiem. Ta płukanka jest wsparciem przy lekkich, niepowikłanych podrażnieniach — nie zastępuje diagnostyki okulistycznej.
Wyłącznie zewnętrznie, do przemywania oczu i okładów na zamknięte powieki. Nie wkraplać do worka spojówkowego preparatu domowego — do oka podaje się tylko roztwory jałowe. Nie połykać. Dorośli i młodzież powyżej 12 lat: przemywać oczy letnim naparem 2–3 razy dziennie, każde oko osobnym gazikiem i osobną porcją płynu; okład 10 minut, 1–2 razy dziennie. Kurację prowadzić maksymalnie 5–7 dni. Dzieci 3–12 lat: napar o połowę słabszy (po 1/2 łyżeczki każdego surowca na 250 ml), przemywanie 2 razy dziennie, wyłącznie przez dorosłego. Dzieci poniżej 3 lat i niemowlęta: nie stosować bez konsultacji z lekarzem — zapalenie spojówek u małego dziecka wymaga oceny pediatry, a niedrożność kanalika łzowego wygląda podobnie i wymaga zupełnie innego postępowania. Ciężarne i karmiące: stosowanie zewnętrzne dopuszczalne.
Preparaty do oczu traktuj jak jednorazowe. Świeżo przecedzony napar jest wprawdzie czysty, ale nie jest jałowy — nie zawiera konserwantów i w ciągu kilkunastu godzin, nawet w lodówce, może się w nim rozwinąć flora bakteryjna, w tym pałeczka ropy błękitnej (Pseudomonas aeruginosa), która atakuje rogówkę i potrafi doprowadzić do jej owrzodzenia i utraty wzroku. Jeśli musisz przechować napar, to tylko w wyparzonym, szczelnie zamkniętym słoiku w lodówce i nie dłużej niż 12 godzin, a przed użyciem ogrzej porcję w kąpieli wodnej. W praktyce lepiej robić świeżą porcję na każdy zabieg — surowca zużywasz na to raptem 3 łyżeczki.
maksymalnie 12 godzin w lodówce w szczelnym, wyparzonym słoiku; zalecane zużycie natychmiast po sporządzeniu
Najgroźniejszy błąd to niedokładne przecedzenie — pojedynczy okruch surowca pod powieką rysuje rogówkę i sprawia więcej szkody niż cała płukanka pożytku; przesącz płyn dwa razy, ostatni raz przez filtr do kawy albo jałowy gazik. Drugi błąd to pominięcie soli: czysty napar jest hipotoniczny i piecze, dlatego dodaje się ok. 0,9% soli. Trzeci błąd to jeden gazik na oboje oczu — to najprostszy sposób, żeby jednostronne zapalenie zamienić w obustronne. Zamiast chabru możesz użyć samego świetlika z rumiankiem; zamiast rumianku — kwiatu nagietka. Jeśli napar w oku szczypie mimo soli, znaczy, że jest za mocny albo za ciepły. Dobrze przygotowany płyn jest klarowny, jasnobrunatny, bez osadu i po przemyciu daje uczucie chłodu i zmniejszenia napięcia powiek. Gazików nie zastępuj wacikami — zostawiają włókna. Nie używaj też „kieliszków do przemywania oczu” wielokrotnego użytku, jeśli nie jesteś w stanie ich wyparzyć między każdym oczkiem.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.