Proszek
Korzeń prawoślazu lekarskiego zawiera 10–20 % śluzów, które po zetknięciu z wodą tworzą gęsty, obojętny film osłaniający podrażnioną błonę śluzową gardła, krtani i przełyku. Dzięki temu wycisza suchy, męczący kaszel, nie zawierając żadnych składników działających ośrodkowo — to jeden z nielicznych surowców wykrztuśno-osłaniających, które bez zastrzeżeń wolno podawać małym dzieciom. Kluczowa jest postać: śluzy prawoślazu ścinają się w gorącej wodzie, więc proszek zawsze zalewamy wodą letnią albo zimną, nigdy wrzątkiem. Dodatek liścia babki lancetowatej i kwiatu malwy pogłębia efekt powlekający, a odrobina cukru mlecznego robi z proszku sypki, wygodny do odmierzania preparat, który dziecko wypije bez protestu.
Zawsze zalewać wodą LETNIĄ (do 40 °C) lub zimną — wrzątek ścina śluzy i niszczy działanie preparatu. Dawkowanie wiekowe (na jedną porcję, podawane 3–4 razy dziennie po jedzeniu): dzieci 1–3 lata — 1/4 płaskiej łyżeczki (ok. 0,5 g proszku) na 80 ml wody; dzieci 4–6 lat — 1/2 płaskiej łyżeczki (ok. 1 g) na 100 ml wody; dzieci 7–11 lat — 1 płaska łyżeczka (ok. 2 g) na 150 ml wody; młodzież od 12 lat i dorośli — 1,5–2 łyżeczki (3–4 g) na 200 ml wody. Podawać powoli, małymi łykami, żeby śluz zdążył pokryć gardło. Kurację prowadź 5–7 dni; jeśli kaszel nie ustępuje po tygodniu, idź z dzieckiem do lekarza. Niemowlętom poniżej 12. miesiąca życia nie podawać wersji z miodem (ryzyko botulizmu niemowlęcego); sam prawoślaz u niemowląt stosuj wyłącznie po konsultacji z pediatrą.
Szczelny słoik z ciemnego szkła, w suchym miejscu, w temperaturze pokojowej, z dala od pary i zlewu. Śluzy prawoślazu są bardzo higroskopijne — proszek wystawiony na wilgoć zbryla się w twardą bryłę, a potem pleśnieje, często zanim zdążysz to zauważyć. Zawsze nabieraj suchą łyżeczką. Gotowego napoju NIE przechowuj w lodówce na później: śluz jest doskonałą pożywką dla bakterii i po kilku godzinach napój psuje się, mimo że wygląda normalnie. Rób świeżą porcję za każdym razem.
6 miesięcy proszek w szczelnym słoiku; gotowy napój — zużyć w ciągu 2 godzin od przygotowania
Błąd numer jeden i praktycznie jedyny, który psuje ten preparat: zalanie proszku wrzątkiem. Gorąca woda ścina śluzy w kłaczki i zostaje ci mętna woda bez działania osłaniającego. Woda ma być letnia, a napój ma być wyraźnie śliski w dotyku i ciągnąć się lekko za łyżeczką — to test, że wyszło. Błąd numer dwa: zbyt krótka maceracja. Poniżej 20 minut śluzy nie zdążą się uwolnić. Błąd trzeci: przegrzanie korzenia przy dosuszaniu — powyżej 45 °C tracisz surowiec bezpowrotnie. Zamienniki: zamiast babki lancetowatej użyj babki zwyczajnej, zamiast kwiatu malwy czarnej — kwiatu ślazu dzikiego; jeśli nie masz laktozy, pomiń ją całkowicie i odmierzaj proszek na wadze kuchennej. Świadomie NIE dodaję tu lukrecji ani tymianku, choć są skuteczne na gardło — lukrecja jest przeciwwskazana u dzieci poniżej 12 lat, a tymianek w większych dawkach bywa drażniący. Praktyczna sztuczka: dzieci chętniej piją napój prawoślazowy schłodzony i z odrobiną soku malinowego, a zimno dodatkowo koi podrażnione gardło.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.