Syrop
Syrop z babki lancetowatej to klasyk polskiego zielarstwa domowego na kaszel suchy, drapiący, bez odkrztuszania. Liść babki zawiera śluzy (ok. 2–6%), które tworzą na podrażnionej błonie śluzowej gardła i krtani cienką warstwę ochronną i tłumią odruch kaszlowy, oraz aukubinę i katalpol — irydoidy o działaniu przeciwbakteryjnym i przeciwzapalnym. Kluczowe jest to, że syrop robi się metodą zimną, na świeżym liściu i cukrze: śluzy i aukubina są nietrwałe w wysokiej temperaturze, a gotowanie zamienia wartościowy preparat w słodką wodę. Dodatek miodu i cytryny wzmacnia efekt osłaniający i konserwuje gotowy produkt.
Dorośli: 1 łyżka (ok. 15 ml) 3–4 razy dziennie, między posiłkami i koniecznie wieczorem przed snem. Syrop trzymaj chwilę w ustach i połykaj powoli — działa mechanicznie, przez kontakt ze śluzówką gardła, więc popijanie wodą zaraz po zażyciu niweczy efekt. Dzieci powyżej 3 lat: 1 łyżeczka (5 ml) 3 razy dziennie. Dzieci 1–3 lata: pół łyżeczki (2,5 ml) 2–3 razy dziennie, ale WYŁĄCZNIE wersja bez miodu (miód jest przeciwwskazany do 12. miesiąca życia, a w tym przepisie i tak jest go dużo — dla najmłodszych zrób osobną porcję na samym cukrze). Kuracja: do ustąpienia kaszlu, zwykle 7–10 dni. Jeżeli suchy kaszel utrzymuje się ponad 3 tygodnie — konieczna diagnostyka lekarska.
Ciemne szkło, lodówka (2–8 °C). Syrop robiony na zimno nie jest pasteryzowany — w temperaturze pokojowej zaczyna fermentować w ciągu kilku dni (bąbelki, kwaśny zapach, wypychanie korka). Butelkę zawsze zamykaj czystą, suchą zakrętką i nie wkładaj do butelki łyżeczki, którą już się coś nabierało — każde zanieczyszczenie skraca trwałość. Jeśli na powierzchni pojawi się kożuch pleśni, wyrzuć całość, nie zbieraj wierzchu.
6 miesięcy w lodówce w zamkniętej butelce; po otwarciu butelki — 4–6 tygodni, wyłącznie w lodówce
Największy błąd to gotowanie syropu — spotkasz przepisy każące zasypać liście cukrem i zagotować. Otrzymasz wtedy syrop bez śluzów i bez aukubiny, czyli lepki płyn o zerowym działaniu. Drugi błąd to mycie liści: babka rośnie nisko, więc kusi, by ją opłukać, ale woda rozpuszcza śluzy jeszcze przed przetworzeniem — dlatego zbieraj tylko z czystych łąk i przecieraj ściereczką. Trzeci błąd to zbyt luźne ubicie warstw: powietrze między liśćmi to gwarantowana pleśń. Poznasz, że wyszło, po kolorze — dobry syrop jest ciemnozielony do brunatnozielonego, gęsty jak rzadki miód, o wyraźnie ziemistym, grzybowo-trawiastym zapachu. Jeśli po tygodniu w słoju nie widać wolnego soku, znaczy że liście były zbyt suche — dolej 2–3 łyżki wody przegotowanej i wystudzonej i dociśnij. Babkę lancetowatą można zamienić na babkę zwyczajną (szerokolistną) — działa podobnie, ma nieco więcej śluzów, ale jest bardziej ziemista w smaku. Dodatek dziewanny (2 łyżki suszonego kwiatu wsypane między warstwy) wyraźnie wzmacnia komponent osłaniający — dziewanna to jeden z najbogatszych w śluzy surowców krajowych. Syrop tężeje w lodówce — to normalne, przed użyciem wystarczy chwilę potrzymać butelkę w dłoni.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.