Kapiel
Majeranek ogrodowy jest w polskim zielarstwie klasycznym surowcem rozkurczowym — jego olejek eteryczny (terpinen-4-ol, cis-sabinen, linalol) rozluźnia mięśniówkę gładką, a garbniki i flawonoidy działają przeciwzapalnie. W pełnej kąpieli, w przeciwieństwie do nasiadówki, ciepło i lotne olejki obejmują całe ciało: rozluźnia się mięśniówka macicy, mięśnie dna miednicy i napięty grzbiet, a wdychana para działa uspokajająco. Do majeranku dokładamy melisę (uspokajająca, przeciwskurczowa) i rumianek (przeciwzapalny, przeciwskurczowy). To kąpiel na wieczór pierwszych, najbardziej bolesnych dni cyklu — łagodzi ból, napięcie i towarzyszącą mu bezsenność.
Wyłącznie zewnętrznie. Jedna kąpiel trwa 15–20 minut, w temperaturze 38–39 stopni Celsjusza. Stosuj 1 raz dziennie, wieczorem, w dniach najsilniejszego bólu — zwykle pierwsze 2–3 dni miesiączki. Nie więcej niż 4 kąpiele w jednym cyklu i nie dłużej niż 20 minut jednorazowo: dłuższa gorąca kąpiel obciąża układ krążenia i odwadnia. Wypij szklankę wody przed kąpielą i po niej. Można zacząć profilaktycznie 1 dzień przed spodziewaną miesiączką. Kąpiel nie jest przeznaczona dla dzieci; nastolatkom po pierwszej miesiączce podaj kąpiel o temperaturze 37–38 stopni Celsjusza i skróconą do 10–12 minut, z połową ilości ziół.
Napar przygotowuj bezpośrednio przed kąpielą. Ewentualną resztę przelej do wyparzonego słoika, zakręć i trzymaj w lodówce nie dłużej niż dobę. Napar z olejkami eterycznymi po kilkunastu godzinach traci aromat, a bez konserwantów zaczyna fermentować — mętny płyn lub kwaśny zapach oznacza, że nadaje się wyłącznie do wylania. Suche zioła trzymaj w szczelnych, ciemnych słoikach, z dala od źródeł ciepła; majeranek i melisa to surowce olejkowe, po 12 miesiącach są już wyraźnie słabsze — poznasz to po zaniku charakterystycznego zapachu przy rozcieraniu w palcach.
24 godziny w lodówce; napar najlepiej zużyć od razu
Najczęstszy błąd to wsypanie ziół prosto do wanny — poza tym, że zapycha odpływ i zostawia na skórze okruchy, surowiec zalany wodą o temperaturze 38 stopni Celsjusza w ogóle nie odda olejków; ekstrakcja wymaga wody ok. 90 stopni Celsjusza. Zawsze rób najpierw mocny napar i dopiero go dolewaj. Drugi błąd to zbyt mała ilość surowca: 100 litrów wody to duże rozcieńczenie, więc 140 g ziół to minimum, poniżej którego kąpiel jest już tylko aromatyczna, nie lecznicza. Trzeci błąd to spłukiwanie się pod prysznicem po kąpieli — zmywasz warstwę olejków ze skóry. Dobrze zaparzona mieszanka pachnie wyraźnie korzennie i cytrynowo; jeśli napar jest bezwonny, susz jest przeterminowany. Majeranek zbieraj tuż przed kwitnieniem, ścinając pędy 5 cm nad ziemią, i susz w cieniu w temperaturze do 35 stopni Celsjusza — suszony na słońcu traci olejek i szarzeje. Melisę można zastąpić lawendą (30 g) — działa podobnie uspokajająco i rozkurczowo. Majeranek — lebiodką pospolitą w tej samej ilości. Jeśli nie masz wanny, zrób z tego samego naparu nasiadówkę: rozcieńcz 3 litry naparu do 8 litrów wody o temperaturze 38–39 stopni Celsjusza.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.