Pasta
Dezodorant w formie gęstej pasty, nakładanej palcem pod pachy — bez soli glinu, bez alkoholu, bez konserwantów. Soda oczyszczona neutralizuje kwaśne produkty rozkładu potu przez bakterie, czyli źródło zapachu, a nie samo pocenie. Skrobia z maranty lub kukurydzy chłonie wilgoć, olej kokosowy zawiera kwas laurynowy o działaniu przeciwbakteryjnym, a sproszkowana szałwia — surowiec od stuleci stosowany na nadmierną potliwość — wnosi garbniki i olejek ograniczający wydzielanie potu. Olejek lawendowy i z drzewa herbacianego uzupełniają działanie przeciwbakteryjne i nadają zapach. Pasta ma konsystencję gęstego kremu i wystarcza na kilka miesięcy codziennego użycia.
Wyłącznie do stosowania zewnętrznego na skórę pach. Nabierz ilość wielkości ziarna grochu (ok. 0,5 g) na każdą pachę, rozetrzyj między opuszkami palców, aż masa się rozpuści od ciepła ciała, i wmasuj cienką warstwą w czystą, suchą skórę. Stosuj raz dziennie, rano po kąpieli. Nie nakładaj bezpośrednio po goleniu — odczekaj co najmniej 12 godzin, bo soda na świeżo podrażniony naskórek szczypie i wywołuje rumień. Nie nakładaj grubszej warstwy, licząc na dłuższe działanie: nadmiar sody nie działa mocniej, tylko podrażnia. Skóra potrzebuje 1–2 tygodni na przystosowanie się do preparatu bez soli glinu — w tym czasie zapach może być silniejszy niż zwykle.
Przechowuj w szczelnym słoiczku ze szkła w temperaturze pokojowej, z dala od bezpośredniego światła słonecznego i grzejników. Latem, przy temperaturze powyżej 25 °C, olej kokosowy się rozpuszcza i pasta zmienia się w płyn — nie psuje się przez to, ale wygodniej trzymać ją wtedy w lodówce lub dodać do składu łyżeczkę wosku pszczelego. Nabieraj czystymi, suchymi palcami lub szpatułką: wprowadzenie wody do bezwodnej pasty skraca jej trwałość i grozi rozwojem pleśni. Jełki, tłusty zapach oznacza, że olej kokosowy się utlenił i preparat nadaje się do wyrzucenia.
6 miesięcy w szczelnym słoiczku (preparat bezwodny, więc nie wymaga konserwantu)
Najczęstsza przyczyna nieudanego dezodorantu to nierozbite grudki sody — to one, a nie sama soda, powodują punktowe podrażnienia; przesiej sodę przez sitko przed dodaniem do tłuszczu. Drugi błąd to zbyt dużo sody: więcej niż 2 łyżki na tę porcję nie poprawia działania, a niemal gwarantuje rumień. Trzeci: schładzanie w lodówce, po którym masło shea krystalizuje i pasta jest ziarnista — studź powoli w temperaturze pokojowej, a jeśli już się zziarniła, przetop ją ponownie i ostudź wolniej. Skrobię z maranty można zastąpić kukurydzianą lub ziemniaczaną (ta ostatnia daje bardziej suchy, matowy finisz). Masło shea zamień na masło kakaowe, jeśli chcesz twardszą pastę. Olejek lawendowy można zastąpić geraniowym lub szałwiowym. Poprawnie wykonana pasta jest jednolicie kremowa, matowa, rozpuszcza się między palcami w ciągu kilku sekund i nie zostawia białych śladów na ciemnych ubraniach — jeśli zostawia, warstwa jest za gruba. Sygnał, że działa: po 8–10 godzinach skóra pod pachami nie ma nieprzyjemnego zapachu, choć jest wilgotna — ten preparat nie blokuje pocenia, tylko rozkład potu przez bakterie.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.