Inhalacja
Chrypka to obrzęk i wysuszenie błony śluzowej krtani — fałdy głosowe grubieją, przestają drgać równo i głos siada. Szałwia lekarska jest tu surowcem pierwszego wyboru, bo łączy trzy rzeczy naraz: garbniki (do 8%) ściągają i uszczelniają rozpulchnioną śluzówkę, olejek eteryczny z tujonem i cyneolem działa przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie, a sama gorąca para nawilża strunę głosową szybciej niż jakikolwiek napój — bo trafia tam bezpośrednio, a nie przez przełyk. Do szałwii dokładam rumianek (łagodzi podrażnienie, którego sama szałwia by nie ukoiła — jest zbyt ściągająca) i tymianek (rozkurcza krtań i ułatwia odkrztuszanie). Inhalacja parowa dowozi te substancje tam, gdzie płukanka i pastylki nie docierają: do wnętrza krtani.
DOROŚLI: 1 inhalacja 8–10 minut, 2–3 razy dziennie, przez 3–5 dni. Najskuteczniejsza jest inhalacja wieczorna, tuż przed snem — nawilżona śluzówka regeneruje się nocą. Po każdej inhalacji minimum godzina milczenia i ciepła. Jeśli chrypka nie ustępuje po 5 dniach inhalacji, przerwij i idź do laryngologa — chrypka trwająca dłużej niż 2–3 tygodnie u dorosłego zawsze wymaga obejrzenia krtani, bo tak zaczyna się także rak krtani i porażenie nerwu krtaniowego. DZIECI: powyżej 6. roku życia, tylko pod stałym nadzorem dorosłego trzymającego miskę, 5 minut, raz dziennie, BEZ olejku eterycznego i z parą o temperaturze wyraźnie niższej (odstaw wodę na 5 minut przed inhalacją). PONIŻEJ 6 LAT NIE ROBIĆ inhalacji parowej nad miską w ogóle. Kuracja szałwiowa nie powinna trwać dłużej niż 7 dni z rzędu — tujon zawarty w olejku kumuluje się w organizmie.
Suchą mieszankę (szałwia + rumianek + tymianek) trzymaj w szczelnym słoiku z ciemnego szkła, w suchym miejscu, w temperaturze pokojowej, z dala od kuchennej pary i słońca. Olejek eteryczny szałwiowy — w lodówce, w ciemnej buteleczce z kroplomierzem, maksymalnie 12 miesięcy od otwarcia. Zwietrzała szałwia (bez wyraźnego, kamforowo-korzennego zapachu po roztarciu) jest do inhalacji bezwartościowa — cały efekt leży w olejku, a ten uleciał. Gotowego naparu nie odstawiaj na później: w ciepłej, wilgotnej misce z resztkami ziół po kilku godzinach rozwija się flora bakteryjna, a przecież masz tym oddychać.
napar inhalacyjny zużyć natychmiast — nie odgrzewać i nie przechowywać; suchą mieszankę ziołową przechowuj do 12 miesięcy
Najczęstszy błąd to oddychanie nosem. Przy chrypce trzeba oddychać przez usta, bo tylko wtedy para dociera do krtani; jeśli ktoś inhaluje szałwię nosem, leczy sobie zatoki, a struny głosowe zostają suche. Drugi błąd: wlanie wrzątku 100 °C. Poza ryzykiem oparzenia gwałtowne wrzenie wypycha olejek eteryczny w pierwszych sekundach, kiedy jeszcze siedzisz z boku — po 3 minutach inhalujesz właściwie samą parę wodną. Odstaw garnek na 2 minuty, to wystarczy. Trzeci błąd: mówienie zaraz po inhalacji. Rozgrzana, przekrwiona krtań jest wtedy najbardziej podatna na uraz — nauczyciele i wokaliści, którzy inhalują w przerwie i wracają mówić, konsekwentnie robią sobie gorzej. Sól kamienna nie jest ozdobnikiem: nadaje parze lekką hipertoniczność, co pomaga ściągnąć obrzęk ze śluzówki. Nie zastępuj jej solą jodowaną — jod w gorącej parze potrafi drażnić. Szałwię można zastąpić liściem babki lancetowatej i kwiatem dziewanny, jeśli ktoś nie może przyjmować tujonu (ciąża, padaczka, karmienie) — działanie będzie łagodniejsze, bardziej powlekające niż ściągające, ale bezpieczne. Poznasz, że mieszanka jest dobra, po zapachu: para ma pachnieć wyraźnie korzennie i kamforowo, z jabłkowym tłem rumianku. Jeśli pachnie tylko mokrym sianem, susz jest stary. Inhaluj z miski szerokiej i płytkiej, nie z wąskiego garnka — większa powierzchnia parowania to więcej pary przy niższej temperaturze wody.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.