Krem
Krem nocny dla skóry dojrzałej, zmęczonej i osłabionej, która regeneruje się głównie między 22 a 3 w nocy — właśnie wtedy podział komórek naskórka jest najintensywniejszy, a przeznaskórkowa utrata wody największa. Olej z pestek granatu to jeden z nielicznych olejów zawierających kwas punikowy (do 70–80% kwasów tłuszczowych) — sprzężony kwas linolenowy o silnym działaniu przeciwzapalnym i wspierającym odbudowę bariery lipidowej. Olej z wiesiołka dokłada kwas gamma-linolenowy (GLA), którego skórze dojrzałej i atopowej najczęściej brakuje, a masło shea buduje okluzję zatrzymującą wodę na całą noc. Krem jest celowo bogaty i tłustawy — ma pracować pod powiekami snu, nie pod makijażem.
WYŁĄCZNIE ZEWNĘTRZNIE, na twarz, szyję i dekolt. Wieczorem, na oczyszczoną i lekko wilgotną skórę, nakładaj porcję wielkości ziarnka grochu, rozprowadzając delikatnie opuszkami od środka twarzy na zewnątrz. Stosuj raz dziennie, na noc. Nie nakładaj na powieki (użyj do tego kremu pod oczy — ten jest za tłusty i może powodować obrzęk powiek). Kuracja: stosuj ciągle — efekty w postaci poprawy nawilżenia widać po 2 tygodniach, poprawa jędrności i wygładzenie po 6–8 tygodniach. Przed pierwszym użyciem obowiązkowo próba uczuleniowa na przedramieniu, odczyt po 24 godzinach. U dzieci nie stosować — to kosmetyk dla skóry dojrzałej i niepotrzebnie obciąża skórę dziecka.
Ciemne szkło lub opakowanie airless, w lodówce (4–8 °C) albo w najchłodniejszym miejscu mieszkania, z dala od światła i ciepła. Kwas punikowy z oleju z granatu utlenia się szybciej niż typowe kwasy tłuszczowe — dlatego witamina E nie jest w tym przepisie opcją, tylko koniecznością. Zjełczały krem rozpoznasz po ostrym, kredkowo-farbowym zapachu i po żółknięciu; wtedy nadaje się wyłącznie do wyrzucenia. Nie nabieraj palcami, jeśli słoiczek nie ma pompki.
2–3 miesiące z konserwantem, przechowywany w lodówce; olej z granatu jest podatny na utlenianie — po 3 miesiącach krem może zacząć jełczeć
Kupuj olej z pestek granatu tłoczony na zimno, w ciemnej butelce i z krótkim terminem ważności — długi termin przy tym oleju oznacza zwykle rafinację, która niszczy kwas punikowy. Olej ma charakterystyczny, lekko orzechowo-ziemisty zapach; jeśli pachnie ostro lub kredkowo, jest już zjełczały i krem z niego zepsuje się natychmiast. Nie dodawaj oleju z granatu do fazy olejowej podgrzewanej przez pół godziny — najlepsza praktyka to podgrzać emulgator, masło i olej wiesiołkowy, a olej z granatu dodać na koniec fazy grzania, tuż przed emulgowaniem. Klasyczny błąd: zbyt duży dodatek masła shea „dla bogactwa” — powyżej 8% krem zaczyna się rolować pod palcami i zostawia biały nalot. Jeśli krem wyszedł ciężki, przy następnym wyrobie zamień 5 g masła shea na 5 g skwalanu. Dobrze zrobiony krem jest kremowo-beżowy (olej z granatu barwi lekko na złoto), rozgrzewa się w palcach i wchłania w 60–90 sekund, zostawiając skórę miękką, ale nie lepką. Homogenizator (mikser do kremów) daje trwalszą emulsję niż widelec — na widelcu ten przepis się nie uda.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.