Macerat olejowy z korzenia żywokostu

Macerat olejowy z korzenia żywokostu

Macerat

Korzeń żywokostu lekarskiego (Symphyti radix) jest najbogatszym krajowym źródłem allantoiny — związku, który pobudza podziały komórkowe i przyspiesza odbudowę tkanki łącznej, chrząstki i okostnej. Stąd ludowa nazwa kosztywał i wielowiekowe stosowanie przy stłuczeniach, naciągnięciach, obrzękach pourazowych, bólach stawów i po zdjęciu gipsu. Macerat olejowy wyciąga z korzenia allantoinę tylko częściowo (jest dobrze rozpuszczalna w wodzie, słabiej w tłuszczu), za to sprawnie przenosi do fazy olejowej garbniki, śluzy w formie koloidalnej, kwas rozmarynowy i triterpeny — i jest wygodną bazą do maści oraz do masażu. Rzecz absolutnie kluczowa: żywokost zawiera hepatotoksyczne alkaloidy pirolizydynowe, więc ten preparat jest WYŁĄCZNIE ZEWNĘTRZNY, wyłącznie na skórę nieuszkodzoną, i ma twarde limity czasu stosowania.

Metryczka

  • Typ: Macerat
  • Kategoria: Stawy i mięśnie
  • Trudność: średni
  • Czas przygotowania: 1 godzina pracy + 4 tygodnie maceracji na zimno (albo 3 dni po 3 godziny w kąpieli wodnej) + 2 dni dekantacji
  • Wydajność: ok. 190–210 ml maceratu z 250 ml oleju wyjściowego
  • Sezon: korzeń: marzec–kwiecień (przed ruszeniem wegetacji) lub październik–listopad (po obumarciu części nadziemnej), gdy zawartość allantoiny i śluzów jest najwyższa; macerat najwygodniej założyć jesienią, gotowy będzie na zimowe bóle stawów

Składniki

  • 50 g suszonego, rozdrobnionego korzenia żywokostu lekarskiego (Symphyti radix) — lub 120 g świeżego korzenia, podwiędniętego przez dobę
  • 250 ml oleju słonecznikowego rafinowanego lub oliwy z oliwek
  • 1 słoik 500 ml z szerokim otworem, wyparzony i całkowicie suchy
  • 10 kropli witaminy E (tokoferol)
  • opcjonalnie: 10 g suszonego kwiatu nagietka (Calendulae flos) — wzmacnia działanie przeciwzapalne i przyspiesza gojenie

Przygotowanie

  1. Korzeń kop wczesną wiosną (marzec–kwiecień) albo późną jesienią (październik–listopad), gdy roślina wycofuje substancje do korzenia. Umyj szczotką pod bieżącą wodą, obetnij drobne korzonki i szyjkę.
  2. Świeży korzeń pokrój na plastry 3–5 mm — twardnieje przy suszeniu, więc krojenie po wysuszeniu jest praktycznie niemożliwe. Susz w 40–45 °C do pełnej kruchości (plaster musi się łamać, nie giąć).
  3. Suszony korzeń rozdrobnij w młynku albo utłucz w moździerzu na grubą kaszkę — im większa powierzchnia, tym więcej wyciągu. Nie mel na pył: pył nie da się odcedzić.
  4. Wsyp 50 g rozdrobnionego korzenia do suchego słoika i dodaj 10 g nagietka, jeśli go używasz.
  5. Zalej 250 ml oleju — proporcja 1 część suchego surowca na 5 części oleju wagowo. Korzeń mocno pęcznieje: po godzinie sprawdź poziom oleju i dolej tyle, by surowiec był przykryty warstwą 2 cm.
  6. Wersja na zimno: maceruj 4 tygodnie w ciemnym, ciepłym miejscu (20–25 °C), wstrząsając co 2 dni.
  7. Wersja na ciepło (polecana dla korzeni, bo z twardej tkanki wyciąg idzie opornie): wstaw słoik do kąpieli wodnej i trzymaj w 50–60 °C przez 3 godziny dziennie, przez 3 kolejne dni. Nie przekraczaj 60 °C — powyżej olej się utlenia, a garbniki rozkładają.
  8. Odcedź przez gęste sitko wyłożone podwójną gazą. Odciśnij surowiec mocno — z korzenia zejdzie jeszcze sporo oleju.
  9. Odstaw na 48 godzin w chłodzie. Na dnie osiądzie osad skrobiowo-śluzowy — żywokost jest w niego bogaty. Zdekantuj klarowny olej znad osadu do ciemnej butelki, osad wyrzuć.
  10. Dodaj 10 kropli witaminy E, wstrząśnij i opisz butelkę: nazwa, rodzaj oleju, data, dopisek WYŁĄCZNIE ZEWNĘTRZNIE.
  11. Jeśli robisz z tego maść: 100 ml maceratu na 12–15 g wosku pszczelego, rozpuść w kąpieli wodnej w 65 °C, mieszaj do klarowności i rozlej do słoiczków.

Dawkowanie

WYŁĄCZNIE ZEWNĘTRZNIE. Nie stosować doustnie w żadnej postaci — żywokost zawiera alkaloidy pirolizydynowe (lasiokarpina, symfityna, echimidyna), które są hepatotoksyczne i po dłuższym przyjmowaniu doustnym prowadzą do zarostowej choroby żył wątrobowych. Nie ma bezpiecznej dawki doustnej i nie podaję żadnej. Stosowanie na skórę: wmasowuj 3–5 ml maceratu w okolicę stłuczenia, naciągniętego mięśnia, obrzękniętego stawu lub kręgosłupa, 2–3 razy dziennie przez 5–10 minut, na skórę CZYSTĄ i NIEUSZKODZONĄ. Kuracja jednorazowa: maksymalnie 10 kolejnych dni. Łącznie w roku: nie więcej niż 4–6 tygodni stosowania. Powierzchnia jednorazowej aplikacji: nie więcej niż okolica jednego stawu lub jednego odcinka kręgosłupa — im większa powierzchnia i im dłużej, tym większa wchłonięta dawka alkaloidów. Po zdjęciu gipsu lub przy zroście kostnym: 2 razy dziennie przez 10 dni, potem 2 tygodnie przerwy, ewentualnie powtórka. Po każdym masażu umyj ręce.

Przechowywanie

Ciemna, szczelnie zakręcona butelka, 12–18 °C, z dala od światła i źródeł ciepła. Macerat żywokostowy jest wrażliwy na resztkową wilgoć z korzenia — jeśli pominiesz dekantację albo użyjesz niedosuszonego surowca, w ciągu kilku tygodni pojawi się osad, zmętnienie i zapach stęchlizny. Taki olej wyrzuć. Butelkę trzymaj oznaczoną i poza zasięgiem dzieci — preparat wygląda jak zwykły olej kuchenny, a nie wolno go spożywać.

Trwałość

12 miesięcy w ciemnej butelce; maść na jego bazie — 9 miesięcy

Wskazówki

Największy błąd amatorów: robienie maceratu na świeżym, mokrym korzeniu prosto z ziemi. Świeży żywokost jest wodnisty i śluzowaty — woda przechodzi do oleju i po dwóch tygodniach masz w słoiku fermentujący kożuch. Jeśli koniecznie chcesz surowiec świeży, zostaw pokrojone plastry na dobę w cieniu i przewiewie do podwiędnięcia, aż odparuje część wody, a maceruj wtedy tylko w kąpieli wodnej 50–60 °C, nie na zimno. Drugi błąd: mielenie korzenia na pył — nie odcedzisz go z oleju żadną gazą i preparat pozostanie mętny. Trzeci błąd: pomijanie dekantacji. Śluzy żywokostu tworzą galaretowaty osad, który jest znakomitą pożywką dla bakterii. Jak poznać, że wyszło: olej ma barwę od bursztynowej do ciemnobrunatnej, jest lekko lepki w dotyku (śluzy!), pachnie ziemisto-korzennie. Nagietek w składzie robi dwie rzeczy — nadaje ciepłą pomarańczową barwę i realnie wzmacnia działanie przeciwzapalne przy stłuczeniach. Do masażu sportowego lepsza jest lekka baza słonecznikowa, do maści na stawy — oliwa. Wersja intensywniejsza: po odcedzeniu zalej świeżą porcję korzenia (kolejne 50 g) tym samym, już nasyconym olejem i maceruj jeszcze 2 tygodnie — dostaniesz podwójny wyciąg, ale wtedy tym bardziej pilnuj limitów czasu stosowania.

Przeciwwskazania

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.

Zaloguj się, aby dodać komentarz.