Maść nagietkowa na podrażnienia skóry

Maść nagietkowa na podrażnienia skóry

Masc

Nagietek lekarski (Calendula officinalis) to najbardziej uniwersalny surowiec skórny polskiego zielarstwa — jego kwiat zawiera triterpeny (faradiol i jego estry, odpowiedzialne za działanie przeciwzapalne), flawonoidy, karotenoidy i olejek eteryczny. Maść nagietkowa przyspiesza ziarninowanie i naskórkowanie, łagodzi zaczerwienienie, świąd i pieczenie, a przy tym jest na tyle łagodna, że nadaje się na skórę niemowląt i na okolice intymne. Robimy ją metodą dwuetapową: najpierw macerat olejowy z kwiatu (bo faradiol i karotenoidy są rozpuszczalne w tłuszczach, nie w wodzie), potem zestalenie maceratu woskiem pszczelim. Do składu dokładamy kwiat rumianku — zawarty w nim bisabolol i chamazulen wzmacniają działanie przeciwzapalne i przeciwświądowe, a olejek lawendowy dodaje komponent przeciwbakteryjny i uspokaja skórę.

Metryczka

  • Typ: Masc
  • Kategoria: Skóra i włosy
  • Trudność: łatwy
  • Czas przygotowania: 4 godziny (macerat na gorąco) albo 30 minut + 4 tygodnie (macerat na zimno)
  • Wydajność: ok. 230–240 ml maści (5–6 słoiczków po 40 ml)
  • Sezon: kwiat nagietka: czerwiec–październik, przez cały okres kwitnienia, zbiór co 2–3 dni w pełnym słońcu; kwiat rumianku: maj–sierpień, gdy kwiaty języczkowate są poziomo rozpostarte, a jeszcze się nie odgięły w dół; kwiat lawendy (na olejek): czerwiec–sierpień

Składniki

  • 40 g suszonego kwiatu (koszyczka) nagietka lekarskiego — Calendulae flos
  • 10 g suszonego koszyczka rumianku pospolitego — Matricariae flos
  • 250 ml oliwy z oliwek extra virgin (albo oleju słonecznikowego rafinowanego)
  • 30 g wosku pszczelego naturalnego, w granulacie lub starty
  • 10 g masła shea nierafinowanego (opcjonalnie, dla lepszej konsystencji)
  • 1 g witaminy E w oleju (ok. 20 kropli) — jako antyoksydant
  • 15 kropli olejku eterycznego lawendowego (Lavandula angustifolia)
  • słoiczki apteczne z ciemnego szkła, łącznie ok. 250 ml, wyparzone i wysuszone

Przygotowanie

  1. Sprawdź, że susz jest CAŁKOWICIE suchy — kwiat musi kruszyć się w palcach. Choćby resztkowa wilgoć w surowcu spowoduje, że maść spleśnieje w ciągu 2–3 tygodni. Jeśli masz wątpliwości, dosusz kwiat 2 godziny w piekarniku w 40 °C przy uchylonych drzwiczkach.
  2. Wsyp 40 g nagietka i 10 g rumianku do czystego, suchego słoika i zalej 250 ml oliwy. Proporcja to 1 część surowca na ok. 5 części oleju (wagowo). Surowiec musi być zanurzony — sucha kwiatostanowa wysepka nad powierzchnią oleju to gniazdo pleśni.
  3. Macerat gorący (szybszy, polecany): wstaw słoik BEZ zakrętki do garnka z wodą (kąpiel wodna), podłóż pod dno ściereczkę i grzej 3 godziny, utrzymując temperaturę oleju w zakresie 60–70 °C. Nie przekraczaj 70 °C — powyżej tej temperatury karotenoidy i olejek eteryczny się rozkładają, a olej jełczeje. Kontroluj termometrem, nie na oko.
  4. Macerat zimny (alternatywa): zakręcony słoik odstaw na parapecie w rozproszonym świetle na 3–4 tygodnie, wstrząsając co drugi dzień. Daje delikatniejszy produkt, ale wymaga bezwzględnie suchego surowca.
  5. Odcedź macerat przez gazę złożoną na cztery warstwy i odciśnij surowiec do sucha (w kwiatach zostaje nawet 30% oleju). Olej powinien być intensywnie złocisto-pomarańczowy — to karotenoidy.
  6. Odstaw przecedzony olej na 24 godziny; jeśli na dnie zbierze się mętny osad lub kropelki wody, zdekantuj olej znad niego i tę resztkę wyrzuć. Woda w maści to gwarancja pleśni.
  7. Odmierz 200 ml gotowego maceratu do rondelka i podgrzej w kąpieli wodnej do ok. 60 °C. Wsyp 30 g wosku pszczelego i 10 g masła shea, mieszaj do całkowitego rozpuszczenia. Proporcja wosku to ok. 1:7 (15 g wosku na 100 ml oleju) — daje maść miękką, dającą się nabrać palcem.
  8. Zrób test konsystencji: kapnij kroplę masy na zimny talerzyk i odczekaj minutę. Za miękka — dodaj 3–5 g wosku. Za twarda — dolej 15–20 ml maceratu. Poprawiaj po trochu, sprawdzając za każdym razem.
  9. Zdejmij z ognia, odczekaj aż masa ostygnie do ok. 45 °C i dopiero wtedy wmieszaj witaminę E i 15 kropli olejku lawendowego. Dodane do gorącej masy olejki wyparują.
  10. Przelej do wyparzonych słoiczków, zostaw odkryte do całkowitego wystygnięcia (ok. 2 godziny) — zakręcona ciepła maść skropli parę pod wieczkiem. Dopiero potem zakręć i opisz etykietą z datą.

Dawkowanie

Zewnętrznie. Cienką warstwę nakładać na podrażnione, zaczerwienione lub otarte miejsce 2–3 razy dziennie, delikatnie wmasowując. Nie nakładać grubo — nadmiar tłuszczu zatyka pory i utrudnia gojenie. Na otarcia i drobne pęknięcia naskórka: po każdym umyciu i osuszeniu miejsca. Na pieluszkowe zapalenie skóry u niemowląt: cienko przy każdej zmianie pieluchy, na czystą i SUCHĄ skórę (maść nałożona na wilgotną skórę zamyka wodę pod warstwą tłuszczu i pogarsza sprawę). Na popękane brodawki sutkowe u karmiących: po karmieniu; przed następnym karmieniem zmyć ciepłą wodą. Na suche, spierzchnięte dłonie i pięty: na noc, pod bawełnianą rękawiczkę lub skarpetę. Kuracja nie ma limitu czasowego — maść nagietkowa może być stosowana przewlekle. Jeśli po 7 dniach zmiana skórna nie ustępuje lub się powiększa, przerwij i skonsultuj się z lekarzem.

Przechowywanie

Słoiczki z ciemnego szkła, szczelnie zamknięte, w temperaturze 10–20 °C, z dala od światła. Nie trzymaj w łazience ani na parapecie — światło rozkłada karotenoidy (maść blednie i traci moc), a ciepło przyspiesza jełczenie. W lodówce maść zgęstnieje, ale przetrwa nawet 18 miesięcy; wyjmij ją wtedy na 15 minut przed użyciem. Nabieraj wyłącznie czystą, suchą szpatułką lub łyżeczką, NIGDY palcem prosto ze słoika — bakterie z palca i wilgoć ze skóry to najczęstsza przyczyna zepsucia. Maść zjełczała ma ostry, żywiczny zapach starego oleju i drapiący smak; taką wyrzuć — na podrażnionej skórze zrobi więcej szkody niż pożytku.

Trwałość

12 miesięcy w chłodnym, ciemnym miejscu (bez witaminy E — ok. 6–9 miesięcy)

Wskazówki

Najczęstszy błąd numer jeden: wilgotny surowiec. Kwiat nagietka jest mięsisty w środku koszyczka i schnie wolniej, niż się wydaje — jeśli koszyczek daje się zgiąć zamiast pęknąć, jest jeszcze wilgotny. Błąd numer dwa: przegrzanie oleju. Powyżej 70 °C macerat zaczyna pachnieć smażeniną, traci pomarańczowy kolor i większość aktywności przeciwzapalnej — a przy tym utlenia się i szybciej jełczeje. Błąd numer trzy: dodanie olejków eterycznych do gorącej masy. Jak poznać, że wyszło: dobra maść ma barwę od kremowo-żółtej po wyraźnie pomarańczową (im ciemniejszy kwiat, tym mocniejszy kolor), pachnie miodowo-ziołowo z lawendową nutą, ma konsystencję gęstej pasty, którą łatwo nabrać szpatułką i która topi się na skórze w kilka sekund. Czym zastąpić: zamiast oliwy z oliwek — olej słonecznikowy (neutralny, tani), olej z pestek winogron (szybko wchłanialny, ale mniej trwały) lub olej migdałowy (najlepszy dla niemowląt). Zamiast wosku pszczelego — wosk candelilla, ale wtedy tylko 20 g na 200 ml oleju, bo jest twardszy (wariant wegański). Masło shea można pominąć bez szkody dla działania. Jeśli chcesz maść bardziej gojącą, dołóż do maceratu 10 g liścia babki lancetowatej. Wskazówka zbieracza: kwiaty nagietka zbieraj w słoneczny dzień, po obeschnięciu rosy, gdy koszyczek jest w pełni rozwinięty; zrywaj same koszyczki bez szypułek. Do maceratu można też użyć samych języczkowatych płatków — dają czystszy kolor, ale gorsze działanie, bo faradiol siedzi głównie w kwiatach rurkowatych środka koszyczka i w listkach okrywy. Zbieraj co 2–3 dni przez cały okres kwitnienia — nagietek kwitnie tym obficiej, im częściej mu odbierasz kwiaty.

Przeciwwskazania

Użyte zioła

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.

Zaloguj się, aby dodać komentarz.