Mieszanka
Mieszanka łączy trzy surowce o różnych punktach uchwytu w mechanizmie napadu migrenowego. Wiązówka błotna jest naturalnym źródłem glikozydów salicylowych (spireina, glikozydy kwasu salicylowego) — działa przeciwbólowo i przeciwzapalnie, ale bez drażniącego wpływu na błonę śluzową żołądka, jaki ma czysta aspiryna. Lebiodka pospolita (oregano) dostarcza kwasu rozmarynowego i tymolu, działa rozkurczowo i przeciwzapalnie, a dodatkowo rozluźnia napięte mięśnie karku i barków, które u wielu osób są punktem wyjścia bólu. Melisa uzupełnia zestaw działaniem uspokajającym i przeciwlękowym, przerywając błędne koło „stres → napięcie → ból → stres”. Mieszanka nadaje się zarówno do stosowania doraźnego przy pierwszych objawach, jak i kuracyjnie — profilaktycznie, przez kilka tygodni.
Doraźnie, przy pierwszych objawach zwiastunowych migreny lub narastającym bólu głowy: 1 szklanka naparu (250 ml), w razie potrzeby powtórzyć po 3–4 godzinach; nie przekraczać 3 szklanek na dobę. Profilaktycznie (przy migrenie nawracającej częściej niż 2 razy w miesiącu): 1 szklanka 2 razy dziennie — po śniadaniu i wczesnym wieczorem — przez 4–6 tygodni, następnie 2 tygodnie przerwy. Napar pić po jedzeniu, nie na czczo (wiązówka na pusty żołądek może dawać uczucie mdłości). Dzieci powyżej 12 lat: pół szklanki (125 ml) raz dziennie, doraźnie; dzieci i młodzież do 16 lat — patrz przeciwwskazania (ryzyko związane z salicylanami). Pierwsze efekty profilaktyczne ocenia się po 3–4 tygodniach regularnego picia, nie wcześniej.
Suchą mieszankę przechowuj w szczelnie zamkniętym słoiku z ciemnego szkła lub w blaszanej puszce, w suchym miejscu, w temperaturze do 20 °C, z dala od światła i źródeł ciepła (nie nad kuchenką, nie na parapecie). Wilgoć jest głównym wrogiem: mieszanka, która zbryla się w słoiku lub pachnie stęchlizną, jest zepsuta — wyrzuć całość, nie da się jej uratować suszeniem. Światło rozkłada olejki lebiodki i melisy — po pół roku w przezroczystym słoiku na świetle mieszanka jest praktycznie bezwartościowa. Gotowy napar trzymaj w lodówce maksymalnie 12 godzin, w zamkniętym naczyniu.
12 miesięcy w szczelnym słoiku z ciemnego szkła; gotowy napar — do 12 godzin
Najczęstszy błąd: mierzenie składników łyżkami zamiast wagi. Kwiat wiązówki jest puszysty i lekki — łyżka wiązówki to ok. 1 g, a łyżka melisy ok. 2 g; mieszanka odmierzona objętościowo wychodzi mocno przeciążona wiązówką i traci charakter. Kup 20-złotową wagę kuchenną z dokładnością do 1 g, to jedyne narzędzie, którego naprawdę tu potrzebujesz. Drugi błąd: parzenie bez przykrycia — lebiodka i melisa oddają działanie wyłącznie z olejku eterycznego. Trzeci błąd: gotowanie. To ma być napar (zalanie wrzątkiem), nigdy odwar — gotowanie niszczy zarówno glikozydy salicylowe, jak i olejki. Jak poznać, że wyszło: gotowa mieszanka pachnie słodko-migdałowo (wiązówka), z wyraźną nutą korzenną (lebiodka) i cytrynową (melisa); napar jest jasny, żółtozłocisty, o smaku łagodnie słodkawym z gorzkim wykończeniem. Jeśli napar jest bezwonny i mdły — surowce są zwietrzałe. Czym zastąpić: melisę można zamienić na serdecznik pospolity (silniejsze działanie uspokajające, ale gorzki smak), a lipę pominąć, jeśli jej nie masz — to składnik wspomagający, nie kluczowy. Wiązówki NIE zastępuj niczym — to serce tej mieszanki. Rób mieszankę w porcjach na 2–3 miesiące, nie na rok: świeżo sporządzona działa wyraźnie mocniej.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.