Nalewka
Kurkuma (ostryż długi) jest surowcem żółciopędnym i żółciotwórczym o dobrze udokumentowanym działaniu — kurkuminoidy pobudzają wydzielanie żółci i zwiększają jej objętość, a olejek eteryczny (turmeron, zingiberen) działa rozkurczowo i wiatropędnie. Problem z kurkumą polega na tym, że kurkuminoidy są praktycznie nierozpuszczalne w wodzie, więc napar z kurkumy to głównie zabarwiona woda. Alkohol o stężeniu 60–70% rozwiązuje ten problem: wyciąga zarówno kurkuminoidy, jak i lipofilny olejek. Piperyna z pieprzu czarnego, hamując glukuronidację kurkuminy w jelicie i wątrobie, wielokrotnie zwiększa jej biodostępność — to nie folklor, tylko dobrze opisany mechanizm i dlatego pieprz jest tu składnikiem czynnym, a nie przyprawą. Korzeń mniszka dokłada gorycz i drugi mechanizm żółciopędny (odruchowy), a owoce ostropestu — sylimarynę chroniącą hepatocyt.
Dorośli: 20–30 kropli (ok. 1–1,5 ml) w niewielkiej ilości wody lub na łyżeczce, dwa do trzech razy dziennie, 20–30 minut PO posiłku (kurkuma podana na czczo drażni żołądek, a przy żółciopędnym zastosowaniu ma zadziałać na trawienie już przyjętego pokarmu). Maksymalna dawka dobowa: 5 ml nalewki. Kuracja: 4–8 tygodni, następnie co najmniej 2 tygodnie przerwy. Pierwszą dawkę zmniejsz do 10 kropli i obserwuj — u części osób kurkuma nasila zgagę. Nie stosować u dzieci i młodzieży poniżej 18. roku życia (preparat alkoholowy, brak ustalonych dawek pediatrycznych). Nie łączyć w tym samym czasie z innymi preparatami żółciopędnymi. Odstaw preparat co najmniej 2 tygodnie przed planowaną operacją.
Wyłącznie ciemne szkło (oranżowe lub brązowe), szczelnie zamknięte, w chłodnym i ciemnym miejscu (10–18 °C). Kurkumina jest fotolabilna — rozkłada się pod wpływem światła, a nalewka trzymana na parapecie może zachować barwę i stracić działanie. Nie przechowuj w plastikowych butelkach: olejek eteryczny wypłukuje z nich zmiękczacze, a kurkuma trwale je barwi. Osad na dnie butelki po kilku miesiącach to normalne wytrącanie żywic — nie jest to oznaka zepsucia, można przefiltrować lub po prostu nie wstrząsać przed odmierzeniem dawki. Uwaga: rozlana nalewka plami wszystko na żółto, łącznie z fugą i blatem.
3 lata w ciemnej butelce; wystawiona na światło traci aktywność w ciągu kilku miesięcy, mimo że nadal wygląda na intensywnie żółtą
Najczęstszy błąd to robienie tej nalewki na wódce 40% — powstaje ładna, intensywnie żółta ciecz o znikomej zawartości kurkuminoidów, bo te są lipofilne i potrzebują co najmniej 60% alkoholu. Barwa nie jest tu miarą mocy. Drugi błąd to pominięcie pieprzu: bez piperyny biodostępność kurkuminy jest tak niska, że w praktyce marnujesz surowiec. Trzeci błąd to macerowanie w słoju stojącym na parapecie „w słońcu” — kurkumina jest fotolabilna i światło ją rozłoży w trakcie samej maceracji. Czwarty: mielenie kurkumy na proszek, po którym nalewki nie da się przefiltrować przez tydzień. Możesz użyć świeżego kłącza (250 g startego) — wtedy podnieś stężenie alkoholu do 75%, bo świeży surowiec wniesie własną wodę. Ostropest da się zastąpić 20 g liścia karczocha (inny mechanizm hepatoprotekcyjny, silniejsze działanie żółciopędne, jeszcze bardziej gorzki smak). Poznasz, że wyszło, po tym, że nalewka jest głęboko pomarańczowo-bursztynowa, wręcz nieprzezroczysta w butelce, a rozcieńczona w wodzie daje wyraźnie mętną zawiesinę (to wytrącające się kurkuminoidy — dowód, że rzeczywiście się wyekstrahowały). Klarowna po rozcieńczeniu, żółta jak herbata nalewka oznacza, że alkohol był za słaby. Pracuj w rękawiczkach i nie na jasnym blacie: kurkuma barwi trwale wszystko, czego dotknie.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.