Napar
Porost islandzki (właściwie płucnica islandzka, Cetraria islandica) to nie mech, tylko porost — symbioza grzyba z glonem. Jego plecha zawiera do 50% polisacharydów (lichenina, izolichenina), które tworzą gęsty, ciągnący śluz powlekający błonę śluzową gardła i krtani, oraz kwasy porostowe (głównie usninowy, protolichesterynowy i fumaroprotocetrarowy) o działaniu przeciwbakteryjnym, także wobec bakterii Gram-dodatnich. To połączenie — mechaniczna osłona plus miejscowa antyseptyka — jest wyjątkowe wśród surowców śluzowych i dlatego porost jest surowcem pierwszego wyboru przy chrypce, zdartym głosie i zapaleniu krtani. Preparat ma dwa oblicza: macerat na zimno wyciąga maksimum śluzu, odwar — maksimum goryczy i kwasów porostowych. Ten przepis łączy oba etapy w jednym procesie.
Dorośli: 200–250 ml letniego naparu 3 razy dziennie, przed posiłkami (gorycze pobudzają wtedy dodatkowo apetyt i trawienie) lub między posiłkami, jeśli chodzi wyłącznie o efekt osłaniający. Kuracja: 7–14 dni, MAKSYMALNIE 4 tygodnie ciągiem — limit wynika z obecności kwasów porostowych. Po 4 tygodniach zrób co najmniej 4-tygodniową przerwę. Dzieci: 6–12 lat — 100 ml 2–3 razy dziennie, kuracja do 7 dni; powyżej 12 lat — dawka dorosłego. Poniżej 6. roku życia nie stosować bez konsultacji z pediatrą. Płukanie gardła: letnim naparem (można dodać 1/2 łyżeczki soli) 4–5 razy dziennie po 30 sekund — przy chrypce i zapaleniu krtani jest to skuteczniejsze niż samo picie, bo preparat działa miejscowo. UWAGA: śluz opóźnia wchłanianie leków doustnych — zachowaj 1–2 godziny odstępu.
Gotowy napar wyłącznie w lodówce, w zamkniętym naczyniu, maks. dobę — śluz szybko fermentuje. Suchą plechę trzymaj w szczelnym słoju, w suchym i ciemnym miejscu; porost jest silnie higroskopijny (w naturze pobiera wodę z powietrza) i w wilgotnym pomieszczeniu w ciągu kilku dni zmięknie, a potem spleśnieje. Prawidłowo wysuszona plecha jest krucha i łamie się z trzaskiem — jeśli daje się zgiąć jak skóra, jest wilgotna i wymaga dosuszenia w 40 °C.
Napar: 24 godziny w lodówce. Sucha plecha: 24 miesiące w szczelnym słoju (surowiec bardzo trwały, o ile jest suchy).
Najczęstszy błąd: gotowanie porostu od razu we wrzątku przez 20 minut. Dostaniesz wtedy napar piekielnie gorzki i ubogi w śluz — bo lichenina częściowo się rozłoży, a wypłuczesz maksimum kwasów porostowych. Dwuetapowa metoda (zimna maceracja, potem krótkie podgrzanie do 90 °C) daje jedno i drugie: śluz i antyseptykę. Drugi błąd: mielenie plechy na proszek — nie da się tego przecedzić. Trzeci: dosładzanie wrzącego naparu. Poprawny napar jest lekko brunatny, śliski, ciągnie się za łyżką i ma wyraźną, ale znośną gorycz — jeśli nie ciągnie, śluz się nie wydobył (za krótka maceracja albo za gorąca woda). Odgoryczanie sodą to kompromis: zyskujesz smak, tracisz część działania przeciwbakteryjnego; przy chrypce infekcyjnej lepiej pogodzić się z goryczą. Zamienniki i wzmocnienia: przy bardzo zdartym gardle dorzuć do maceracji 1 łyżkę korzenia prawoślazu (więcej śluzu) — ale nie podgrzewaj już potem do 90 °C, tylko do 40 °C, bo prawoślaz tego nie znosi; wtedy rezygnujesz z ekstrakcji kwasów porostowych. Do płukanki przy zapaleniu krtani dobrze łączy się z naparem z szałwii lekarskiej (garbniki, ściągająco) — ale szałwii nie pij przy laktacji, bo hamuje wytwarzanie mleka. Nie licz na natychmiastowy efekt: śluz działa objawowo i doraźnie, ulga trwa ok. 1–2 godzin, stąd konieczność powtarzania porcji.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.