Napar
Napar z ziela dziurawca to jeden z najstarszych polskich sposobów na skórę zaczerwienioną, swędzącą i sączącą — czyli dokładnie na obraz zaostrzenia atopowego zapalenia skóry. Działa dzięki garbnikom katechinowym (do 10% surowca), które ściągają i wysuszają wysięk, oraz dzięki flawonoidom i hyperforynie o działaniu przeciwzapalnym i przeciwbakteryjnym — a nadkażenia gronkowcem złocistym to stały problem skóry atopowej. Do przemywań używa się naparu, nie odwaru: gotowanie rozkłada część flawonoidów, a garbniki i tak przechodzą do wody podczas 20-minutowego naciągania pod przykryciem. Ten przepis jest WYŁĄCZNIE zewnętrzny — dziurawiec doustnie wchodzi w ciężkie interakcje lekowe i nie ma po co ryzykować, skoro na skórę działa miejscowo. Uwaga na fotouczulanie: hiperycyna uwrażliwia skórę na światło, dlatego przemyte miejsca chroni się przed słońcem.
WYŁĄCZNIE DO STOSOWANIA ZEWNĘTRZNEGO — nie pić. Przemywanie: 2 razy dziennie (rano i wieczorem), na zmienione chorobowo miejsca, po kąpieli lub prysznicu. Okłady na ogniska sączące i mocno swędzące: 10–15 minut, 1–2 razy dziennie. Kuracja miejscowa: 7–10 dni, następnie minimum tydzień przerwy. Nie stosować w sposób ciągły przez tygodnie — garbniki przy przewlekłym używaniu przesuszają i uszkadzają barierę lipidową. Nie stosować na powierzchnię większą niż ok. 10% ciała jednorazowo. Dzieci powyżej 3 lat: napar rozcieńczony wodą w stosunku 1:1, wyłącznie okłady miejscowe, maksymalnie 5 dni. Dzieci poniżej 3 lat: nie stosować bez zgody lekarza. Przed pierwszym użyciem zrób próbę na małym fragmencie zdrowej skóry przedramienia i odczekaj 24 godziny.
Gotowy napar przechowuj w zakręconej, wyparzonej szklanej butelce w lodówce, maksymalnie dobę — przed użyciem ogrzej do temperatury pokojowej, wstawiając butelkę do ciepłej wody, a nie podgrzewając w garnku. Napar, który zmętniał, spienił się przy wstrząśnięciu lub pachnie kwaśno, wylej — nakładanie go na uszkodzoną barierę naskórkową to prosta droga do zakażenia. Suszone ziele trzymaj w szczelnym słoiku z ciemnego szkła, w suchym i chłodnym miejscu; wyblakłe, żółtoszare ziele bez czerwonawego zabarwienia po roztarciu straciło hiperycynę i nie ma czego oddać.
gotowy napar: 24 godziny w lodówce (po tym czasie namnażają się bakterie i preparat sam staje się źródłem nadkażenia); suszone ziele: 12 miesięcy
Najczęstszy błąd to zbyt gorący napar — przy AZS ciepło jest wrogiem, bo natychmiast wyzwala świąd. Drugi błąd: pocieranie skóry gazą zamiast delikatnego przykładania. Trzeci: rezygnacja z emolienta po zabiegu, przez co po tygodniu skóra jest bardziej sucha niż na starcie. Surowiec poznasz po tym, że rozgnieciony w palcach pączek kwiatowy zabarwia je na czerwonofioletowo — to hiperycyna; jeśli nie barwi, ziele jest stare albo źle suszone. Ziele dziurawca możesz w tym przepisie wymienić na 3 łyżki liścia orzecha włoskiego (jeszcze silniej ściągające, nie fotouczula) albo na 3 łyżki kory dębu szypułkowego (najsilniejszy garbnik, ale i najbardziej wysuszający — maksymalnie 5 dni). Że napar wyszedł, poznasz po barwie: powinien być głęboko bursztynowy z czerwonawym refleksem pod światło i mieć wyraźnie ściągający, cierpki zapach. Blady, słomkowy napar oznacza za mało surowca albo za krótkie parzenie. Nie rób zapasu na kilka dni — bez konserwantu napar to pożywka bakteryjna, a atopowa skóra i tak jest skolonizowana gronkowcem.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.