Ocet
Ocet ziołowy to wyciąg, w którym rozpuszczalnikiem jest kwas octowy — i to właśnie kwaśne środowisko wyciąga z pokrzywy krzem, żelazo, chlorofil oraz flawonoidy skuteczniej niż woda. Płukanka octowa działa dwojako: dostarcza skórze głowy substancje odżywcze i normalizuje pH. Włosy i skóra głowy mają naturalne pH około 4,5–5,5, a szampony (zwłaszcza mydlane i alkaliczne) je podnoszą, przez co łuski włosa się otwierają, włos elektryzuje się, matowieje i puszy. Kwaśna płukanka zamyka łuski w ciągu sekund — stąd natychmiastowy połysk. Skrzyp dodaje krzemionki wzmacniającej łodygę włosa, a rozmaryn pobudza mikrokrążenie w skórze głowy. Preparat sprawdza się przy przetłuszczaniu, matowych włosach, łupieżu i osłabionych cebulkach.
Wyłącznie do stosowania zewnętrznego — nie pij. Po umyciu włosów szamponem i spłukaniu, przelej przez włosy 1 litr letniej wody z rozpuszczonymi 2–3 łyżkami octu ziołowego (ok. 30–45 ml). Wmasuj płukankę w skórę głowy opuszkami palców przez minutę, resztę rozprowadź po długości. NIE spłukuj czystą wodą — pozostawienie płukanki to cały sens zabiegu. Zapach octu ulatnia się po wyschnięciu włosów w ciągu kilkunastu minut. Stosuj przy każdym myciu lub 2–3 razy w tygodniu. Przy włosach suchych zmniejsz dawkę do 1 łyżki na litr; przy przetłuszczających się i przy łupieżu możesz zwiększyć do 4 łyżek. Widoczna poprawa gęstości i kondycji cebulek wymaga 2–3 miesięcy systematycznego stosowania.
Przechowuj koncentrat w szczelnie zamkniętej ciemnej butelce, w chłodnym miejscu, z dala od światła. Kwas octowy o stężeniu 5–6% sam w sobie jest konserwantem, ale światło rozkłada chlorofil i flawonoidy — ocet w przezroczystej butelce blaknie do żółtego i traci część działania. Nie używaj metalowych zakrętek ani korków metalowych, bo kwas je koroduje. Osad na dnie jest normalny. Kożuch pleśni na powierzchni (najczęściej skutek wystającego ponad ocet surowca lub zbyt mokrego zielska) oznacza, że cała partia nadaje się do wyrzucenia — nie da się jej uratować przez zebranie kożucha. Rozcieńczonej płukanki nie przechowuj: rozcieńczony kwas nie konserwuje.
12 miesięcy w ciemnej butelce; gotowa, rozcieńczona płukanka — do zużycia od razu
Najczęstszy błąd to spłukiwanie płukanki wodą po nałożeniu — wtedy pH wraca do punktu wyjścia i cały zabieg nie ma sensu; płukanka ma zostać na włosach. Drugi błąd to używanie nierozcieńczonego octu — poza podrażnieniem daje przesuszone, matowe końcówki. Trzeci: mokry surowiec w słoju, przez co ocet się rozcieńcza poniżej progu konserwacji i pojawia się pleśń — pokrzywę po umyciu trzeba naprawdę osuszyć, najlepiej odwirować w suszarce do sałaty i zostawić na godzinę. Użyj octu jabłkowego niepasteryzowanego, z osadem — pasteryzowany, filtrowany ocet ze sklepu też zadziała, ale ma mniej kwasów organicznych. Ocet spirytusowy 10% jest zbyt agresywny i pozbawiony wartości dodatkowych — nie polecam. Dobrze zrobiony ocet pokrzywowy ma ciemnozieloną do brunatnej barwę i ostry, ziołowo-octowy zapach. Jeśli po miesiącu jest jasny jak wyjściowy ocet — surowca było za mało. Do włosów jasnych zamiast rozmarynu dodaj rumianek (rozjaśnia), do ciemnych — rozmaryn i szałwię (pogłębiają kolor). Zapach octu na włosach znika po wyschnięciu; jeśli przeszkadza, dodaj do koncentratu 10 kropli olejku rozmarynowego lub lawendowego.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która się wypowie.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.